Post
autor: maluda6 » 16 cze 2009, 20:22
ja sie wkurzam, bo ja nie musze wstawac tak wczesnie jak on i te drzemki doprowadzaja mnie do szalu,
bo on sie czasem na nie nie budzi nawet, a jak zawsze na kazda,
a czesciej nawet nie zdaze zasnac miedzy jedna a druga i musze tak sie meczyc, az on wstanie, hahaha.
ale juz do tego przywyklam.
za to jak juz wstanie, to zamyka mi drzwi od sypialni, zeby mnie niczym nie budzic
i jak wychodzi to jeszcze przychodzi do mnie sie przytulic i dac mi buzi.
ja problemu ze wstawaniem nie mam wogole, jak mi dzwoni budzik, to od razu wstaje.
no chyba ze to jest 6 rano, bo np. na wakacje jedziemy czy cos...
ale to wtedy sie ciesze, ze musze stac :)
70B + 375cc,
mentorki okrÂągle, wysoki profil, dr Skupin :)
19.V.2009r.