hejka no jest ostatnio o kręgosłupie ,w sumie rozpoczeła urlike, potem dołaczyłam ja,w każdym wieku może nam zaczać dokuczać i nie ma reguły że to przychodzi z wiekiem, młodzi ludzie też są operawani , nawet bardzo młodzi,
niestety jak ktoś już zachoruje na dyskopatie kręgosłupa, to się musi pogodzić z faktem, że dyskopatia jest do konca życia, i duzo zalezy od nas, jak będziemy się oszczędzać i jeżeli zajdzie taka potrzeba, naprawiać operacjami, operacja to nie wyrok, chociaż cięzko początkowo się z tym faktem pogodzić
jagna - tak, ja mialam operacje na kręgosłupie szyjnym, dyski mi całkiem poleciały i juz nic nie pomagało, jedynym wyjściem była wymiana zepsutych dysków na sztuczne implanty dysków, mam wstawione dwa dyski/implanty najnowszej generacji, kręce głową w lewo i prawo, w doł i do gory na razie mniej ale jednak, nie nosze kołnierza ortopetycznego i jedyne zalecenie to nie dźwigać, i nie forsować się, zalecenie - oszczędzający tryb życia, jedynie obecnie dokucza mi ból barku i ramienia prawego, a przed operacją dokuczałą mi lewa ręka, teraz mam jakby spięte mięsnie, niestety po operacji takie przykurcze powięzi się zdażają, a na obecnym etapie nie wolno mi tego rozmasować, zostaje tylko farmakologia, ale wiem od osób które są po (już pół roku) że to minie i tak bywa,ogólnie z każdym dniem czuje się coraz lepiej, akupunkturę też polecają neurochirurdzy na początku kiedy jest ból, a kiedy jeszcze nie ma zmian pod nóż, można też znaleźć dobrego chiropraktyka albo osteopatę
niebieska zrób wkońcu MRI lub TK tego lędżwiowego, sam ci się nie wyleczy
