wczoraj zapomnialam Wam napisac co widzialam w centrum warszawy ... najpierw mna trzachnelo a potem rece i opadly i wszystko co moglo ....
mamy w warszawie w ten weekend europride czyli parade rownosciowa srodowiska LGBT polaczona z roznymi eventami w kinach, teatrach, klubach, sali kongresowej ...
w zwiazku z powyzszym na rogu swietokrzyskiej i nowego swiatu (niedaleko centrum informacji europride'u, ktore umiejscowilo sie w centrum kultury "nowym wspanialym swiecie") stanela kontrdemonstracja w ilosci osob kilkunastu pod krawatami i biaymi kolnierzykami, na czerwonych sztandarach wyhaftowane "rodzina, tradycja, honor" czy cos w tym guscie a w rekach transparanty: "homoseksualizm, to sie leczy", "europride, hanba dla polski" itp ... chcieli ulotke wreczyc - nawet nie chce myslec co w niej bylo ... mieli policyjna ochrone w ilosci rownej prawie ilosci uczestnikow demonstracji. zaobserwowalam ze wiekszosc ludzi lypala na nich nieprzychylnie i to mi sie jedynie w calej tej sytuacji spodobalo. ale mimo, ze chcialo mi sie z tego smiac, to bylo mi tez po prostu za cala ta kontrdemonstracje wstyd. mam nadzieje ze nikt tego nie zfilmowal i nie podsmiewa sie gdzies w kacie z polskiego zascianka ...






