TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 10 lip 2013, 10:15

Każdy ma swoj moment krytyczny i w pewnym momencie gęba na kłódkę musi nastąpić.
Ja sobie poogląalam swoje zdjęcia z Chorwacji sprzed 4 lat i stwierdzilam ze wstyd coby się tak zapuścić.
Z fotek spogląda na mnie laska wyćwiczona jędrna i szczupla a teraz bebzol wstyd przed ludźmi wywalać.
Niby 5 kilo (teraz już 2 roznicy) ale co silownia to silownia. Noga chociaż chuda to też już nie taka.
Już od tyg ćwiczę codziennie w domu po 40 min. (wczesciej 2 razy w tyg, ale to za malo).
Nogi, klatka brzuch/ ramiona posladki brzuch/ nogi klatka brzuch/i tak na przemian.
Efekty już są :)
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
stradapl
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 624
Rejestracja: 28 lut 2007, 18:29

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: stradapl » 10 lip 2013, 10:46

Sabrina pisze: Jak mi sie woda nagromadzi to nawet o 4 cm mam wiekszą talie i 1-2 cm uda ,biodra,łydki jak jest ciepło i jeszcze do tego duzo pochodze. Po paru godzinach wszystko wraca do normy.
ja to jestem chyba swirnieta bo bardzo lubie te momenty jak mi nogi puchna , talii nie zaobserwowalam (thinking hm bo jak latem wiem ze wystapie w sukience i szpilkach to chodze chodze bo te moje chudzinki wtedy sa popuchniete i calkiem calkiem dobrze sie prezentuja (giggle

ulla 10
no to masz tak jak ja , mnie wystarczy doslownie wykonac 3 dni dzien po dniu powtorki na wszystkie te partie co piszesz i juz roznica jest widoczna , ale to chyba dlatego ze my cwiczylysmy kiedys ciagle i miesnie maja " pamiec" i szybciej sie zbieraja do "pracy " i efekt widoczny
a w talii jak u ciebie ? bo u mnie nie do uwierzenia krece tak jak hula- hop po 400 x w kazda strone i na 3 dzien to trace kilka cm w obwodzie i bioderkach hm tak mam
ale ja od 3 lat troche inna prace mam , troche pokomplikowane sprawy osobiste i naprawde padam na pysk i mi sie nie chce i mam teraz tylko takie zrywy , wstyd a nawet grzech (triste
"Różnica między niemożliwym a możliwym leży w ludzkiej determinacji."
"Niektórzy patrzą na świat i pytają: Dlaczego? Inni patrzą na swoje marzenia i pytają: Dlaczego nie? "

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15364
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: cyryl-bea » 13 lip 2013, 09:02

marena43 pisze:cyryl z takimi wymiarami, możesz mini nosić bez żadnych kompleksów i z moim błogosławieństwem, bioderka szczuuplutkie, nogi zgrabniutkie - czego chcieć więcej, a kg tak jak pisze sabrina , czy jak ci kg na wadze w dzien spadnie to jesteś faktycznie szczuplejsza? po sobie widze że przez te 3 miesiące 3 kg mniej jest widoczne w centymetrach spadło, pewnie że chciałoby się więcej, może sie uda, a jak nie - tez bidy nie ma (blush w sumie nawet w marzeniach nie myślałam że tak będę wyglądała dobiegając do 50-tki, 20 lat temu widziałam siebie jako nobliwą panią o zaokrąglonych kształtach, jak to wtedy 50 wyglądały, a dziś powiem jedno - jestem z siebie zadowolona

dzieki (flower)

po tygodniowej stagnacji z waga 58,4 dzis zas niewielki spadek oby zas sie cos ruszylo zwlaszcza ze do sukcesu zostalo 2 kilo
na pewno nie chce wazyc mniej niz 55 (bronze bo musialabym garderobe wymienic poki co wchodze w te same rzeczy tylko nie sa juz tak opięte

ja mam jakos tak dziwnie ze jak chudne nie tylko znika mi 2 broda ale i chomiki wiec znaczy ze nie jest jeszcze z geba tak zle (ninja
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 14 lip 2013, 10:19

Gratulacje Cyryl.
Mam podobnie z twarzą, jak schudnę wydaje się być młodsza i o dziwo jędrniejsza.
Tak samo ciało, które lubi zbierać taką podskórną tkankę tłuszczową. Kiedy spadnę z wagi skóra pozbywa się tej podściółki, staje się gładsza i bardziej napięta :)

Dziewczyny, 5 min dla brzucha dziennie i efekty już po kilku dniach są na prawdę widoczne! Rewelacja!
http://www.youtube.com/watch?v=bqxxtxXWMsM" onclick="window.open(this.href);return false;


Czytałam wczoraj ciekawy test w WomensHealth, ile lat ma twoja skóra.
Według tego artykułu, bardzo duży wysiłek fizyczny nie wpływa dobrze na skórę, aeroby i jogging po 40 też nie są zbyt wskazane. Raczej ok 30 min spokojnych cwiczen dziennie, pilates, joga, siłownia... oczywiście mówimy o aspekcie wyglądu skóry twarzy, a nie o kondycji i zdrowiu.
Zalecają ćwiczenia z głową w dół np stanie na głowie jako rewelacyjny sposob na poporawę ukrwienia skóry głowy i ogólnej jej kondycji :)
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15364
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: cyryl-bea » 14 lip 2013, 11:17

to wg mnie co piszesz jest bardzo logiczne
pokaz mi sportowca wyczynowego zwlaszcza osilka z silowni ktory wyglada mlodo
silny wysilek mozna porownac do ciezkiej pracy fizycznej a od kiedy ona odmladza

trzeba sie ruszac po prostu, a nie siedziec na tylku
mniej wiecej jak dzieci wciaz sie ruszaja, ale nie bardzo przy tym mecza, a jak sie zmecza to odpoczna heh
ja chodze na silke i zawsze dbam o to, by za nadto sie nie spocic i nie zmeczyc bo nie lubie (emo
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 14 lip 2013, 11:25

