Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
jagna5
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 287
Rejestracja: 08 mar 2010, 10:35

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: jagna5 » 16 paź 2013, 13:20

Jola, eweplu ma bardzo dobry pomysł z tą domowa usterką, ale jak facet patrzy na ciebie, to kazdy pretekst jest dobry. To znaczy, że z meżem już definitywnie się rozstałas? O których bliznach piszesz, przed uszami , czy za, bo ja z przobu mam niewidoczne, a z tyłu nie zaglądam. Zresztą niedługo bedą 2 lata, wiec myśli się inaczej.

Wiesiunia, przeszłam na tę jaglankę, ale nie wytrzymam 2 tygodni. Jestem po 3 dniu i chyba mi obrzydnie ta kasza. Fakt, że nie umiem ugotowac na sypko i jem taką breję.Drugi fakt, że porzadnie czysci i już portki są luźne (giggle

Awatar użytkownika
Wiesiunia64
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 23 lut 2008, 23:43

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Wiesiunia64 » 16 paź 2013, 14:15

jagna5 pisze:

Wiesiunia, przeszłam na tę jaglankę, ale nie wytrzymam 2 tygodni. Jestem po 3 dniu i chyba mi obrzydnie ta kasza. Fakt, że nie umiem ugotowac na sypko i jem taką breję.Drugi fakt, że porzadnie czysci i już portki są luźne (giggle


Jagna, mi najlepiej odpowiadała ugotowana w proporcji 1 szklanka kaszy, 3 szklanki wody. Gotowałam około 15 min na małym ogniu, potem do koca, żeby doszła. przed gotowaniem prażyłam, ma lepszy smak. dodawałam różne zioła, zieloną pietruszkę, czasami łyżkę oleju lnianego albo na słodko cynamon. dałam radę. Liczył się efekt i jestem zadowolona (rofl

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: niebieska » 16 paź 2013, 14:45

ja bym podchwycila temat zapodany przez jolantast.
akurat zblizaja sie adrzejki.
chodzilyscie do wrozek?
cos sie posprawdzalo?
ja bylam u wielu.
i dupa, nic a nic mi sie nie sprawdzilo.
bywalam u jednej pani, ktora moim znajomym przepowiadala niczym pytia.
u mnie owszem, jakies pojedyncze wydarzenia, raczej bardzo specyficzne, ktorych nie da sie powiedziec nikomu innemu, ale tylko kilka takich trafien miala i nie mialo to wplywau na to, ze przewidziany przez nia ciag zyciowy sie nie potwierdzal wiec uznalam, ze szkoda kasy i przestalam chodzic.
chcialabym kiedys pojsc do aidy, ale jest bardzo droga i podobno potrzeba pojsc ze 2 razy, bo za pierszym mowi raczej o czlowieku, charakterze, ogolnie.
moja kolezanka byla i powiedziala, ze jest niesamowita.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Sabrina » 16 paź 2013, 17:03

Przez pare lat sama stawiałam karty Tarota,sobie,rodzinie,znajomym i nawet tu na foróm wróżyłam (clapping ale juz mi sie nie chce.
Ja chodze do jednej od 15 lat. Zawsze ide w grudniu albo w styczniu i mówi mi co mnie czeka w najblizszym roku. Wszystko sie sprawdza (yes) A sama dodatkowo stawiam sobie internetowego tarota i o dziwo tez sie sprawdza.
http://magia.onet.pl/tarot/" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: ullrike » 16 paź 2013, 23:09

Jolantast to ci sie ostatnio duzo nadziało w zyciu.
pewnie tez bym w Niemczech nie zostala z facetem licho wie czy autentycznie dobrym,a te twoje chlopy w domu jeszcze mlode ,nie dziwie sie ze wrocilas.
Lifcik sobie zrobisz nastepny to jeszcze lepsze szczupaki zlowisz :)

co do wrozek to ja chodzilam gdy mialam 20 lat ,a u roznych bywalam.
Ale tylko jedna mi przyszlosc trafnie przepowiedziala.30 lat temu starowinka musi juz nie zyc ,wtedy miala z 80 lat.
Taka prawdziwa wrozka ,o ktorej ja pozniej przeczytalam we wspomnieniach Jerzego Sampa
tu jest ten artykul
http://mojaorunia.pl/index.php?option=c ... =24&id=114" onclick="window.open(this.href);return false;
a ze sie wam czytac raczej nie bedzie chcialo to wklejam urywek o mojej wrozce.
Przyjmowala w starej kamienicy po drewnianych schodkach do gory

