Ostatnio troche nie mialam glowy do pisania z wiadomych powodow, pozniej nadrabialam stracony czas i ganialam po wawie zaltwiajac kosmetyczni-sryczki itp, ale dzis juz na spokojnie, bez emocji, spakowana i w oczekiwaniu na jutrzejszy lot chcialam podziekowac wszystkim tym, ktore mnie wspieraly po operacji tu na forum,
Ewie za odebranie z kliniki, przegadanie ataku mega bolu

i jutrzejsza pomoc na lotnisku

,
Szkarolinie za odwiedzinki w klinice, zbawienna masc na plecy i pyszne malinki

,
ja123 i Oliami-Bromkowym cycolinkom, ktore probowaly mi wbic do mej upartej i zdesperowanej glowy, ze moje piersi nie sa mega balonami-ze sa ok-i kurcze, mialy dziewczyny racje

. Dziekuje wam dziewczyny, bo nie wiem jak bym sobie dala rade z tym wszystkim, gdyby nie wy

Mam wobec was wszystkich ogromny dlug wdziecznosci i jesli tylko w jakikolwiek sposob bede mogla wam pomoc-walcie do mnie smialo dziewczyny!!!!!!!!!!!!
Troszke mi sie rozczulilo

, bo mialam sie zmierzyc z tym wszystkim sama i sadzilam, ze dam rade, ale jak wiecie, przeroslo mnie to wszystko i to naprawde piekne, ze w takich chwilach mogloam liczyc na bezinteresowna pomoc praktycznie obcych ludzi...jeszcze raz z calego

wam za to wszystko dziekuje i przepraszam, ze narobilam tyle zbednego szumu wokol mojej osoby
