Też się zgadzam z Kwiatkiem, jak najbardziej - trzeba dbać o siebie i się pindrzyć. Ale zgadzam się też z Sabriną co do operacji- jeśli którejś nie przeszkadza już trochę nieświeży wygląd, to nie powinna nic robić. Jak ja bym się oglądała na opinię koleżanek, to już z 5 lat byłabym po lifcie i teraz pewnie byłabym w punkcie wyjścia. A tak to się poratuję co jakiś czas sculptrą, tłuszczykiem czy botoxem i oceniam (a i inni z reguły tak oceniają) że wygladam dobrze, zważywszy ile mam lat.
Kiedyś dziewczyny się śmiały, że ja się zdecyduję na lift, kiedy one będą się szykowały na drugi

i na to się zanosi
Ja po poprzednich zdjęciach Beaty, z innego wątku, widzę, że po tłuszczu Jej twarz jest wiele ładniejsza. Miała bruzdy i doły pod oczami, a teraz jest tam gładko. Zeby tylko się nie wchłonęło.
Nosek Beatka masz bardzo ładny

te dziurki pewnie się z czasem schowają