Pójdę dalej. Pokaż mi kobietę kulturystkę która wygląda młodo. Nawet fitnesski uprawiające wyczynowo ten sport bardzo szybko się posuwają na buzi.
:))) uśmiałam się, bo ja też wychodzę z siłowni lekko spocona, ale bez szczególnej zadyszki. Make up jest na miejscu w każdym bądź razie :)))
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15364
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: cyryl-bea » 14 lip 2013, 11:33

heh ja kiedys uprawialam sport wyczynowo nawet w kadrze bylam ale zawsze dbalam by nie zasapac sie na smierc :D
tylko jak jezdze na rowerze po 100 km, co czasmi mi sie zdarza to padam na ryj pozniej (na szczescie zdarza mi sie to nie czesciej niz 3 razy w roku) i pozniej po takim wysilku wygladam dosc kiepsko przez tydzien (giggle (whew
nie mowiąc, ze na wadze zawsze wiecej - bo wtedy apetyt za 4
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: marena103 » 14 lip 2013, 13:34

obejrzałam filmik o ćwiczeniach na brzuch i muszę stwierdzić że mogą je robić wyłącznie osoby, które nie mają problemów z kręgosłupem lędźwiowym, kiedy dziewczyny robi spiny i unosi miednicę, przeciąza ledźwiowy a kiedy tuż nad ziemią prostuje nogi, widać jak miednica przegina jej się do przodu, robi się tak zwana łycha, ćwiczenie bardzo niebezpieczne, lepsze sa takie ćwiczenia któe lędźwowy dociskają do podłoża, a efekt na brzuch taki sam, możan też napinając mieśnie odliczyć do 10 i puscic napiećie czyli robić izometrycznie, dobre dla osób, które nie mogą ćwiczyc jak ta dziewczyna, a wierzcie mi i po izometrycznym ćwiczeniu mogą boleć mieśnie i można mieć zakwasy,
co do mojej wagi ostatnio trochę poszybowała do góry na 58,0 no ale mam okres i wczoraj się obżarłam, dzisiaj też się obeżre a od jutra wracam na właściwe tory, za miesiąc urodziny musze zgubić jeszcze 2 kg (punch

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: babina7 » 15 lip 2013, 10:43

ja nie miałam kłopotów i sie właśnie "załatwiłam " takimi i podobnymi ćwiczeniami.....Dyski sie poprzesuwały i boli jak cholera. Po rechabilitacji lekka ulga {juz nie boli nerw kulszowy i sama mogę się ubrać }. Przeszło na nerwy po lewej stronie i strasznie chrupie.....Pływałam dużo ale nie widzę poprawy. Jestem już w domu i zaczęłam kurację na dyski.
Rano łyżka żelatyny , potem łyżeczka imbiru i skorupek.Wieczorem sto brzuszków ale właśnie dociskając lędźwie do podłogi i bieganie po suficie (giggle .Leżę na plecach, nogi i ręcę pod kątem 90st. i takie ruchy jakby się biegło po suficie.
Waga spadła na 54 kg , opaliłam się i kocham swoje odbicie w lustrze. Zauważyłyście, że jak człowiek się opali to znika celulit??? Już się zastanawiam czy nie od tego, że ciągle na plaży smaruje się nogi?..Miałam takie straszne udziora , a teraz całkiem , całkiem wyglądają..... Gorzej jak założyłam okulary i popatrzyłam na skórę na dekolcie i dłoniach...Jak u staruszki !!!!
zadowolona

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:( cz.2

Post autor: ulla10 » 15 lip 2013, 11:04

Dziewczyny, faktycznie chyba takie ćwiczenia można wykonywać kiedy mięśnie brzucha są już mocne i pamiętając o wciskaniu lędźwi w podłogę.
Zresztą dziewczyna w filmiku o tym mówi.
Ja bardzo tego pilnuję i jestem w stanie wykonać te "brzuszki" bez odrywania pleców, także o wyginaniu się w pałąk nie ma mowy.

Babina, jeżeli pływałaś żabką czy czymkolwiek innym :) trzymając głowę ponad wodą to tylko dowalałaś kręgosłupowi. Szczególnie odcinkowi szyjnemu.
Przy problemach z kręgosłupem klasyczny kraul (ciało w linii prostej, głowa zanurzona) a najlepiej pływanie na plecach.

Cellu znika trochę optycznie przy opalonej skórze, ale to też zasługa słonej wody, fal. To taki swoisty masaż wodny.
Ja zawsze znad morza wracam z gładkim ciałem, ale nad jeziorem już nie ma takiego super efektu.
Także wierzę w dobry wpływ morskiej wody na skórę.

Ale masz wagę! Zazdrość :) Nie piernicz z tą skórą staruszki! Widziałam Twoje fotki i nie stwierdzam takowych objawów:D
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”