Ullrike a gdzie jest ten czat. Klikam w ikonkę CZAT ale nie ma takiej strony?
Przeleciałam nasze posty z ostatnich paru dni i muszę wam powiedzieć,że najśmieszniejsze teksty to są u nas. TYLKO U NAS nie ma kłótni,docinek i jest jakiś poziom. W innych tematach te "młode Laski" strasznie smęcą.

a maja dopiero po dwadzieścia parę lat,to co będzie jak będą w naszym wieku haha strach się bać.

Od jednej dziewczyny z forum dostałam na maila fajną książke "Dal czego mężczyźni kochają zołzy" za chwile biorę sie za czytanie.
Jak by któraś chciała to dajcie znać,prześle wam plik. Juz teraz wiem dla czego mój mąż tak mnie kocha od 20 lat. Wczoraj mówi do mnie tak..-Kurcze jak ty byś była mnie rozdarta i pyskata,to by cie na rękach nosił.
A ja mówie. -No a co byś niby więcej dal mnie robił? Jak wyglądało by to noszenie?
Chwile pomyślał i sie roześmiał. No bo co może więcej zrobić? Nic. No chyba że zaczął by coś w ogrodzie mi pomagać,albo nie marudził,że znów chce na jakies pierdoły 200 zł. Ale faktycznie ma rację,bo ciągle o coś sie na niego drę. Kurcze bardzo często mnie drażni nawet samo to,że obok jest,albo,że zadzwoni i pyta co słychac haha.
Dwa dni temu oglądałam program "Rozmowy w toku" i babeczka opowiadała jak mąż ja drażni: jego sposób chodzenia,jedzenia,oddychani.....i takie rozdrażnienie odczuwa tylko prze miesiączką,w inne dni kocha go nad życie.
Wiecie,że nigdy bym o tym nie pomyślała,że hormony mają wpływ na to jak postrzegamy swojego męża! Czasem tylko sie zastanawiałam,czemu tak jest,że mogła bym sie do męża tulić i tęsknie za nim jak jest w pracy,a czasem bym go zabiła nawet jak zadzwoni i powie ze mnie kocha. Myślałam,że jakaś taka nienormalna jestem czy COŚ,a to ie tylko ja tak mam. Dobrze,że oglądnęłam ten program. Przeczytam jeszcze książeczkę i zacznę przeżywać z mężem drugą młodość,może nawet sobie dziecię strzelimy haha
