Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 02 kwie 2014, 00:18

zebym powiedziala ile dokladnie mam lat trzeba by mnie kolem lamac,
takze dlatego, ze sama mocno musze sie zastanawiac nad odpowiedzia.
jestem z konca roku i te wyliczenie sa dla mnie i zawsze byly niejasne.
w sytuacjach, kiedy nie moge uciec ani nic podaje rok urodzenia.

ullrike, zaczarowalas mnie swoja fizjonomia (inlove

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: babina7 » 02 kwie 2014, 01:23

ula, pierwsze zdjęcie robione "na bank" przed lub w południe. Po 30 nie wolno robić zdjęć przy taki świetle!!!Promienie padają z góry i uwidaczniają każdą nierówność. Na leżąco zawsze się dobrze wygląda (chyba, że a sie 10 kilo nadwagi, to już ani na leżąco ani na stojąco (giggle )
Fotki rób po 16, a co roku godzinę później (giggle
zadowolona

Bebaczka
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 144
Rejestracja: 27 wrz 2013, 09:36

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Bebaczka » 02 kwie 2014, 03:04

Ullrike moim zdaniem do zdjec powinnas pozowac tylko w pozycji lezacej-na lezaco wygladasz bardzo fotogieniczne (clapping
A tak powaznie to przy niewlasciwym oswietleniu wyjdzie wszystko. Jestem pewna, ze i u babc brazylijskich tez by sie cos znalazlo przy zlym oswietleniu i w bardziej naturalnym otoczeniu (nie na podium pod ostrzalem kamer i po wielogodzinnym albo dluzszym przygotowaniu). Chociaz nie ujmuje nic babciom brazylijskim bo nie mam nic przeciwko temu zeby wygladac tak jak ta najbardziej nieefektowna z nich.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: marena103 » 02 kwie 2014, 14:34

Niebieska i cyryl szczerze - nigdy nie rozumiałam dlaczego kobiety kłamią na temat swojego wieku, i pewnie prędzej zemrę niż pojmę
nigdy sobie nie odejmowałam lat, bo i po co, przecież i tak jestem nadal młoda (rofl

niebieska ty na konkurs babć nigdy się nie załapiesz z prostej przyczyny najpierw trzeba mieć dzieci, potem wnuki...

a ja to kto, wie może kiedyś z moją wnuczką wystartuję, jak takie wybory zrobią dla babci i wnuczki
moja wnuczka kończy dzisiaj 7 lat, ale zleciało....

nie zgodzę się z cyryl, że o wszystko da się zadbać, dbam o łokcie, kolana, odpowiednio się odżywiam, sauna i masaże też nie są mi obce, ale zawsze gdzieś tak jak pisze urlike coś wisi, coś wyłazi, no chyba że wszędzie sobie zafundujemy nici, skalpel i naciągniemy wszystko, w medycynie estetycznej też trzeba zachować umiar i nie dożąć do perfekcyjności , to też jest rodzaj natręctw i choroby psychicznej. Owszem raz na jakiś czas, np. raz w roku botoks, mezo, regularne wizyty u kosmetyczki czy fryzjera, ale bez przesady. Czasu się nie zatrzyma, a szkoda go tracić na dochodzenie do siebie, lepiej żyć....
przyznaje jedynie rację cyrylkowi że lepiej jeździć na wrotkach niż siedzieć przed tv, osobiście nawet nie wiem jakie są seriale, tyle co z ramówek, nie oglądam żadnych.
dla jednych są to wrotki, dla drugich klub, dla trzecich pilates, spa, sauna, marsz czy chodzenie z kijami - ale kalarie się spala, ciało ujędrnia - żeby zachować w normie.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 02 kwie 2014, 16:59

nigdy nie klamie na temat wieku.
nie wiem jak Ci to marena wytlumaczyc, ze go nie podaje ale to sie raczej nigdy nie zmieni,
nawet jak bede rwala dziadkow na parkowej lawce.
mysle, ze to kwesia osobowosci.
nic mi nie wisi ani nie wylazi oprocz opony i niech ten stan trwa jak najdluzej.
pielegnacja ciala nie jest specjalnie klopotliwa jesli sie wie czym jest umiar w jedzeniu i jakikolwiek ruch, wiec nawet nie wiem co mialoby mi wisiec.
chyba, ze cycki, coz, przyjdzie chec to pomysle i o tym (bronze

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: ullrike » 02 kwie 2014, 18:06

Babina nie wiedzilam o tej zasadzie z robieniem fotek ,faktycznie zdjecia byly robione kolo poludnia.Obie foty w tym samym czasie.
Na przyszlosc zwroce uwage na pore dnia jak bede miec sesje (giggle
Chociaz na miecho spod pach duzo nie poradze no chyba zebym w koncu odchudzila sie i na powaznie zaczela cwiczyc w klubie.
Niebieska z twoim fartem do chirurgow plastycznych to bym z tymi cyckami dlugo jeszcze poczekala ..dziadkom na lawce i tak sie beda podobac.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: Sabrina » 02 kwie 2014, 18:43

