dziewczyny wypróbowałam wszystko,swieze sianko,konczyne,jabłuszko i nalesniki,niestety nie wyszedł,nawet spałam w salonie by słuchac czy w nocy po kuchni baraszkuje,cisza jak makiem zasiał,chyba musze sie pogodzidz ze strata,teraz mi go brak a był z nami pare godzin a co by było po 2 latach
