Przepis jest swietny! Dopasowany do meskich ciagotek i meskiego sposobu myslenia
Natomiast co do tych 16 sztuk garderoby, to sie nie zgodze. W mojej szafie jest ponad 16, bo nie mam ochoty konsekwentnie ubierac sie w jednym stylu, albo w jednym zestawie kolorow. Do tej pory zreszta jak cos kupuje, to wyliczylam, ze np co druga para spodni potem lezy. Pomimo, ze mi sie w sklepie podobaly. Chodzi o jakies drobiazgi, lepsza lub gorsza bawelna, gdzies tam cos uciska. A potem tez mam takie ciuchy na dni kiedy sie lepiej czuje i mam plaski brzuch i na takie, zeby sie kazdy ode mnie odczepil.
Ktos, kto sobie kupi tylko 16 ciuchow, konsekwentnie dobranych kolorystycznie, o modnym, a nie nudnym i do wszystkiego pasujacym fasonie i bedzie je z zadowoleniem nosil.... ten ktos to chyba nie jest kobieta!