Prawo jazdy

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Post autor: samanta_kafe » 17 wrz 2008, 15:19

Rina pisze:Mnie jakos zaden egzamin nagle nie olsnil i nie zrobil ze mnie nieomylnej osoby.

Pozatym - nie spotkalam sie osobiscie z zadnym wypadkiem, spowodowanym przez osoby posiadajace nielegalne prawko(a mozna to sprawdzic).
Za to na porzadku niemalze dziennym, mam doczynienia z kolizjami spowodowanymi przez kierowcow oplywajacych w dume, z nalezycie zdanego egzaminu.
Szkoda tylko, ze wlasnie poprzez braki bądz nieuwage oblali ten wazniejszy egzamin.

dokładnie o to samo mi chodziło.


nie robię z siebie ofiary - o czym już pisałam. mam w tej chwili gdzieś zdanie całej rzeszy egzaminatorów, nie zamierzam kolejny raz zależeć od ich widzimisię. nagranie z kamer nie było mi potrzebne - napiszę trzeci raz specjalnie dla Ciebie - bo z tyłu kiedy zdawałam nie było kamer (nie wiem czy teraz są), a przy oblaniu na skrzyżowaniu nie było to potrzebne - bo zdanie egzaminatora liczyło się bardziej niż sama sytuacja - tam nie było błędu "rzeczowego" tylko jakby "interpretacyjny", który nie podlega dyskusji.
otóż nie jeżdże świetnie, ponieważ od dłuższego czasu nie jeżdżę w ogóle - to chyba jest jasne. i jak pisałam wcześniej - nie pójdę już w ogóle na "normalny" egzamin, czy ze swoim instruktorem, czy sama. i już. nie musisz mnie przekonywać, że źlę robię i źle myślę. ale sama też nie posiadasz monopolu na wiedzę, co skutecznie udowadniasz wkażdym kolejnym poście.


wracając do spraw wypadków powodowanych przez gówniarzy bez prawka czy pijanych kierowców już bez prawka - to jest bezdenna głupota i chyba każdy myślący człowiek jest w stanie zauważyć różnicę między tą własnie bezdenną głupotą a innymi zachowaniami. potrafię ocenić swoją sytuację - nie kupię tego prawka, żeby szarżować potem dwie stówy po warszawie, bo mnie to zwyczajnie nie kręci. zasadniczo powinno się robić jakies psycholgiczne testy przed dopuszczeniem do kursu i, co już pisałam, wg mnie powinien być obowiązek powtórnych egzaminów po powiedzmy 10 latach etc.


podsumowując - Mayka, proszę, nie odpisuj mi.


przepraszam ogół, rozpętałam głupią dyskusję.
ale tak jak przy niesprawiedliwych egzaminach tak i tu nie dam sobie wmówiać racji z którymi się nie zgadzam. najwyżej proszę moderatorki o pousuwanie tych wpisów. :oops:
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
Mayka87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 388
Rejestracja: 06 kwie 2007, 14:12
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Mayka87 » 17 wrz 2008, 17:16

ehhhh, jak wszystko można miec lewe to moze przerwe studia, bo po co mi oryginalny dyplom :badgrin: :roll: OK, koniec tematu :oops:

A propo terminowych praw jazdy.. co o tym myslicie? Czytalam bodajze na wp, ze jest projekt ustawy, ktory wlasnie ma to wprowadzic, prawka na 10 czy 15lat, a dla dotychczasowych kierowcow (tych, ktorzy posiadaja prawko do 7msc) mają byc kursy doszkalające...
TAK!! dla wyzwan, jakiekolwiek by nie byly...

caradurka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 178
Rejestracja: 18 lut 2008, 23:24

Post autor: caradurka » 17 wrz 2008, 18:39

a ja myślę, że to jest tylko sposób na wydarcie dodatkowych pieniędzy
jak umiem teraz jeździć, to za 5 czy 10 lat nagle przestanę umieć? kursy doszkalające? po co? doszkalam się sama częstą jazdą.
poza tym tego się tak łatwo nie zapomina. jak wyjeżdżam na studia, czasem nie mam dostępu do samochodu przez kilka miesięcy. a potem siadam za kierownicę i .. jadę.

moim skromnym zdaniem tu nie chodzi o bezpieczeństwo na drodze, tylko o to, żeby biznes się kręcił.

trochę inaczej ma się sprawa w przypadku starszych osób, których w pewnym wieku trzeba jednak 'sprawdzic'. ich wzrok, refleks, ogolny stan zdrowia. bo niestety ludziom starszym czesto ciezko jest sie przyznac, nawet przed samymi soba, ze juz oczy nie te, reakcje nie te i mozeby sie tak przesiasc do komunikacji miejskiej.

Awatar użytkownika
asija777
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 167
Rejestracja: 18 gru 2007, 18:45

Post autor: asija777 » 17 wrz 2008, 19:48

Znam przypadek jak laska chciała kasetę z egzaminu,bo uważała,że nie zrobiła żadnego błędu.Co usłyszała??? "Chce Pani zdać prawko?...z nami jeszcze nikt nie wygrał" nie pamiętam za którym razem zdała,ale w końcu ma upragnione prawko...
07.02.2008 Bieńkowski...:)

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 17 wrz 2008, 21:11

nie uwazam ze posiadanie prawa jazdy automatycznie czyni z nas dobrych kierowcow. moja mam ma prawo jazdy ponad 20 lat i rozwalila chyba z 8 aut....


ja sama zdawalam chyba z 8 razy...

i nie ma takiej sily, ktora by mnie zmusila do kupienia prawka czy innego oszustwa.

