Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: nesia » 08 lip 2009, 08:37

Kwiatuszek* pisze: A ja teraz nie umiem cytowac fragmentu cudzego posta. Cytuje mi się cały post, chociaz zaznaczam na niebiesko kawałek i klikam, cytuj. Teraz jest gorzej jak było na starym forum.
Źle robisz - jak chcesz zacytować to najpierw kliknij cytuj :arrow: wyświetli Ci sie biała karta z mozliwością edycji tego postu :arrow: wykasuj te część której nie chcesz i już masz cytat ;) Istotne :arrow: musisz zostawić pierwszy i ostatni nawias kwadratowy.
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Sabrina » 08 lip 2009, 09:11

babina7 pisze:Sabrinko, angielki są brzydkie i grube. Jak byłam w Londynie z córką, to raz usłyszałam taką rozmowę {oczywiście polaków}. Popatrz jakie babki.! {niby my} , a ten drugi odpowiada " to nie angielki, bo za ładne".....Faktycznie, jak jakaś znośna , to na bank nie angielka.
No właśnie moi synowie to samo powiedzili ,ze jak widzą ładną dziewczyne to na bank to nie jest angielka.
My to jestesmy Laseczki Poleczki applaus :bravo
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: Kwiatuszek* » 08 lip 2009, 11:21

nesia pisze:
Kwiatuszek* pisze: A ja teraz nie umiem cytowac fragmentu cudzego posta. Cytuje mi się cały post, chociaz zaznaczam na niebiesko kawałek i klikam, cytuj. Teraz jest gorzej jak było na starym forum.
No tak, ale w starym forum chyba nie trzeba było kasowac części tekstu, tylko zaznaczalo się na niebiesko, ten kawałek co chcialo sie cytowac, a teraz sa zmiany, a ja myslałam,że robie cos nie tak,ze wg. starej metody nie chce mi sie edytować a to teraz taka metoda edytowania!!!!

Ale dzieki nesia,że wyprowadzenie mnie z błedu.

No i wszystko jest ok. jak sie okazuje.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: muflon2121 » 11 lip 2009, 21:20

