LubkaNo my na bank nie wracamy.Jeszcze niewiem gdzie osiadziemy na stale, ale ja nie dalabym rady w Pl.Zreszta tutaj robimy co chcemy , nikt nam nie patrzy na rece, kasa jest inna, inaczej sie wydaje i planuje.
Norwegia ogolnie jest przyjazna dla mieszkancow, sa wysokie zarobki, wysokie zwroty podatkow, pieniadze na urlop wyplacane przez pracodawce.Jak sie a dobra prace to mozna zyc fajnie.Mnie najbardziej przygnebia ten snieg i ta szarosc i dlatego mysle o zmianie miejsca.Niewiem jeszcze co zrobimy, obiecalam wczoraj mezowi ze postaram sie przyzwyczaic, wytlumaczyc mozgownicy ze tutaj bedzie nam dobrze.Powiedzial mi ze jezeli postanowie to stad wyjedziemy bo jestem manipulatorka( kto ja???

)i i tak jest zwsze tak jak ja chce.Dam sobie wiec czas postaram sie znalezc jakas fajna prace i wtedy sprobouje ocenic swoje pragnienia, bo ta frustracj i dolownie sie moze rzeczywiscie wyplywac z braku zajecia i nudy.Myslelismy tez ze jesli zdecydujemy sie zostac przeprowadzimy sie przed nastepna zima gdzies do centrum , gdzie nie ma tyle sniegu.Tutaj gdzie teraz mieszkamy jest fajnie, ale latem.Mamy wielki balkon, naprzeciwko las takze lato bedzie more fun, ale na zime trzeba stad spie....
Co do zakupu mieszkania to mamy mieszkanie w Pl i chcemy je sprzedac.wartosc troszke ponad 500000, ale to i tak nie wystarczy zeby cos tutaj kupic bez kredytu.Potzrebne przynajmniej drugie tyle.Ale osoby splacajace kredyt placa mniejszy podatek, wiec generalnie Panstwo ulatwia to w jakis sposob.
Poczekamy zobaczymy.
