a czego myslisz ze starszego,moze brac mloda?
[/quote]
ano jak dziewcze ma 30 lat i facet jest starszy o 10, to jest on jurny.
ja po dobrze 40 juz za nic nie chce takiej roznicy wieku, bo mam wieksze potrzeby, niz mozliwosc realizacji z jego strony.[/quote]
to chyba nie za dobrze ich znaszbabina7 pisze:ja znam kilku.
generalizowac nie chce, ale kobiety maja sklonnosc do idealizowania, i bardzo dobrze, gdyz taka wiedza jest nam zbedna i lepiej zyc w blogiej nieswiadomosci z naszymi rozkami.
ten nie zdradza, ktory nie ma okazji.
tak to stworzyla matka natura i odwieczne pragnienia kobiet, aby byc ta jedna jedyna tego nie zmienia.
babinko, najgorsza rzecza ktora moza zrobic kobieta jest przyznanie sie do zdrady.babina7 pisze:Jeśli wierzysz, że sex, to zdrada, to nie warto robić skoku w bok.Będziesz miała wyrzuty , potem mężowi powiesz i Ci się życie posypie....Musisz położyć na jednej szali zalety związku , a na drugiej orgazmy. Zastanów sie co przeważy.... Myślę, że każda czasem udaje orgazm i wszystkie jesteśmy super aktorkami..Udajemy czasem z miłości do partnera, a czasem chcemy pokazać jakie wspaniałe z nas kochanki. Ich próżność jest zaspokojona jak widzą , że są wirtuozami sexu...
![]()
Może po prostu takie są Twoje potrzeby? Ja też nie lubię gry wstepnej { uważam, ze to dla licealistek} , jestem konkretnai śmieszą mnie te wywody seksuologów o pragnieniach kobiet.....
A jak w snach? Przyjemniej czy tak samo?Śni Ci się tylko z mężem ?
skorosmy byly takie hop do przodu to musimy z tym zyc same.
jesli wiemy, ze nie potrafimy to chyba lepiej siedziec grzecznie w domu i cierpiec po cichu.
pewnie masz racje, ze zwiazek jest wazniejszy od seksu, ale dla mnie te rzeczy sa nierozerwalne.
w moim zwiazku musi byc sex, musze byc pozadana, spelniona, bo inaczej wiedne, jak maxi.
sa kobiety bardziej racjonalne i dla nich sex schodzi na daleki plan, sa tez emocjonalne (ja), ktore za miloscia w ogien wskocza i kiedy maja cudowny sex z ukochanym to fruwaja nad ziemia i tancza idac.
jesli facet nie odpowiada mi w lozku- nie zakocham sie, zeby na rekach mnie nosil i platkami roz i zlota posypywal.
uciekne od takiego szybciej, niz mnie zlowil.
nigdy nie udaje orgazmu- po co?
moge miec slabszy dzien, moze na drugi raz on sie bardziej postara, mozna w koncu przezyc nieziemski sex bedac na granicy orgazmu przez cala noc.
on i tak wie, ze jest nam razem pieknie i jak anima napisala nie jestesmy maszynkami.
co do gry wstepniej-calkowicie sie z Toba zgadzam.








