życie po 30-stce :)

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 20 cze 2009, 00:14

dopiero zauważyłam, że przed mój post wskoczyło kilka innych w tym cd Rysiabe :) dlaczego umyłaś mu plecy i głaskałaś go po głowie ?
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 20 cze 2009, 00:32

bbpp - opadły?? a mnie wtedy?? jak myślisz?
Było tak jak u ciebie. Odarł mnie z ideałów, zabrał mi poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do niego. Stałam się innym gorszym człowiekiem.
...............
c.d. ufnym dziewczynkom ku rozwadze.

Wylazł w końcu z tej wanny, znalazł mnie i połapał się w czym rzecz, bo jak szukałam tych prochów to wygarnęłam całą apteczkę na stół.A potem już nie poskładałam tych bandaży, przylepców i buteleczek. Zawlókł do łazienki, wpompował we mnie litry wody z solą i wyrzygałam wszystko. Ale i tak leciałam przez ręce i zawiózł mnie do przychodni.
Na zwolnieniu byłam przez miesiąc, serce, depresja, takie tam mi powynajdowali.
Od tamtej pory nie odezwałam się do niego ani słowem Porozumiewaliśmy się, gdy trzeba było w milczeniu.
Tak trwało do końca listopada.

Na drugi dzień po tym wydarzeniu, gdy wreszcie poszedł do pracy, ustaliłam numer do "E', z którą nie było kontaktów od czasu studiów i zadzwoniłam do niej.Opieprzyłam ją w te i wewte, i żeby się od..ła od mojego chłopa, słuchała w milczeniu i nie odezwała się ani jednym słowem Kłapnęłam słuchawką i tyle.
I nadal żyłam w przekonaniu, że nie zdradzał mnie z "M", tylko z "E".Do "E" nie odezwałam się już nigdy, ona też.

A teraz będzie najlepsze:
W ub. roku spotkałam na ulicy"E", po tylu latach, zaprosiła mnie do domu, niechętnie ale poszłam, pogadałyśmy. W pewnym momencie wyciągnęła stare paszporty, jakieś dokumenty i powiedziała, że wtedy gdy do niej dzwoniłam to ona akurat była kilka dni po kilkuletnim powrocie z zagranicy, gdzie jej mąż pracował w jakiejś ambasadzie. Pokazała mi czarno na białym, że mój mąż mógł się bujać co najwyżej z jej duchem, a nie z nią, bo jej po prostu w tych latach nie było w Polsce. Słuchałam z rozdziawionym dziobem i wstydem aż zapytałam, dlaczego mi wtedy tego nie wyjaśniła. Mówi, że zbaraniała i myślała, że mi palma odbiła po prostu.

Gdy po powrocie zażądałam wyjaśnień od męża, powiedział, że zmyślił pierwsze lepsze imię, żebym go dłużej nie dręczyła o "M", bo wiedział, że jak się przyzna do "M" to nic na świecie mnie nie powstrzyma od rozwodu, zabiorę mu córkę i wyjadę za granicę (znałam języki i miałam zawód, który mogłam wszędzie wykonywać).

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 20 cze 2009, 00:35

no wlasnie, dlaczego? Przeciez po tym zranil Cie jeszcze dotkliwiej...
Dlaczego tak szybko zrezygnowalas z rozwodu? Dlaczego tak szybko oddalas mu dowody na jego zdrade?
Tak bardzo zyczylas sobie podswiadomie, zeby wszystko znowu bylo dobrze? Tak jak dawniej?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
nefertari
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4427
Rejestracja: 19 lis 2008, 08:22

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nefertari » 20 cze 2009, 00:44

co za krętacz... kłamca... oszust...
na starcie: 75A na mecie: 70F dzięki anatomicznym mentorom 440 cc styczeń 2009

rysiabe
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 47
Rejestracja: 16 cze 2009, 22:18

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: rysiabe » 20 cze 2009, 01:46

nefertari, umyłam mu plecy i pogłaskałam po głowie, bo zrobiło mi się go szkoda po prostu, taki odruch.

Maja, zrezygnowałam z rozwodu ze względu na córkę,bo mnie o to poprosiła("mamo, nie odchodź"). A poza tym on oświadczył, że nie zgodzi się nigdy na rozwód. Oznaczałoby to katorgę procesów, a na to musiałaby patrzeć nasza córka.Nie mogłam jej tego zrobić.
A poza tym oświadczył, że nawet gdy odejdę, to pójdzie za mną i będzie leżał na wycieraczce jak pies.Nie zechcę go za męża to będzie moim służącym. Znałam go na tyle, by wiedzieć, że tak będzie.Maja, ja mu tego nie pokazałam co ja widzę, ale ja widziałam wtedy w jego oczach taki ogrom miłości i cierpienia ,że to trudno wyrazić(chociaż nie chciałam wtedy ani tej jego miłości ani nic od niego).Widziałam ,że cierpi , może bardziej ode mnie, bo jeszcze sam pluje na siebie.
I jeszcze, co tu dużo mówić, nie przyznawałam się sama przed sobą ale przecież nadal go kochałam.
Gdybym go nie kochała, nie obchodziłoby mnie wcale jego cierpienie.
A on, gdyby mnie nie kochał, nie poniżałby się do takiego skamlania.
Nefertari
tak , krętacz, kłamca, oszust.Tak to wtedy odebrałam i dlatego wzięłam te prochy. Ale jeszcze większy tchórz, bał się powiedzieć prawdy, więc wolał kłamać, bo wydawało mu się mniejszym złem wymyślić "E' niż przyznać się do "M".
Zrezygnowałam z rozwodu, zanim się dowiedziałam o "E".A potem już chciałam tylko nic więcej od niego nie słyszeć.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: Sabrina » 20 cze 2009, 09:54