Co z Wami dziewczyny? tez na wakacjach?
Jestem tak pdniéta, ze nie mam sily na nic. Lezymy w trojke na kanapie i podsypiamy ze zmeczenia.
Co do polakow. Sa wszedzie w Londynie. Dzielnica w ktorej pomieszkuje nie jest polska. W zasadzie trudno mowic o dzielnicy. Raczej mowi sie tu o obszarach. Wiec obszar wielkosci kilku kwartalow jest zydowski i pewnie dlatego jest dosc spokojnie. Tam, gdzie mieszkaja zydzi, tam nie ma rozrob. Ale kilka przecznic dalej mieszkaja kolorowi. Chyba bez szczegolnych skupisk narodowosciowych. I pakistanczycy i rasy dalekowschodnie. I oczywiscie (ja przynajmniej odnosze takie wrazenie) dominujaca tu mieszanka karaibsko-afrykanska. Oczywiscie jest polski sklep. Obok remontuja hurtownie- jak podsluchalam-polacy. Ale caly tydzien, nie tylko w szabas na porzadku dziennym jest cos, czego gdzie indziej nie spotkalam. Do pracy ida lub jada (samochodami jak inni londynczycy) panowie w strojach z widocznymi elementami tradycji: jarmulki czy kapelusze obowiazkowo, spod marynarki czesto widac wystajace fredzle od talesu. Nierzadko w czyms w rodzaju surduta. Co istotne, w jarmulkach chodza tez chlopcy. Taki troche zatrzymany swiat. I gdyby nie te fury i komory to bylby to sztetl.(brak mi polskich liter, wiec nie wszystko co pisze moze byc czytelne).
Co do kolorowych. Kurcze, cale zycie tzw. poprawnosc (a i przekonania) powodowaly, ze jakosc nie potrafolam powiedziec 'kolorowy'. Brzydko mi sie to kojarzylo. Ale tutaj, w tej mieszance ras i kolorow skory okreslenie to wydaje sie calkiem naturalne.
Czy angielki sa brzydkie? nie wiem. polki tak twierdza. Przeciez nie pytam tych karykaturalnien spasionych bialych kobiet czy sa angielkami. Ale jest rzeczywiscie sporo zaniedbanych kobiet. Co charakterystyczne, nie maja (chyba) zadnych kompleksow. Tluscioch w mini jest w metrze zjawiskiem, ktore nikogo nie bulwersuje. Oczywiscie, widze i zadbane i gustownie ubrane kobiety. Ale one metrem sie raczej nie poruszaja, natomiast ja jakos rzadko tu bywam w tych miejscach, co one. Za to kolorowe kobiety czesto przyciagaja oko.
Oko przyciagaja rowniez transwestyci. Bylam dzis w Soho i stad te refleksje, bo poza Soho jakos ich nie spotkalam. Fajnie sa ubrani, dlugie nogi, atrakcyjne ciala ;-) :badgrin: W Soho takze najbardziej widac efekty szczesliwych pomyslow zakazu palenia w knajpach. Cale rzesze mezczyzn stercza pod knajpami , wypisz, wymaluj, jak u nas dawniej pod przyslowiowa budka z piwem. Najpierw myslalam, ze to wszystko gejowskie knajpy. Dopiero corka mnie uswiadomila, ze przeciez tam w knajpie palic nie wolno.
Co mi sie tu zdecydowanie podoba?
wolne od samochodow chodniki czyli przeciwienstwo tego, co jest w moim miescie. Dostosowanie miasta do ruchu pieszego. Zawsze najpierw jest pieszy, potem samochod. Powszechny brak trabienia klaksonow - prawie wogole sie ich nie slyszy. lopatologiczne oznaczenia w metrze. No i tego, ze to jedno z wiekszych miast swiata ma ludzka skale. Tyle pisaniny. Trzymajcie sie dziewczyny cieplo.

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: beata-malgorzata » 11 lip 2009, 21:47

Ciekawie to wszystko opisalas . Ja bylam w Londynie tylko raz iles tam lat temu zaledwie kilka dni . Zwiedzalam na maxa , tak ze stopy mnie palily . Ciekawie , kilorowo ,klimatycznie inaczej niz w Belgi , bardzo dobrze wspominam ten krotki wypad do Angli.
Chyba sie starzeje bo ...robie konfitury :badgrin: Naszlo mnie na konfitury z truskawek ktore robie drugi raz , pierwsze klasyczne a dzisiaj wymieszane z rabarberem . To chyba klimat wiejskiego domku w ktorym przyjelo sie ze rano je sie tosty z konfitura albo jajka z fermy obok i ...powiedzialam sobie ze nie bede tyle kupowac tych przeslodzonych sztucznych konfitur ze sklepu . Ciekawe co bedze po truskawkach ...moze morele ? Dajcie mi amatorce troche ciekawych przepisow ! oh(t1
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: ullrike » 12 lip 2009, 16:44

Muflon ,zazdroszcze ci spacerow po Londynie,okazji do obserwacji,Fajnie tak nadyszec sie atmosfera innego miasta i kultury.
Taka zydowska enklawe widzialam z Manchesterze ,cos niesamowitego ,zupelnie jak sceneria z przedwojennego filmu.Spacerujace cale wieloosobowe rodziny ubrane na czarno w dlugie chalaty ,a nawet dzieci w wozeczkach w jarmulkach i z pejsikami.Widok bajka..czemu u nas w tym antysemickim kolchozie nie moga sobie spokojnie zyc ludzie roznych ras i kultur?MNie sie strasznie taki tygiel podoba ,tak samo jest w Paryzu ,Nikt na nikogo nie zwraca uwagi...
Wiecie to smieszne, ale jadac za granice i lazac pomiedzy tymi kolorowymi ludzmi sama lepiej sie czuje,Taka dowartosciowana tolerancyjnoscia ,bo niby nie wywalam ostentacyjnie oczu na gejow trzymajacych sie za rece czy kolorowo poprzebieranych tranwestytow..ale ich zauwazam:)i niby czuje ze nie jestem taka malomiasteczkowa , odmiennosc mnie nie szokuje...ale moze w sumie i tak jestem zacofana Dulska skoro w ogole robia na mnie wrazenie widoki Zydowskich czy Murzynskich dzielnic.
Muflon ,ja k ty to odbierasz?

