Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Dana_2 » 22 lip 2012, 19:55

jasna sprawa albo ufamy lekarzowi albo słuchamy dobrych rad... tez myslę, ze w sprawach zdrowia idziemy do lekarza.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: majamajamaja » 22 lip 2012, 20:28

Taaa... ale z dowodem na to swoje zdrowie we wlasnej rece.
Nieladnie i nieetycznie jest zbywac zaniepokojona pacjentke jakimis dwoma zdaniami, ze w porzadku. A pacjentce sie ropien juz zrobil i wszystko jest nadal w porzadku? Czy ci, co ten opis zrobili, sa tacy slepi, ze tego ropnia nie zauwazyli, czy tak ograniczeni, ze oceniaja tylko "woz albo przewoz": albo jest rak, a jak nie, to niech se babka dalej robi na wlasny koszt badania, kogo w koncu interesuja inne zmiany chorobowe w jej cyckach?

A jak Jolanta sobie pojdzie z ta karteczka do lekarza, to on i tak wiecej nie zrobi, jak tylko tresc karteczki na glos jej przeczyta. Dobrze, ze lekarze tak sobie ufaja, jeden drugiemu, a my pacjenci jestesmy otoczeni fachowa opieka. (mdr
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: anima60 » 22 lip 2012, 20:51

Przecież to Jolanta zupełnie olała swoje zdrowie. Kto uciekł dwa lata temu ze szpitala?
Ocknęła się teraz, to dobrze. Tylko co zrobi, jeśli lekarz powie, że trzeba pierś naciąć?
My tu nie dywagujmy nad diagnostyką, bo się na tym nie znamy.
Jolantę trzeba pogonić do doktora i tyle

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ullrike » 22 lip 2012, 20:59

Niestety ale gros lekarzy a i cala machina sluzby zdrowia tak doprowadzila do ograniczonego zaufania w ich kompetencje.
,ze jak sie pacjent sam o swoje zdrowie nie zatroszczy i nie pomysli nad tokiem leczenia i o jakie badania sie upomniec to marne szanse ze trafi na lekarza ktoremu sie bedzie chcialo chciec konkretnie skierowac i wyleczyc .
Nie ufam lekarzom bo nacielam sie na niejednego albo niekompetentnego albo chytrego palanta.Dla niektorych lekarzy liczy sie tylko wyrwanie karteczki z ksiazeczki NFZ .
Trzeba chodzic do roznych lekarzy zeby na dobrego w koncu trafic,co sie umiejetnie i zaangazowaniem zajmie.
Dobrze ze ja sobie niedoczynoosc tarczycy sama zdiagnozowalam i wyklocilam z gamoniem o skierownanie na badania ktore to potwierdzily.
Ale uciekac przez lekarzem z powodu strachu ze bedzie bolec nie mozna,bo niewazne czy cos boli czy nie gdy trzeba sie wyleczyc .Umieranie chyba bardziej boli od jakiegos jednego krotkiego zabiegu.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Sabrina » 22 lip 2012, 21:06

Kazdy czlowiek jest inny wiec trudno mi jest oceniać,czy ktos cos olewa,czy nie,bo czasem to nie jest olewanie tylko panika,strach.
Ja jestem taka,ze wole wszytko wiedzieć,nawet jak by to bylo cos zlego. Mój mąż znów jest taki, ze wolał by nie wiedziec,bo od razu siada mu psychika,wiec gdy by mial nie daj boże raka,to wolał by zebym to ja wiedzial,ale jemu nie mówiła. Moze Jolanta,tez panicznie boi sie dowiedziec ze to cos powaznego i katuje siebie domysłami,a okazalo sie ze to nie rak. Mi trudno jest zrozumiec takie osoby które wolą nie wiedziec, no ale ja to ja ,a ktos to ktoś. Tak czy sik Jola doprowadz juz sprawe do knica dla swietego wlasnego spokoju (thinking
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: anima60 » 22 lip 2012, 21:27

ullrike pisze:Umieranie chyba bardziej boli od jakiegos jednego krotkiego zabiegu.
Samo umieranie nie boli (angel
Co do reszty, wiem skądinąd, że w Polsce z leczeniem jest nieźle. Spróbujcie się leczyć za granicą.

