szczyt moich marzen( m.in. ze wzgledu na zarobki). Mysle,ze dzisiejszy nauczyciel ma niewiele do powiedzenia a fura papierkowej roboty( awanse zawodowe itd) uniemozliwia w pelni zajecie sie edukacja tych mlodych ludzi!!!!!
Mysle, ze ktos , kto ma pojecie o praktyce a nie tylko suchej teorii wie, ze nawet jesli ktos nazwie uczniow "bachorami", to wiele sie nie myli ale praca jest praca i ktos musi to robic!!!! i chyba przypadkowym belfrem nie jestem, poniewaz skonczylam uczelnie typowo pedagogiczna z nastawieniem na nauke jezyka obcego!









