Moderator: Zespół I


Mam to samo Babina :D A we wtorek nowa płyta - "Terminator" :Dbabina7 pisze:Żyję!!
Lubię sie pomęczyć, to mnie dopinguje. Mam straszną satysfakcję jak po tygodniu ćwiczeń mam mniejszą zadyszkę, lepiej mi się wbiega po schodach itp. Byłam kiedyś na pilatesie i wytrzymałam pół godziny. To nie dla mnie, nudy.
Postanowiłam sie męczyć przez najbliższe trzy tygodnie.Tyle czasu ponoć trzeba według tej trenerki ,żeby zauważyć zmiany w wyglądzie . Zobaczymy jak u mnie będzie..?? We wrześniu jadę do Chorwacji, myślę że wreszcie popływam...i będę chudsza na zdjęciach![]()
.
Te ćwiczenia same w sobie nie są jakieś trudne. Wykańcza mnie kardio tj. pięć minut pajacyka, skakania na boki, sprintu w miejscu i ..to tempo...Jezu ! Jak 5 minut potrafi długo trwać..


Marzenka, polecam wodę. też mam poważne kłopoty z kręgosłupem i jest super. Do pół roku po sanatorium kręgosłup mnie nie bolał, ale teraz bywają dni gdy łupie. I to tak na zmianę - raz szyjny raz lędźwiowy. Ćwiczenia w wodzie pomagają. Ale nie raz w tygodniu, tylko ze trzy razy. Chodzę tak od maja. Ale chyba jeszcze miesiąc i dam spokój, bo nie mam cierpliwości siedzieć tam po basenie do całkowitego wysuszenia głowy, a zaziębiam się łatwo. Przejdę w zimie na pilates. też można przy schorzeniach kręgosłupa.marena43 pisze: na szczęście od września rusza aerobić w wodzie który mogę uprawiac więc napewno się zapisze, nie poddam się bez walki