Post
autor: Dominicana » 16 cze 2008, 22:52
jaaaa wracajac do tych rozmow kwalifikacyjnych to nie pękaj:)
ja mialam tak samo, pierwsza rozmowa i caly dzien w kibelku siedzialam, druga pół dnia :lol: 3 - tylko sie jąkałam i dłonie mi sie pociły, a teraz jak chodze na rozmowy (a mam ich juz na koncie kilka) to wiesz...mega luz, nawet juz ze strojem wyluzowalam bo chodziłam ubrana jak sztywny debil a teraz troche kolorków wrzucilam :lol:
i ogolnie gadka szmatka o pierdołach, o tym co umiem i takie tam bajery.
Rozmowa tez zalerzy od tego czy wałkują Cie małpiszony z HR czy normlani ludzie z działow w ktorych masz pracowac:)
jak będa babole z HR to spodziewaj sie głupich pytan w stylu...wymień przyjaciół z przedszkola albo co bys zrobiła jakbys spotkała głodnego murzynka na ulicy...powaga, takie czasem pytania padają.
Nie wiem czemu ale sie dowiem......bowiem od października ide na podyplomowe ZZL hihi i tez będe małpiszonem od HR co gnębi małe jaaaa pytaniami o numer buta:D
a ten staż to "rośnij z nami" z Agory?
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli juĂâÂż po i bardzo szczĂĆÂŞĂâÂśliwa:)