"Jak odjać sobie tyle lat" i "Chcesz wydawać się wyższa?"
tylko te dwie zmiany w miarę widać i zmieniły sie babeczki delikatnie,reszta beznadziejna.
Dla mnie metamorfoze przeszła ta babeczka [posłanka] zapomniałam jak sie nazywa. To był szok jak ja zobaczyłam.
Najwazniejsze w metamorfozie są włosy:kolor,ścięcie. Jak wstaje sie z łóżka to bez makijaż i juz człowiek patrzy na siebie. Ja wiem sama po sobie,że zaden makijaż,żadne ciuchy mi nie pomogą jak mam beznadziejne włosy.
Gdy mam fajne włosy to nawet bez makijażu podobam sie sobie [po lifcie] henna na oko,brwi mam same od siebie ciemne,ciało lekko opalone [chodze do solarium bo nie moge patrzeć na siebie jak jestem blada,a nienawidzę podkładów,pudrów!].
Jak nie wybieram sie nigdzie do miasta,to tylko tuszem rzęsy pociągam,jak mam cos ważniejszego do załatwienia,to sie maluję [podkład,róż,cienie]. Dla mnie włosy to podstawa.
Babina,masz rację,że jak córka bedzie miała dziecko,to bedzie inaczej.Pomyslałam o mojej córci,że kiedys urodzi i faktycznie będe chciała jej pomóc. Przy noworodku to mogę na okrągło pomagać,ale nie wiem jak to bedzie gdy dzieciak skończy parę miesiecy? No ale ona ma dopiero 16 lat wiec chyba jeszcze parę lat poczeka z dzieciakiem