Co do misek po 50 to ja juz pare lat temu na forum te foty wrzucilam a jedna babeczke nawet mialam wydrukowana i na lodówce powieszoną (giggle
10 lat temu usiadlam rano na lózku, (bylo lato wiec spalam prawie gola) popatrzylam w doł na swoje rozlane,galaretowate uda,a waga nie byla straszna bo 57 kg i chcialo mi sie plakać!!! Gdy mialam 30 lat tez wazylam 57 kg ,a cialo bylo zwarte ,ubite bo od 26 roku zycia chodzilam caly czas na silownie. Ta sama waga a jaka ogromna róznica w wylądzie ciala!
Ten poranny widok byl dla mnie szokiem! Tak jak bym sie pierwszy raz zobaczyla. Zapisalam sie od razu na silownie,a nie chodzilam juz dobrych pare lat i w przeciagu paru miesiecy doszlam do wagi 54 kg,wiec nie bylo spektakularnego spadku wagi,ale cialo mialm cudowne!! Piekne miesnie na brzuchu,zero celulitu,cialo tware,ubite,i o dwa,a moze trzy numery mniejsze. Wygląd ten utrzymalam do 51 lat,a od roku znow oblesna jestem i waga 60 kg,a rok temu bylo 55.900.
Moze jedna na 100 kobiet ma tak super geny,ze w wieku 50 -ciu lat cialo ma jędrne,nie wkladając w to wysilku.
Jak sie che wygladac,to trzeba ćwiczyć,albo tak jak Cyryl,rolki basen....a nie batony 3 bit po dwa naraz,do tego michalki,zagryzane krówkami (tongueout
Tak sie napatrzylam na te miski,ze chyba wrócena slilownie,ale wstyd mi z taka wielką d... (mooning tam sie pokazać.Chyba najpierw zapisze sie na silownie tylko dla kobiet,bo jest obok,a potem przeniose na mieszaną (giggle
Z twarzą nie za bardzo mozemy coś zrobić,chyba ze lekarz nam pomorze,ale z cialem tak, bo wystarczy troche ruchu (ninja
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
blazoo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 199
Rejestracja: 02 wrz 2013, 12:25
Lokalizacja: centrum

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: blazoo » 02 kwie 2014, 22:28

Zastanawia mnie jak zmienia się z upływem czasu tembr głosu ? Są sytuacje,że młodo wyglądająca pani odzywa się .....i czar pryska (giggle Ja czasem tak mam,że jak chcę "mądrze" zagadać odzywam się niskim tonem..."starszej kobiety" i sprawę załatwiam a jak chcę się "wyluzować" wchodzę na wyższy ton niż mój normalny i czuję się o 10 lat beztroska (rofl Czasem słyszę młode kobiety mówiące starym głosem,zastanawiam się czy one sa tak super odmłodzone czy starzeją się od strun głosowych......i tak sobie myślę a czas płynie aż się boję odezwać (rofl

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: niebieska » 03 kwie 2014, 00:06

sabrina, nie czekaj, tylko bierz sie.
bedziesz cudnym przykladem babci wylaszczonej.
niech sie chowaja wszystkie batoniki wobec przyjemnosci popatrzenia w lustro na szczupla, jedrna sylwetke.
ullrike, zebys wiedziala, ze biore to pod uwage i jeszcze nie chce jakiejkolwiek operacji.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 10.

Post autor: marena103 » 03 kwie 2014, 07:07

ale i geny mają wpływ, można się zaorać na siłce, a na skórę to wpływu nie będzie miało, przez 15 lat chodziłam na aerobic 2x w tygodniu, z tymi praktycznie samymi dziewczynami, widać było jak się zmieniają, szczególnie w pierwszym roku ćwiczeń, ja wtedy chudzina byłam jak zaczęłam 52 kg /(chociaż uważałam że jestem za gruba) w ciągu roku talia spadła mi na 60 cm, ciało było super, chód sprężysty, ale zauważyłam że u niektorych dziwczyn efekt "galarety" był, cieńszej ale jednak, i były szczupłe, wręcz chude a na ramionach np mialy "karczycho gołoty" albo na pośladkach taką jakby drugą dupkę wiszącą i trzesącą, pewnie jakby nic nie robiły to wygladały by jak pasztet....
Ja wiem jedno, że jak się przez blisko 30 lat coś dla siebie robiło, dla ciała, to wygląda się lepiej niż te kobiety co nic nigdy nie robiły, jak kiedyś nasze matki, babcie, one w wieku 40 lat wyglądały bardzo poważnie, matronowato, co najmiej o 20 lat starzej. Teraz często słyszę że mam młodzieńczą sywetkę....widać procentuje to, co się włożyło...nawet jak chwilo trochę więcej waże....ale mimo wszystko nie jest to 70 kg tylko 57,2

Od 30 lat jeden dzień w tygodniu (właściwie to 2-3 godzinki) najczęściej sobotę, poświecam swojemu wyglądowi, robie sobie maseczki, peelingi, smaruje się, kiziam...i mam tu na myśli całe ciało, np peeling kawowy wg mnie jest super dla ujędrnienia, robie sobie stopy i inne zabiegi pielęgnacyjne w zależności od tego co akurat mi potrzeba zrobić...można mi wiele zarzucić, ale nie to że o siebie nie dbam......poza tym są to moje 2-3 godzinki, mojego relaksu z kawką, z muzyką....
Sabrysia ogranicz te słodycze wkoncu, zostaw te krówki dzieciom...

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”