Hmmmmm Vodia u mnie najtrudniejsza była rozłąka z mamą i siostra, bo jesteśmy bardzo żzyte i morze łeż wylałam przez pierwsze miesiące...Co prawda mój partner był ogromnym wsparciem, ale łatwo nie było, emocjonalnie byłam w rozsypce
Tak naprawdę to trzeba uważać z wymawianiem marzeń na głos, bo ja byłam w 2008r w Niemczech na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej i wtedy pierwszy raz zobaczyłam katedrę w Kolonii, pamiętam że stałam pod nią jak zaczarowana i powiedziałam : Jak ja chciałabym tu kiedyś mieszkać, no i stało się, co prawda nie mieszkam w samej Kolonii, ale mam do niej 30 km
Mój maż ostatnimy czasy przebąkuje coś o Dubaju, ale mam nadzieję, że tylko się droczy ze mną






