TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 21 sty 2014, 13:56

A kolanka jak buły (giggle powinna zakrywać nie ze względu na wiek ale ze względu na kształt....
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 21 sty 2014, 14:32

a napisałaby by prawdę to były by brawka a tak, nie ma, na 61 wygląda ok, figura też może być, ale te ubiory, serdaczki z futerkiem do "ułżonych sukieneczek", no która z nas się tak ubierze, ano to tak jest jak wcześniej pisałam, koleżanki też od razu widać że 6 z przodu....
magda gessler reklamuje coś tam na wzdęcia i też mówi po "40-tece" to ja zaczne reklamować coś po 20-tece (giggle (giggle (giggle
byłam na spotkaniu w przedszkolu na dzień babci, ale się te babcie 60+ na mnie gapiły, a wnuczusia - babcia babcia, i skok mi na kolana, śmiałam się w duchu, a owe babcie tylko szept sceniczny (giggle (giggle (giggle i one właśnie tak były ubranie, a tu jakaś apaszeczka, to serdaczek, to berecik, i całe przedstawienie berecika nie zdejmie, (tongueout bo fryzura nie ta....
pamiętacie że kiedyś często widziało się kobiety siedzące w kawiarni, bibliotece, kinie w czapce na głowie, może to było zamiast mycia włosów

tak sobie myśle że wróce do tematu diety bo nas moderatorka pogodni.. (giggle i doszłam do wniosku że teraz jak jest zimno, mroźno i spadł śnieg to jakoś nie chce mi się jeść jogurtów i serków, chyba zrobie sobie tą okrzykniętą tu jaglankę, jak do tej pory ani jednego dnia nie udało mi się wytrzymać na samej kaszy., w pracy ok., a najgorzej jak człowiek do domku wróci, a tam stoi lodówka i mówi - otwórz mnie, otwórz
na fb ostatnio widziałam śmieszne zdjęcie, siedzi chomik, je ciastko i mówi- ale jak to od ciasteczka, dupka rośnie
1525478_10151862185181931_1719700219_n.jpg
521612_422917904441759_2090002760_n.jpg

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: Quer » 21 sty 2014, 20:31

Ta pani przypomina mi taką sasiadkę do której chodzi się na herbatkę i ciasteczko. Kiepska fryzura, nijaki kolor wlosów. Taka płowa i bez wyrazu.

a ja zapisałam się na siłownię (giggle ja leniuch, nie raz się tu zarzekałam (giggle I żeby nie było chodzę i (muscle . Syn mnie wyciągnął. Teraz się cieszę bo muszę coś ze sobą zrobić. Niby szczupła jestem ale mięśni zero, tylko tłuszczyk.
Jak zobaczyłam w lustrach, jak przy ćwiczeniach mi pięknie uda i motyle falują to się załamałam (giggle
Doprowadziłam tą swoja tarczycę do ładu i inne takie, no i schudłam, az za bardzo 49kg. Cały czas waga powoli spada, mogła by się już zatrzymać. Boję się jednak wtranżalać bo nie wiem czy to jeszcze nie przejściowe... żeby zołądka nie rozciągnąc bo znów będzie problem w drugą stronę.

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: kimm » 22 sty 2014, 09:37

cześć dziewczyny (happy
ja poszalałam trochę w Święta i Nowy Rok, świadomie zresztą - i było 3 kg na plusie
niby nic wielkiego, ale zaczęłam kombinować z różnymi dietami, białkową, rozdzielną no i zupa kapuściana,
skończyło się tym, że z 3 kg zrobiło się 5 kg (whew

porzuciłam te "nowości" i wskoczyłam na swój własny, sprawdzony od lat rytm
/jak by nie było, odchudzam się już ze 30 lat, więc doświadczenie jest (mdr /
no i jeszcze 1,5 kg a wszystko wróci na właściwe tory...

aha - dla mnie bardziej wymierne są centymetry niż waga, waga to tylko taki "dodatek" jak widzę,
że zrobiło się przyciasno... bo sporo ćwiczę, i takiej masy mięśniowej to nigdy nie miałam
pozdrawiam Was, towarzyszki doli i niedoli (flower)

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 22 sty 2014, 12:15

kimm a może podzielisz się swoim 30-letnim doświadczeniem
ja też weteran 25 lat walki, co jest oczywiście niesprawiedliwe, bo inni nic nie muszą robić.
Oczywiście jakby człowiek trzymał się raz obranego kursu, to nie byłoby wiecznego odchudzania, ale co to za życie bez grzeszków, (whew masakry jeszcze nie ma, może przez to że się człowiek pare razy w roku w dupkę kopnie i się opamięta, ale było lepiej
miałam być na samej kaszy, ale mam owoce do zjedzenia, to muszę zjeść, (pomarańcze,mandarynki, kiwi) dostałam w spadku po weselu, żal nie zjeść, może mi tak bardzo nie zaszkodzą w połączeniu z kaszą
tak się zastanawiam, nad tą kaszą bo szklanka surowej przed gotowaniem to prawie 700 kcal, kurcze dużo
no chyba żeby tylko o kaszy i wodzie być (envy