samanta, pamietaj zejak sie wyda ze masz falszywe prawko (jezeli rzeczywiscie je kupisz), to grozi to wyrokiem w zawieszeniu. a to na ogół grozi zwolnieneim z roboty...

nie wiem czy jest to warte swojej ceny...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Post autor: samanta_kafe » 18 wrz 2008, 13:08

nie chcę już o tym pisać. dla mnie jest warte. ot tak i koniec.
z tym, że.. ja nie chcę kupić gotowego prawa jazdy skądś tam, tylko opłacić egzamin - wiem, że można tak zrobić, jakie są mniej więcej koszty u mnie itd. papierek dostajesz z tego samego źródła co wszyscy. tyle w tym temacie.


a co do tych powtórnych egzaminów - nie wydaje mi się, aby były potrzebne jazdy doszkalające osobom, kórym niedawno udało się zdać nieszczęsny egzamin. powtórkowe moim zdaniem powinny być po jakichś 10-15 latach od wydania dokumentu i potem regularnie (zasadniczo, problem ceny takiego egzaminu też powinien być jakoś uzgodniony) - bo dziwnie sporo osób mających te prawka trochę dłużej (nie wszyscy oczywiście!) mało stosuje się do zasad..
no i starsze osoby - już powyżej napisano o tym.
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 19 wrz 2008, 09:15

cóż...

każdy ma swoje priorytety w zyciu....
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
elle89
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 149
Rejestracja: 16 paź 2008, 11:05
Lokalizacja: z Wenus ;)
Kontakt:

Post autor: elle89 » 25 paź 2008, 23:32

Od ponad roku mam prawko... a moja historia brzmiała tak:
Instruktor się miał ze mną....oj miał :badgrin: Jednego dnia jeżdżę jak to pan określił: "jak zawodowiec", drugiego oczy takie :o "chcesz się zabić??" Czasem trzeba było robić przerwy na dłuższy czas od jazdy (jakieś głupie odloty miałam w tamtym czasie). Ale pomagało ;)

Ruszanie pod górkę było dla mnie zabawą. Im bardziej stroma tym większa zabawa :p Łuk to nudy. Ale po tym jak instr mnie po tym łuku przewiózł to już tak nie uważam (miałam guza na pamiątkę :badgrin: - wiem trzeba pasy zapinać :-) )

Na egzamin poszłam rano, wyspana i z nastawieniem, że i tak pójdę na poprawkę, więc bez nerwów :-D Łuk spoko, górka jak zwykle :p Dostałam egzaminatora - porażka...krzyczał a ja go w d..... miałam, bo nie jestem kimś na kim się można wyżywać i jak zobaczył moją obojętność na jego nieuzasadnione krzyki uspokoił się (teraz myślę, że to taki test czy w warunkach ekstremalnych daję radę ;) )

No i mimo wszystko ZDAŁAM za I razem 8-) Mimo 30 stopniowego upału o 11 w zatłoczonym mieście chciało mi się biegać i skakać z radości. :-D

I nie lubię czerwonych świateł.

przypomniała mi się historia jak zacięła mi się wycieraczka w punciaku i sprzęgło nie działało a instruktor: "to weź się schyl i poprawiaj a ja poprowadzę". No to ja się schylam i poprawiam, poprawiam, poprawiam... A on prowadzi siedząc na miejscu pasażera 8-) mnie w tym czasie nie widać :badgrin: Śmiesznie to musiało wyglądać, bo reakcja ludzi była podobno taka: :o A dodam, że to było w centrum miasta, więc ruch duży, samochodów pełno.

Mimo, że o niektórych lekcjach chciałabym zapomnieć to ogólnie wrażenie bardzo pozytywne :-D A teraz się jeździ bardzo fajnie, ale musiałam przestawić się na duży samochód a to zupełnie inna bajka niż mój pomarańczowy punciak ;)

Hehe i do tej pory sygnalizator wg mnie pokazuje światło pomarańczowe, a nie żółte, co było nieustannym tematem żartów. Zupełnie nie rozumiem o co się tu czepiać :p
"Pragnienie bycia kimÂś innym to marnowanie osoby ktĂłrÂą siĂŞ jest." Kurt Cobain

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Post autor: jaaa » 25 paź 2008, 23:57

hmm a to cierawe;) a co poprawilas konkretnie w tym sprzegle;) hehe

fajna historyjka usmialam sie:)

Awatar użytkownika
elle89
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 149
Rejestracja: 16 paź 2008, 11:05
Lokalizacja: z Wenus ;)
Kontakt:

Post autor: elle89 » 26 paź 2008, 01:06

bo mi się gdzieś tam wcięła ta wycieraczka, którą miałam pod stopami (nie mam pojęcia jak i dlaczego :-) ). W każdym razie jak nacisnęłam sprzęgło to już nie wróciło na swoje miejsce i się nie chciało odcisnąć w żaden sposób. I po spokojnej, jak na mnie jeździe :badgrin: z oczami przyłapanego na gorącym uczynku zbója :oops: , powiedziałam: "ale mi sprzęgło nie chodzi..." I dalej już znasz :-D

Przypomniała mi się najczęściej wypowiadana (wykrzykiwana) przez instruktora 'komenda': "TRZYMAJ KIEROWNICĘ!!!!!" :badgrin:
....a weź tu ją trzymaj (obiema łapami!!) przez 2 godziny ręce mając na tym samym poziomie... można zakwasów dostać... facetom to zawsze trzeba wszystko tłumaczyć...tak to już jest :-)
"Pragnienie bycia kimÂś innym to marnowanie osoby ktĂłrÂą siĂŞ jest." Kurt Cobain

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”