babina7 pisze:Wynika z tego , że u mnie swięta są każdego dnia. Taki zakwas z buraków mam zawsze w słoju {5l} na parapecie w kuchni.
my robimy zawsze z 2-3 duże sloje,bo nam się nigdy nie chce na bieżąco, potem zlewam do butelek i do lodówki. Może tak satać i stać. Jak ktoś ma ochotę to podpija.
babina7 pisze:
Domyślam się , że aby z tego był barszczyk trzeba dodać wywaru {rosołu?] i pewnie pieprzu....Tak robicie?
taki barszcz na zupę kiszę 3 dni, lekko kwaśny. Buraki świeże gotuje, potem jeszcze wszystko razem lub bardziej pewny przepis: gotuję barszcz ze świezych buraków i dokwaszam go tym kiszonym 4-5dniowym. Do tego oczywiście ziele, liść, cukier czasem wrzucam 1/2 jablka ze skórką lub kawałek wielkości dłoni, kiełbasy wiejskiej. Kiedyś rozcieńczyłam ten zakwas ale wyszedł taki mało aromatyczny barszcz.
Sabrina, z tym glutem to ciekawe, mnie nigdy coś takiego nie wyszło. Raz splesniał chyba od malo świeżych buraków.
Sabrina pisze:
DZIECKO MOJE SPOZNILO SIE 3 MIN NA SAMOLOT I GO CHAMY NIE WPUSCILI
Nie wiem czy znajdzie jeszcze wlne miejsce przed switami

!!!
o kurcze ale pech. A co z biletem, przepada chyba nie? gdzie to tak traktują pasażerów

?