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ullrike » 22 lip 2012, 21:47

anima60 pisze: . Spróbujcie się leczyć za granicą.
ja bym chciala poleczyc sie we Francji np.:)
We Francji juz dawno mialabym wszyta tasme zeby nie posikiwac przy podskakiwaniu :)
a w polsce mam odpowiednie badania zrobione karteczki z ksiazeczki wyrwane ,stwierdzone przez fachowca ze jestem calkowicie popsuta..i na tym koniec.
A ja chetnie pomaszerowalabym na zabieg ,musze teraz tylko wydebic te badania albo odpisy i isc z nimi do inngo lekarza ktory jednak pokieruje mnie na operacje...
jakby to bylo wszytsko prostsze bezproblemowe,bezkolejkowe a tak to sie czlowiekowi nie chce lazic ani nie ma czasu i zdrowia tluc sie po lekarzach.
We francji idziesz do jednego i masz kompleks wsio zalatwione ,boli cie glowka tomokomputer czy rezonans pliss bez lachy.
I zyja tam sobie babcie do 90 aktywne szalejace po knajpach ,,a jak im sie slabo zrobi to nawet i straz miejska przyjedzie w te pedy i do szpitala zawiezie.

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: anima60 » 22 lip 2012, 22:17

OK, masz może wiadomości z pierwszej ręki, chociaż nie wiem czy we Francji jest tak różowo, bo pracowałam we francuskiej firmie i właścicielka przyjeżdżała się do nas leczyć. No i mam też doświadczenia z leczenia w Anglii, Irlandii, Hiszpanii, Austrii - nigdzie nie jest bezproblemowo, trzeba poczekać na specjalistę i na zabieg.
Mój pewien znajomy mówi, ze on jak idzie do lekarza, to...robi mu łaskę, że się w ogóle daje zbadać. Jak Was czytam, to odnoszę wrażenie, że się też tak zachowujecie.
Ty Ula nie masz zdrowia i czasu tłuc się po lekarzach? Myślę, że to jest kwestia priorytetów (rofl

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: beata-malgorzata » 22 lip 2012, 22:18

W Belgii tez mozna zaufac sluzbie zdrowia . A np dentysci nie zaczynaja leczenia zebow bez przeswietlenia , kazdy ma maszyne w swoim gabinecie .
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
maxi1207
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 364
Rejestracja: 08 mar 2010, 11:55
Lokalizacja: Gdynia

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: maxi1207 » 22 lip 2012, 22:30

ullrike pisze:Niestety ale gros lekarzy a i cala machina sluzby zdrowia tak doprowadzila do ograniczonego zaufania w ich kompetencje.
,ze jak sie pacjent sam o swoje zdrowie nie zatroszczy i nie pomysli nad tokiem leczenia i o jakie badania sie upomniec to marne szanse ze trafi na lekarza ktoremu sie bedzie chcialo chciec konkretnie skierowac i wyleczyc .
Niestety moje Panie ,ale taka jest dzisiejsza służba zdrowia. Mam mamę chorą na boreliozę, kleszcz ugryzł ją 17 lat temu i robiła 13 testów, z którego tylko jeden był dodatni. W dodatku podstawą aby dostać jedyny antybiotyk, jest dodatkowy wynik dodatni z punkcji w kręgosłup oznaczający neuroboreliozę. W Gdańsku i w Warszawie wynik ujemny,dopiero w Szczecinie dodatni. Lekarze z dwóch pierwszych klinik umyli ręce mając podkładkę w postaci badań i martw się pacjencie sam co dalej. Nie dali jej antybiotyku mimo,że stan jej był straszny. To świństwo bo lekarze wiedzą,że ta choroba im dłuższa, tym ciężej ją wykryć i ciężej ją leczyć. Więc pozostaje wiele do życzenia jeżeli chodzi o naszych lekarzy.

Ullrike w Gdyni w Clinika Medica robią ten zabieg częściowo płatny jak masz ubezpieczenie nfz a na wyczynowe nie trzymanie moczu zakładają też mięśnie na siatkę, słyszałaś
1994-2000 biust Dmytrzak (porażka i naście poprawek)
2009 korekta powiek Skupin
2010 biust Dmytrzak (udało się)
30.04.2012 Pełny lift,endo czoła,endo brwi,korekta powiek dolnych, liposukcja policzków Surov (już po)

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”