Moderator: Zespół I


no to klops... jak nic nie wystaje to i nic nie można zrobić, nawet jakby magnesem zlokalizowaćmajamajamaja pisze:Dziewczyny pomocy!
Pralam i fiszbin ze stanika sie wydostal i wypadl za beben.
Moj stanik (mialam go jutro zalozyc na rozmowe kwalifikacyjna, bo nie mam innego bialego)
moja pralka!
Nie mozna tego druta wyciagnac zadna peceta, bo nic nie wystaje. Tylko sie nieszczesny o ten beben obija i halas robi.
Macie na to jakis sposob, czy musze jakiegos specjaliste wzywac?
Pomozcie!
Ha ha ciekawe ile razy trafił w to samo miejsce.kimm pisze: a doktor wtedy tak jak rzutkami do tarczy, zaczął rzucać strzykawkami w moją twarz...
i skąd takie głupoty się biorą?

maja, a zamieściłaś ten swój sposób też na you tube? Pewnie komuś by pomógłmajamajamaja pisze:Z wielka przyjemnoscia informuje, ze drut zostal z pralki wyciagniety! Skoro juz to opisuje, to do konca: najpierw zapytalismy you tube w trzech roznych jezykach, zdecydowalismy sie na wariant z wyjeciem plastikowej czesci z bebna (sa tam trzy). W zwiazku z tym zdewastowalismy te jedna czesc, moje dwie pincetki i jeszcze wsuwke do wlosow (ktora nomen omen znalazlam miedzy narzedziami, wiec czekala na swoje zyciowe zadanie). Pod ta plastikowa czescia dziury byly wieksze i wlasnie przez te otwory wydostalismy (maz operowal dwoma pincetami, ja latarka i technicznymi wskazowkami) druta. Popukalam go mlotkiem i zaraz wszyje nicponia.