Moderator: Zespół I
Ostatnio tak się rozstaliśmy i co pięć dni przez pół roku dzwonił z portu w Miami. Cholera zawsze, kupował kartę i rozmawiał przez 40 min aż się wyczerpała. Czasami to już nie było o czym gadać. Nie wiem czy zagłuszał własne sumienie bo normalnie czuje babę albo tracę rozum.babina7 pisze:nie wiem czy dobrze zrobiłas? Nigdy nie wyjeżdżaj w złości.Rozstawać się trzeba w sielance, wtedy bardziej tęskni....

Hmm wiesz,zalezy na jakim etapie jest sie z mezem. Mnie by to chyba juz latalo,byle by nie wydawał na nią pieniedzy,wiec albo by trzeba to tolerowac,przymknac oko,albo sie rozstaćmaxi1207 pisze: Sabrina i co zrobić z kochanką? jeżeli by rzeczywiście była