Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: wiosna w duszy » 11 gru 2011, 23:36

Dziewczynki, pogrzebałam, poczytałam i... chyba sobie odpuszczę na razie depilacje laserową :( Nie znalazłam żadnej opinii potwierdzającej skuteczność laserów w depilacji jasnych włosków, a ciemnych to ja mam 5 na krzyż. Pozostaje mi wosk :/
Co do usuwania naczynek, znalazlam takie możliwości: IPL Photoderm Vasculight, laser barwnikowy (długość fali 578 nm), Nd-Yag lub fale radiowe (Radialase). Czy ktoś z Was poddawał się takim zabiegom? Nie wiem, na ile to skuteczne wynalazki, a kasy nie chce wyrzucać w błoto (i tak już jestem na wielkim minusie).

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: marena103 » 12 gru 2011, 09:01

niebieska
to przyznaj sie co stosujesz ze chudniesz
bo ja akurat odwrotnie od wrzesnia 4 kg do przodu czuje sie z tym zle i wygldam jak pasztet, wszystkie ubrania za male chodze w jakichs workach - tunikach ble
a gemba wcale lepiej niewyglada chomole jak byly tak sa
tez mam zamiar wrocic do dawnej wagi nie chce tylko tego nazwac dieta bo to czlowiek od razu sie glodny robi tylko nazwe to innym rodzajem odzywiania
musze wrocic do dawnej wagi i nie zgonie to na to ze nie pale, bo nie pale od marca a (mooning urosla w listopadzie i grudniu
dawaj tu przyklad tego co jeszcz przez caly dzien nie rob tajemnicy w jaki sposob ci sie udalom badz koleznska (smirk a co do lasera to niestety zostaje golenie bo juz pojawiaja sie siwki ktore notorycznie wyrywam pincentka do brwi bo to obciach miech siwe wlosy lonowe a jakyb chlop zobaczyl ...raz robilam wosk u kosmetyczki ...masakra ...dla mnie wielkie traumatyczne przezycie kuciapke wystawiac komus pod nos mimo ze bylam w stringach ale zawsze...takze sie gole i pincetkuje na zmiane...na depilator nie dam rady proba mi wystarczyla urlikke to kamikadze depilatorem sie traktowac...

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: babina7 » 12 gru 2011, 09:39

Ja też depilatorem. Rób po kawałeczku , za każdym razem cm więcej .Potem juz nie boli. Pamiętam jak kol. kupiła depilator 30 lat temu i spróbowałam na łydce, to "zaobaczyłam" gwiazdy z bólu i powiedziałam , że nigdy tego narzędzia tortur nie użyję.....Potem jednak kupiłam i nogi robiłam po kawałku, bo bólu nie wytrzymywałam. Dzisiaj jak się depiluję , to nic nie czuję.
Toście mnie "pocieszyły" Nie wiedziałam, że tam się też siwieje???
zadowolona

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: niebieska » 12 gru 2011, 09:53

w jakims filmie bohaterka zalila sie matce ze "tam" siwieje" a matka jej rzekla- poczekaj. az wylysiejesz.

na schudniecie pomogla mi dieta: zrec malo i kalorie liczyc- zajelo mi prawie rok zgubic 5 kg, slaby wynik.

laser usunie tez jasne wloski, nie wiem jaki, no i strzalow trzeba wiecej.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: marena103 » 12 gru 2011, 09:58

niebieska jakbym wyłysiala to nie musialabym sie golic ani depilowac bylo by ok (yes)

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: niebieska » 12 gru 2011, 10:08

tez tak uwazam.
jednak zanim to sie stanie, to chyba juz nikt lacznie z wlascicielka nie bedzie tam zagladal (bronze

Awatar użytkownika
wiosna w duszy
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 555
Rejestracja: 20 maja 2011, 20:35

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: wiosna w duszy » 12 gru 2011, 16:34

Niebieska, jesteś nieziemska z tymi komentarzami (rofl

Tak, podobno są lasery do jasnych włosków, ale nigdzie nie znalazłam opinii klientek (pacjentek?) potwierdzających ich skuteczność. Więc na razie (mooning

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: marena103 » 13 gru 2011, 09:17

no hejka dziewczynki
a jak tam przygotowania do swiat..?
niechetnie bo czasu notorycznie brak ale...wczoraj zrobilam farsz do uszek i do pierogow z grzybami i kapustką kiszoną, a dzis po pracy wielkie lepienie... (whew zamroze i bedzie przynajmiej juz to z glowy
porzadki na razie bez wielkiego szumu -codzienne niestety przez prace i nauke dopiero na sobote planuje mycie okien chociaz nie wiem czy to ma sens po teraz codziennie cos pada, pruszy, mrzawi,
tak sobie planuje ze piatek w przyszlym tygodniu zrobie sobie wolny to bede szalec w kuchni od rana zeby wszystko bylo swiezutkie...w tym roku mam wigilie na znaczniej mniejsza ilosc osob bo tylko 9 nie tak w tamtym roku na 18 osob
takze mam zamiar tez troche w swieta odpoczac.....
a jakie plany macie na sylwestra...? u nas cholernie drogo za bal o 50% poszly ceny od zeszlego roku kurcze szkoda mi tyle kasy wydac na 6-7 godzin balowania byłoby na ryja....teraz wszystko przeliczam na ryja...kiedy ja uzbieram tą kaske zeby wkroczyc w 50 z nowym licem...

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: jolantast3 » 13 gru 2011, 10:28

U mnie pierożki już 9. 12 były zrobione ,150 szt.są zamrożone .Karp oczyszczony też zamrożony .Okna pomyte ,
a reszta do zrobienia.Dużo nie będę się wysilała bo nas tylko 4 będzie ,a ja jeszcze 24.12 na noc do pracy.
Sylwester w NOT,bo do 19 godz .w pracy ,a w Nowy Rok na noc ,no chyba że 15 .12 będzie wypowiedzenie z
pracy to 31 (dance (drink w domu i do lustra (giggle

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 6.

Post autor: Sabrina » 13 gru 2011, 10:52

"marena43" szkoda mi tyle kasy wydac na 6-7 godzin balowania byłoby na ryja....teraz wszystko przeliczam na ryja...kiedy ja uzbieram tą kaske zeby wkroczyc w 50 z nowym licem..
Ha ha padłam Marena ze smiechu (yes)
Masz racje,szkoda kasy,bo to jednak pare stów lepiej do upiekszania dolozyc.
Ja od paru lat siedze w sylwka w domu,bo towarzystwo sie rozsypalo,wszytkim sie pare lat temu dzieciaki porodzily [towarzystwo bylo o 25 lat mlodsze] a ze starymi pierdziochami [znajomi męza] nie chce mi sie siedzieć i sluchać jak parzą ziółka i co ostatnio ich rozbolało.
U mnie w swieta standard. Wigilia: karp tylko dla męza bo nikt inny nie lubi.Krokiety z grzybami,jemy wszyscy,tradycyjnie troszke fasoli [jasiek] troszke kapusty,kompot z suszu,uszka robi mi taka babeczka,bo nie umie i nie chce mi sie uczyć.Zupa grzybowa z łazankami i piekę sernik. Żadnych generalnych porządków,trzepania dywanów,mycia okien. Wszytko to robie w miare na bieżąco,a okien to juz w zyciu bym w zimie nie myla,bo nie lubie marznąc. Jeden synek przylatuje z zagranicy,wiec sie z tego bardzo ciesze ale drógi nie dostał urlopu i biedny sam tam bedzie siedzial.Dzis wysle mu wielką paczke z jedzonkiem niech ma chociaz namiastke domku (thinking
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”