Dzis drugi dzien festivalu Mtv w Gdansku ,ide posluchac .Mam ochote napic sie piwa ,wylezc z lozy dla vipow i poskakac przed estrada:) :badgrin: :bravo

Beata ..w sprawie konfitur nic nie poradze bo kompletnie sie na tym nie znam.Moze z 25 lat temu zraraz po slubie ambitnie cos tam probowalam wysmazyc,z tego co pamietam nie wyszlo zadne niebo w gebie tylko jakowas spalenizna.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: majamajamaja » 12 lip 2009, 17:55

Czesc dziewczyny, ja znowu tutaj, bo watek 30tek zamarl. Po "samosadzie" (mocne, ale mi sie tylko tak kojarzy) na Rysi zadne tematy juz nie sa tak ciekawe. No coz...

Co do kolorowych, Zydow itd: my Polacy jestesmy nadal bardzo otwartym narodem, z zainteresowaniem spogladamy na ludzi z nie naszego kregu kulturowego. Oczywiscie sa grupy "lysych", ktorym generalnie sie nic nie podoba i te sa nawet duzo badziej prostackie niz jacys niemieccy np. skini. Zawsze tylko bawi mnie fakt, kiedy tacy polscy skini spotykaja "swoich pobratymcow" - niemieckich skinow. I co? Tym niemieckim wydaje sie wtedy, ze stoja wyzej, a tym polskim nie wiem, co chodzi po glowie. W kazdym razie ze wspolnego "obcowania" nici.
Ale co chcialam powiedziec po latach przemieszkiwania w Niemczech, z roznymi grupami narodowosciowymi i religijnymi: niechetnie patrze na obnoszenie sie ze swoja religia za pomoca stroju i zachowania. Ani u Zydow, ani u muzulmanow, bo te dwie grupy sa najbardziej charakterystyczne. Jestem za tym, aby wszyscy nie narzucali sie ze swoja religia, a noszenie zydowskiego stroju, to wlasnie takie odciecie sie od reszty swiata i pokazywanie mu, ze ja jestem wyjatkowym, lepszym czlowiekiem. Jesli ktos sie we mnie zakocha, musi przejsc na moja religie, aby przynalezec do mojej grupy. Tym samym stwierdzic, ze religia z ktorej sie wlanie rezygnuje, nawet nie rowna sie tej, na ktora sie przeszlo.

Wiem, ze widzicie te odmienne grupy jako ciekawostke. Ja jednak na podstawie swoich dlugoletnich i bliskich doswiadczen (np. moj maz) widze, co oznacza takie celowe wyroznianie sie z reszty spoleczenstwa.

Poza tym po prostu nienawidze muzulmanskiej chustki na glowe. Moj maz to muzulmanin, ale nie ma z moimi pogladami nic wspolnego. Nienawidze.