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: beata-malgorzata » 29 sty 2014, 14:06

U mnie waga stoi od prawie dwoch tygodni i do tego mam problemy z pojsciem do toalety . Na dzisiejszej wizycie u lekarza powiedzialam o tym , ma temu zaradzic . Zostalam pochwalona ze zaczelam dietkowanie w najciezszym okresie swiateczno noworocznym a mimo tego zgubilam 4.5 kg . Milo bylo tego sluchac (blush A najbardziej sie zdziwil ze gotuje dla rodziny co wieczor a sama nic nie jem , siadam i pije np cherbate albo na najmniejszy talerzyk nakladam mikroskopijne porcje . On chyba myscli ze taka twarda jestem (giggle (shake , tylko ze kolacja mnie tak nie rusza jak np deser , nadal mam ciagotki , duzo mniejsze ale jednak sa . To tez doktor mi zmienia . Trudno z klopsa zrobic szparage . (thinking
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ullrike » 29 sty 2014, 14:35

Beata to powiem ci ze masz bardzo silna wole ze się nie oprzesz majac tyle pokus ,ja nie mam tak.
Lekarz dal ci jakies tabletki na powstrzymanie apetytu?:)
Jak jestem w domu i nawet za wiele nie gotuje ,to od razu dwa kilo przez dwa dni mam do przodu.
chodze i podjadam ,a to jest najgorsze.
Dla mnie ratunkiem jest wyjscie rano z domu i powrot o 23 wieczorem.Bez obiadu bez kolacji.Sniadanie jest moim obiadem.
wieczorem pije wode i ide spac.
no i na razie od poniedzialku przez dwa dni1,7 kg mniej.

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 29 sty 2014, 20:15

Ullrike, dobry początek!

Ja po świętach miałam kilo-dwa do przodu, ale od 2 tyg wróciłam do diety i jest ok.
60 kilo na wadze i idzie w dol pomalutku.
Silka 2 razy w tyg, do tego w domu cwiczę trochę.
Najgorsze wieczory, zapycham się warzywami na patelnię bez soli ( zauważyłam że zmniejszenie soli w diecie poprawia wygląd twarzy, ciała, i waga szybciej leci), ale to na godzinę daje sytośc, a potem kombinuję, kawa inka z odrobiną mleka i slodzikiem, herbata z mlekiem. Aby się zapchać jakoś :)
ale efekty wynagradzają mi wszystkie te niedogodności.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 30 sty 2014, 08:38

beatka 4,5 kg mniej to super wynik, pogratulować, najgorzej zgubić te ostatnie 2-3 kg. W sprawie kibelka, może wprowadź płatki owsiane albo żytnie do jadłospisu, albo coś innego co ma dużo błonnika, albo zjedz sobie buraczki, tylko nie wiem czy nie mają za wysokiego indeksu glikemicznego, albo kup sobie czopki glicerynowe, nie szkodzą i organizm się do nich nie przyzwyczaja, a zawsze to lepsze niż jak organizm czerpie toksyny z naszych odpadów,a może za mało pijesz płynów, dobrze też działają sałata, brokuły, kalafiory noi orzeszki, ale te mają kalorii od cholery, chociaz podobno raz w tygodniu powinno się zjeść garść orzechów (migdały, orzechy włoskie, brazylijskie, pistacjowe, nerkowce,arachidowe, ziemne ) wszystkie zdrowie, albo 2 śliwki suszone dorzuć do diety codziennie.
Ulla ile masz wzrostu do tej wagi (giggle u mnie bez zmian, (angry zimno i dietować ściśle się nie chce, jeszcze z miesiąc, niby się nie obżeram i nie podjadam, ale waga stoi, no w sumie dobrze że nie rośnie (giggle
ciekawa jak tam babina ze swoją dietą?
Urllike ty podjadasz bo nie jesz 5 posiłków dziennie, i ciągle organzim jest na głodzie, wszyscy dietetycy zalecają pięć porcji dziennie i to ma dać sukces w odchudzaniu, jakbyś na kolacje zjadła jogurt to by ci nie zaszkodził, a rano nie byłabyś głodna, albo gotowane warzywka z sosem vinegre, czy nawet jedną kanapkę na chlebku razowym lub ziarnistym, poza tym koniecznie trzeba przynajmiej raz dziennie jeść gorący posiłek, kiedyś czytałam że kuchnia chińska opiera się wyłacznie na gorących posiłakach, że oni wogole nie jedzą zimych porzekąsek, i dlatego są szczupli, bo żołądek wszystko trawi i organizm spala, a w przypadku osób które jedzą zimne posiłki, organizm traci najwięcej energii aby jedzenie ogrzać w żoładku i dlatego się odkłada wszystko w tłuszcz, bo się źle wchłania i trawi,

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 30 sty 2014, 09:46

dorzycam link do artykułu na temat podjadania: (giggle
http://www.doz.pl/czytelnia/a2254-Bezmy ... o_podjadac" onclick="window.open(this.href);return false;

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”