bbpp77 mozemy podyskutowac jak przeczytasz te ksiazke bo do piero w tedy będziesz miala pojecie o czym pisze. Ja ni każe ponizanej kobiecie tkwic w związku z bandytą! niech odejdzie,ale czujac do niego nienawiśc,krzywdzi SIEBIE DO KONCA ZYCIA,i jest wielkie prawdopodobieństwo,że znów trafi na takiego samego partnera.
Bardzo znane jest powiedzenie "TRAFILA Z DESZCZY POD RYNNE" ,a poza tym tu nie chodzi mi tylko o rysi sytuacje,nie chodzi mi o katowane żony. Jest wiele innych tez bolesnych doswiadczeń...zabicie zgwałcenie dziecka,ktos zabije w wypadku blizka ci osobe,wredna szefowa posądzi cie o kradzież.... itd
Jest wiele powodów do wybaczania,nie tylko BO ZUPA BYLA ZA SLONA!
Rysia no mnie tez ręce opadły jak przeczytałam o tych kapielach i o tym ZE MAZ SAM ROBIL CI PLUKANIE ZOŁADKA!! zamiast wezwac pogotowie!!
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: nesia » 20 cze 2009, 10:02

O facecie nie chcę nawet się wypowiadac. Brak słów pozytywu na jego postawę. jednak Ciebie rysiabe mimo iż sama dla siebie byłaś tyranem - podziwiam. Nie powiem, czekałam iedy w końcu powiesz mu dość, i stało się - powiedziałaś, jednak dalsze psotepowanie - przeciez to samozadręczanie siebie. Kobieto co Ty przeszłaś, matko...
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: olivka23 » 20 cze 2009, 10:22

Witajcie dziewczyny, rzadko bywam na forum ostatnio, ale kilka dni temu weszłam z ciekawości na ten wątek (jako, ze zbliżam się do 30-tki i w przyszłym roku wychodzę za mąż) Zaczęłam czytać twoja historie rysiube....dziękuje ci za to , że zdecydowałaś się ją opisać i z niecierpliwością czekam na więcej...pozdrawiam cie serdecznie!
I do what I have to to live the way I want to....

Awatar użytkownika
angela31
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 332
Rejestracja: 30 lip 2007, 12:17

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: angela31 » 20 cze 2009, 13:00

Przeczytałam wszytsko jednym tchem...o Boże normalnie masakra

[quote="rysiabe"] umyłam mu plecy i pogłaskałam po głowie, bo zrobiło mi się go szkoda po prostu, taki odruch./quote]

Już ja bym mu umyła plecy.....taką szczotką, że pamiętałby do końca życia, skórkojad jeden...a po głowie to by dostał wałkiem bat

rysiabe pisz kochana co było dalej, ja również czekam na wiecej

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: życie po 30-stce :)

Post autor: majamajamaja » 20 cze 2009, 14:09

Rysiu, oklamywal Cie, a Ty mu wierzylas na slowo, ze Cie nie zostawi az do smierci?
Wiem, ze gdy zobaczy sie te wszystkie uczucia w czyichs oczach, to niesposob byc bezwzgledna. Wydaje sie to okrucienstwem. Ale w tym momencie zapominasz o sobie i koncentrujesz sie tylko na tym, o co on zabiegal...

Super piszesz Rysiu, i tak do bolu szczerze. Wszystko z nami dzielisz. Pisalas, ze nikt o tym przedtem nie slyszal od Ciebie. Zadna inna kobieta, pewnie nie znalas zadnej godnej zaufania. Bardzo szkoda, bo nie musialabys moze lykac tych prochow, gdybys z kims przedtem porozmawiala. Moze ktos przedtem uswiadomil by Tobie pewne sprawy. Mozesz mnie na przyklad zaraz zaczac przekonywac o tym, ze skoro Twoj maz powiedzial, ze Cie nigdy nie opusci i nie zgodzi sie na rozwod, to znaczy, ze by tak bylo. A ja Ci powiem, ze oprocz tego, co twoj maz mowi, Ty masz jeszcze oprocz tego swoje zdanie i on musi sie z nim liczyc. To znaczy, ze jezeli Ty chcesz rozwodu, bo masz uzasadnione powody, to tego tez dopniesz. Nieraz juz mi sie zdazylo, ze faceci mowia to, czego sie od nich oczekuje, a robia to co im akurat pasuje. Uzasadniaja to najczesciej tym, ze kiedy cos nam np obiecywali, okolicznosci byly zupelnie inne.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”