Oj upaly, upaly to sa obecnie :D Alez to dobrze bo bo dluugiej zimie to wskazane :) Zyje sie chyba normalnie, jak wszedzie. Fajniej bo nikt nie zna nikt nie obrabia tylka za plecami(tak jak to u mnie w miescie w polsce)Jezyk dosc dziwny i trudny na pierwszy rzut ucha

ale z czasem jest coraz lepiej. Sa sliczne miejsca do zwiedzania, zarowno w lecie-fjordy, lasy , skalki zamiast plaz... jak i w zimie. Zima tu tez ma swoj urok... jednym slowem zawsze gdy ktos mnie o to pyta to odpowiadam ze nie ma jak to w Polsce :lol:
Aham, co do pracy, to ciezko bez jezyka

dlatego sie ucze :P