No, ja się jak wiesz angielskiego próbuję nauczyć na co zawsze mi czasu brakowało. jako zajęcie owszem, polecam. Czas żre w sposób niemiłosierny. Inne zajęcia musiałam odstawić.
Z zajmowaniem sie wnuczką byłaby kicha. W tym wieku człowiek się nie nadaje do umysłowego cofania. Za daleka odległość
Popatrz na stare foty. Czytaj. Ja kurcze przez ten język musiałam stałych pisarzy odstawić. Z nowościami ulubionych rezyserów jestem do tyłu. Ciagle sie tylko uczę i uczę.
A jakbyś sie na język zdecydowała to polecam szkołę językowa . W tym roku córka mnie do szkoły "na mieście" wypchneła i bardzo sobie chwalę.