cyt.
''To zaczęło to się od wróżb mojej sąsiadki vis a vis. Na trzecim piętrze, na którym mieszkam, mieszkała pani, która odczyniała uroki. Była taką dobrą wróżką. Wróżyła przyszłość. Ta pani miała zawsze w piątki po zachodzie słońca kolejki dziewcząt, które ustawiały się na schodach, na klatce schodowej, żeby dowiedzieć się, czy wyjdą za mąż. Byli też chorzy, którym zażegnywała choroby. No i wróżyła z kart. Kiedyś wywróżyła mi, że będę dużo jeździł po świecie, co w latach sześćdziesiątych wydawało mi się czymś absolutnie nierealnym. Wtedy funkcjonowało takie słynne określenie, że człowiek się składa z duszy, ciała i paszportu. Z tymże człowiek był pozbawiony tej trzeciej części triady czyli paszportu. Jednak mnie szybko udało się to zrealizować. ''

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 16 paź 2013, 23:50

a ja nie byłam i nie dałabym sie siłą zaciągnąć...........ze strachu......
Dopiero dzisiaj dowiedziałam się kto jest w Uli awatarze....86 lat, no, no......jeszcze tylko lifcik i może udawać 40.Super prababcia!!!!!!!!!
http://www.wprzerwie.pl/Wpis,Sport,5328 ... quaas.html" onclick="window.open(this.href);return false;
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 17 paź 2013, 09:28

u wróżki byłam jak miałam 16 lat, poszłyśmy we trzy do takiej starowinki "kociary" która wrózyła, za wróżby kazała sobie kupić bandaże, gazy, i wode utlenioną, miała obandarzowane nogi, starowinka wysuszona jak śliweczka, chudziutka, mieszkały z nią ze 4 koty, które chodziły po łóżku jak ona stawiała karty, było się u niej sam na sam, pododbno jej wrózby się sprawdzały - he he mojej teściowej wywrózyła mojego męza w wieku 40 lat, co wtedy było bardzo póżnym macierzynstwiem,...
a wracając do moje wróżby - powiedziała ze wyjde za mąż z wielkiej miłości wbrew woli rodziny, w bardzo młodym wieku, że będę miała dwóch mężów , drugi będzie we francji i tam będę żyła,
sprawdziło się że młodo z wielkiej miłości wyszłam za mąż i jestem z moim mężem 32 lata po ślubie, a we francji nigdy nie byłam...

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Sabrina » 17 paź 2013, 10:34

Babcia zarąbista!! (yes)
Marena jeszcze róznie moze być. Mi kidys taka inna wrózka powiedziala ze na stare lata wezme ślub koscielny,bo mój pierwszy mąż przedwczesnie umrze. Nie uwierzyłam. Umarł 2 lata temu w wieku 52 lat. Na razie nie mysle o koscielnym,mąż tez nie che,ale moze kiedys nam odbije (giggle

Tak patrze na tą babcie i jestem pełna podziwu dla jej sprawnsci a przede wszystkim energii (yes) Jezu mi sie nie che sniadania iść zrobić. Od paru lat brakuje mi energii tak od pazdziernika do listopada,moze i grudnia. Na silownie nie chodze,byla tylko pare razy po urlopie i d... (mooning (headbang Nic mi sie nie che wiec calymi dniami na kanapie siedze,w miedzy czasie cos tam ugotuje,upiore...i tyle (thinking

(tmi (tmi (tmi

http://pudelekx.pl/naprawde-ekstremalne ... 12#galeria" onclick="window.open(this.href);return false;
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: marena103 » 17 paź 2013, 10:53

znacie kosmetyki golder rose
wczoraj kupiłam sobie złoty cień i różowo-malinowy eyeliner, wstawie fotki na dzien mojego dzisiejszego makijazu, nie wiem jak beata-małgorzata robi te fotki, że tak pięknie wychodzą, ja sama sobie z rąsi, noi komórką...
jest tu też cień różowy, noi czarny eyeliner,w japońskim mazaku

niknie mi kolor oczu, jak u starowinki, a kiedyś miałam takie czarne oczy że nie było widać środka, jak u murzyna
tak w ogole na fotkach widać że powieczki siadają
OKO PRAWE.jpg
OKO LEWE.jpg
OKO LEWE1.jpg
OCZY.jpg

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 17 paź 2013, 11:44

piękne masz oczy. Ja uwielbiam ciemne, zięć ma takie i jedna wnuczka po nim.....
Jestem wrogiem różowych, pomarańczowych i podobnym kolorom. Zawsze mi sie wydaje, że oczy są zaczerwienione od płaczu. nawet brąz musi być z gamy tych zimnych żeby nie wpadał w czerwień.
Goden Rose znam często kupuję kolorówkę.Mają fajne lakiery, nawet te metaliczne. Mam ich błyszczyk ale podkładu czy pudru nie ryzykowałam....
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”