Dziś z zębami trochę lepiej. O słodyczach to mogę chyba pomarzyć. Bałabym się, że mi powłazi za te gumki.
Kupiłam sobie co prawda nowe separatorki, aby wymieniać, jednak nie będę tego robić codziennie.
Dziś na topie pomidorki ze śmietanką ( no bo miękkie ) i brzoskwinki.
Wiecie z tym zakupem separatorków to się nieźle uśmiałam
Wyobraźcie sobie znalazłam przez internet taką full wypas hurtownię medyczno-stomatologiczną i pognałam tam, na drugi koniec miasta zresztą.
No więc idę do pani przy kasie i proszę o te separatorki.
Ta mi się pyta ile opakowań
No to ja mówię jedno.
Ona: jedno opakowanie???.
A ja: nie jedną sztukę....
Ok...
Bardzo proszę. 4 zł.
Proszę .
Dziękuję.
Myślałam, że ta babeczka z taborecika zleci
Po wyjściu tak się śmiałam, że mi łzy po twarzy leciały. Jak mi się skończą te separatorki to chyba się po drugą sztukę do tej pani wybiorę.
Trochę odbiegłam od tematu słodyczowego, ale i tak będę tu zaglądać. Przynajmniej poczytam sobie co inni mogą jeść... a czego ja nie mogę
Mogę lody jeść.
Wszyyyyyyyystkie. No prawie. Nie mogę jeść lodów straciatella bo mi czekolada w zęby włazi