Takie osobiste doswiadczenie: Kiedys w upalny dzien szlam sobie w szykownych klapkach i koszulce na ramiaczkach. Ze sporym dekoltem, odpowiednio do moich sporych piersi. I czulam powiew wiatru w moich wlosach i w ogole: wolnosc, ach! (bo wlasnie mialam wolne po pracy!) Naprzeciwko mnie kobieta: w pelnych butach (skarpetki+pelne tanie brzydkie buty, chyba jej mezus kupil), plaszczu (!) wielkim jak namiot (to nie sa gotowce, to sa plaszcze szyte na miare u krawca! Tylko ze z uwzglednieniem wymogow meza, albo jakiegokolwiek starszego goscia w rodzinie)(sama szyje i nie moge zniesc, jak sie komus rekaw zaczyna 10 cm ponizej podkroju pachy! brrrr...)
no i oczywiscie w chustce. Nie zwrocilabym na nia wiekszej uwagi, tylko ze ona sie we mnie tak wpatrywala. W jej wzroku bylo pomieszanie zazdrosci, podziwu i potepiania mnie za tak swobodny ubior. Gdyby mogla, to skrytykowalaby mnie, skarcila na miejscu, a sama zaraz by sie tez tak ubrala. Nie byloby tej zazdrosci, gdyby to byl jej wlasny wybor, zeby sie tak ubrac. Wspolczuje jej, ze w wolnym kraju musi sie stosowac do tak krepujacych jej zycie zakazow.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

derek123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 181
Rejestracja: 19 cze 2008, 13:44

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: derek123 » 12 lip 2009, 21:46

Majamaja,mnie jakoś Żydzi i ich stroje nie przeszkadzają, patrzę czasem z zaciekawieniem i tyle. Oni przynajmniej zachowują się grzecznie. Natomiast w odniesieniu do tych zakutanych w chusty podzielam całkowicie Twoje zdanie. W ub.r. byłam przez tydzień w Wiedniu i tam wyleczyłam się całkowicie i ze współczucia dla tych "biednych zakwefionych muzułmanek" (a Wiedeń jest teraz nimi zalany, i to nie tylko kobiety w zwykłych chustach ale całe grupy takich ubranych na czarno od stóp do głów, tylko szparki na oczy pozostawione i całe tabuny młodych agresywnych mężczyzn ) i wyleczyłam się z "tolerancji" dla fanatycznych muzułmanów. Gdy jest ich dużo (a w Wiedniu ostatnio tak: zasiłki, mieszkania, socjal itd) to ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia, bardzo wiele, a jakakolwiek, nawet najbardziej delikatna próba zwrócenia uwagi wywołuje brzydką i brutalną reakcję oraz oskarżenie o dyskryminację rasową.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: majamajamaja » 13 lip 2009, 20:31

Zgadza sie Derek, Zydzi zachowuja sie inaczej, bo sa wyksztalceni. Ale pracowalam z nimi i bylam lekko przerazona: kobiety po dwadziescia kílka lat majace juz troje dzieci - to byly ich zony. Nie bylo ani jednej kobiety, ktora pracowalaby i zarabiala na siebie. Wszystkie byly podporzadkowane i milutkie, a jesli cos im sie nie podobalo, to nikt (=mezczyzna) ich nie sluchal. Dlaczego mnie zatrudnili? Na samym poczatku uslyszalam, w rozmowie wstepnej, ze facet idzie do przodu, a kobieta to taki ogon, ktory po nim zamiata. Bylo to powiedziane lekkim i zartobliwym tonem i nie dalo mi wtedy wiele do myslenia - zignorowalam. W kazdym razie pracowalam tylko "na tylach", nawet sobie na koncu trudu nie zadali, zeby mi wizytowki wydrukowac, chociaz znalam sie z wszystkimi naszymi partnerami. Moje potrzeby byly w tej firmie po prostu ignorowane. I tyle. Od tego czasu rowniez o tej grupie religijnej mam wyrobione zdanie.
Rozmawialam z moja znajoma, ktora jezdzi po calym swiecie i spotyka sie z roznymi firmami (jest dyrektorem sprzedazy w duzej firmie), potwierdzila, ze jesli chodzi o firmy zalozone przez zydow, nigdy jeszcze nie rozmawiala tam i nie spotkala sie z kobieta. Kobietki zamiataja po mezach.

