Kurcze napisze wam szczerze jak ja to widze.tzn co dwa dni widze to inaczej i dla tego tak sie motam
Jeszcze pare dni temu wydawalo mi sie ze kocham meza i chyba nie dala bym rady tak calkiem bez niego życi. Teraz juz mylę ze chyba bym mogla,ale tak raz na tydzien zebym go widzila. Pare dni temu wydawalo mi sie ze nie odeszla bym od niego na 100 % zeby córki nie zranic,ale teraz mysle ze bym jej to jakos przegadala i poszla by ze mną.
Wiem tez ze nie poradzilam bym sobie finansowo. Do pracy nie pojde bo gdzie,a skoro siedze w domu na meza utrzymaniu,to musze mu prac,gotować,sprzątać wiec dla tego do tej pory sie nie buntowałam,bo nie ograniczal mnie az tak bardzo finansowo. Wiedzialm gdzie trzyma pieniadze,bralam na życie czasem cos tam dla siebie przykombinowałam,ale nigdy nie szastalam pieniedzmi. Dawal mi na urlop,jezdzilam luksusowym samochodem,pokryl moje operacje,dal raz na botoks

Od dwóch lat to sie zmienilo jak padal firma. Sprzedal samochód kupil 4 gorsze i handluje nimi. Ja mialam za granicą swoje uciułane pieniądze,wiec kupilam sobie auto za 26 tys zeby nie jezdzić jakimś rzęchem z 1997 roku!! Powiedzialm mu ze mama mi dala na auto
Mąz pije nieprzerwanie od ponad 26 lat. Czasem jest podpity a czasem ledwie wychodzi z samochodu. Mial juz z 19 lat temu zabrane prawojazdy ,ale nic to nie dalo,dalej jezdzi po pijaku. Gdy bym chciala zeby poszedl na leczenie,to tylko dla tego zeby nie zabil kogoś,bo zrujnuje zycie komus i nam. Żeby nie zostal kalekom ,bo musial bym go niańczyć ,a wiem ze bym go nie opuscila,bo sumienie by mi nie pozwoliło.
Gdy by mi jakis czrodziej powiedzial zebym sie nie obawiała,bo nie zabje nikogo,nie bedzie kalęką,to w d.... mam to ze pije,a jak by mi z powrotem zaczął dawać pieniadze bez udzielania,to nawet ja bym nie szla nigdzie do AA. Ide tam zeby mi doradzili jak postepować z nim, zeby mi wybili z glowy poczucie winy ze skoro ja nie pracuje to powinnam domem sie zajmowac i to bez szemrania,ze skora ja mam teraz swoje pieniadze to tez powinnam dolozyc sie do domu bo zony tak robią.Pracują mąż pracuje wszytko placą na pól,a do tego zajmuja sie domem,gotuja ,piorą....i czasem jak mąz mi tak mówi to w duchu przyznaje mu racje.
Dziewczyny,no bo w sumie jak u was wyglada podzial ról,kto placi za co jak rozgraniczacie swoje moje wspolne? Czy któras siedzi w domu i nie pracuje [babina chyba] ale ona ma fajnego męza i daje jej zdajesie na wszystko
Wiem ze jestescie zmeczone juz tym tematem,ja tez. Bardzo wam wszystkim dziekuje za pomoc,bo kazda rada jest bardzo cenna. Kurcze czasem mi jest zal samej siebie a czasem kopnęła bym sie w d... ze histeryzuję i wydziwiam bo nic zlego mi sie nie dziej,jednak w ciagu tych paru dni powoli zaczynaja mi sie otwierać oczy,ze dalej nie che tak zyc. Nie wiem co zmienie,jak to zrobie czego dokladnie chce,ale przede wszyskim musze cos zmienic jesli chodzi o finanse i ale i za picie męza tez chyba powinnam sie wziąć,zeby do tragedii nie doszlo,bo moze na wiele lat trafic do wiezienia i nie wiem co bysmy z córka zrobily,ja bez perspektyw na prace,bez pieniedzy

i jeszcze paczuszki dupuszki do wiezienia,bo pewnie bym posylala,bo by mi sie zal go zrobilo za jakis czas.
Chyba jestem jednak współuzależniona,bez kitu!!! i potrzebuje zeby mnie ktos palnął w łeb.
Wpadal teraz na obiad,zjadl w 4 minuty pyszna zapiekankę z ziemniaków z jarzynami,mieskiem i serem żóltym,powiedzial dzieki i polecial. Pranie w pralce nastawione,potem rozwiesze,a on przyjedzie o 19-20 w miare trzezwy bo jeszcze sie boi i ma poczucie winy,zje kolacje i pojdzie do siebie. Ma ze mną sielankę,cudownie wyglada jego życie. Caly dzien poza domem z kolegami, piweczko,flaszeczki,smiechy,chichy ,przechwalki który ma jaka kochanke co mu robi i jakie zony sa glupie. Wie ze jak wychodze z domu to tylko na spacer do lasu,abo do klezanki na inna wies, łazimy po łąkach,po drodze przywożę wode ze zródełka z 40 litrów w piecio litrowych baniakach,to juz jest taniej i nie trzeba w sklepie placic po 6 zlo za butelkę. W niedziel jade do hospicjum na 2 godziny,czasem do kina. Jest mnie pewny ze nigdzie sie nie wlucze,ze dziadostwanie narobie. Ma raj za życia.
Dobra,najwyższy czas juz przestać marudzić bo pewnie juz wymiotujecie tym tematem
Dziewczyny jeszcze raz wam bardzo,ale to bardzo dziekuje.
Mam jeszcze ostatnia prośbe. Jak któras znajdzie chwilke to napiszcie mi jak u was wygląda podzial ról finansowych i prac domowych,czy pracujecie czy nie.....