A co do tych zamotanych w czarne namioty muzulmanek w Wiedniu, jesli chodzi o ludzi, ktorzy przyjechali z kraju naftowego, to oni maja sie za kogos lepszego.
Niestety tak jest, ze u nas ksiadz na katechezie, albo nauczyciel na historii mowili, ze muzulmanie sa odmienna grupa religijna i w jaki prosty sposob mozna przejsc na islam (poprzez wypowiedzenia zdania o Allahu, co do ktorego ja osobiscie nie mam wiekszych zastrzezen, bo jak zwal tak zwal, ale ja wierze w jednego Boga, a kto byl jego prorokiem, to juz nie mam zamiaru sie spierac), ale na tym sie konczylo. Chrzescijanie w Polsce sa bardzo tolerancyjni dla islamu. Tak nas tez ucza i tak glosil Jan Pawel II.
Niestety czesc mullow (czytaj z "u" zamknietym i podwojnym "l" kreskowanym), nauczycieli koranu - czesto samozwanczych, z tych co uwazaja, ze maja cos do powiedzenia, ma zupelnie inne poglady na innowiercow. Czasami sie jeszcze odroznia Chrzescijan od Zydow, bo Zydzi sa w ogole najgorsi, a Chrzescijanie jeszcze ujda, ale ci najbardziej tepi muzulmanie maja wbijane do glowy, ze reszta ludzi poza muzulmanami sie zwyczajnie nie liczy, bo oni nie maja szans na zbawienie. Dlatego mozna ich traktowac z pogarda. Dlatego mozna im klamac, dawac slowo i go nie dotrzymywac, sypiac i manipulowac dziewczynami, robic im dzieci po to, aby dostac staly pobyt (ani dziewczyna sie nie liczy, ani dziecko, kiedy jest male) oraz wlasnie zyc na koszt panstwa.
Derek, powiem Ci, ze ja jestem zwolenniczka kultury muzulmanskiej. Wiec nie ma nienawisci w tym, co pisze. Jednak zawsze, kiedy obcy arab mnie zaczepia, wiem, ze bedzie pewnie przedstawicielem tego swiatopogladu, ktory wyzej opisalam. W zasadzie latwo takiego splawic, ja zawsze mowie: "nie widzisz, ze jestem mezatka, odczep sie ode mnie" i juz go nie ma.

Ale moze, zeby dopelnic obrazu, napisze, co mnie w tej kulturze pociaga. Przede wszystkim jakosc relacji miedzy ludzmi. Mam znajomych, kobiety i facetow, kiedy z nimi rozmawiam jest w tym tyle ciepla, ze serce topnieje mi z minuty na minute. Nie oceniaja Cie po wygladzie i potrafia podniesc na duchu, nawet, kiedy sie slowem nie zdradzilam, ze cos mi nie poszlo. Szanuja czlowieka i z szacunkiem sie do Ciebie zwracaja. Nie maja dwuznacznych zartow (a w Niemczech wlasnie takie sa popularne, ze dwoje ludzi nawzajem sobie nawymysla, a wszystko to niby zartem, albo "zarciki" o Zydach w Oswiecimiu idacych do pieca, itp). Poza tym lubie ich jedzenie, nie chce wnikac, ale generalnie lubie. Kocham ich architekture. Mozaiki. Piekne. Muzyke i taniec brzucha. Widzialyscie kiedys Arabke w tancu brzucha? Tak prywatnie, nie na jakims pokazie czy wystepie, bo to nie jest to. Nie mozna oczu oderwac. Dzwiek arabskiego jezyka (nic nadal nie rozumiem, ale brzmi pieknie). No i nie wiem, czy tu jeszcze pasuje, ale temperamet w lozku to tez maja i wytrzymalosc, i calosc tez lepiej wyglada, skoro sa obrzezani :-D
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce.Tak ja cz.3

Post autor: beata-malgorzata » 13 lip 2009, 21:40

Na chwile zmienie temat - po ponad 3 latach przyjezdzam do Polski ! Wlasnie zarezerwowalam bilet na samolot applaus applaus PDT_Love_07 Odpukac by nic sie nie dzialo zlego bad1
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”