TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 25 lip 2011, 12:38

Babina super strona:)
Martam tp potem napisz jakie cwiczenia ci zalecił.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 26 lip 2011, 12:09

Córka przez 3 tygodnie schudła 12 cm w obwodzie tu gdzie jest pepek,bo tam miała sporo schabiku i po całej sylwetce widac,ze lepiej wyglada,a wagowo prawie 4 kg mniej i nie stosuje diety,ograniczyła tylko slodycze. (yes)
Ja sie nie mierze,bo sie nie chce stresowac. 1 sierpnia jest miesiąc wiec w tedy zobacze czy mi (mooning schudła (nod
Wczoraj rozmawiałam z męzem na temt silowni,wagi....a on mówi ze waga łaziękowa pokazuje złą wagę i to czasem o 2 kg w zaleznosci w jakim miejscu stoi.Popukałam mu po głowie,ale rano pomyslałam ze sprawdze.Staje na wage 59.200 ,a w innym miejscu 58.200!! znów przestawilam i 59.200 faktycznie zle pokazuje,ale mi w sumie nie zależy na wadze tylko na centymetrach. Wczoraj zjadłam kilo winogron i nawet nie chce myslec ile to kalorii,a o godzinie 22 wielkiego chyba na 40 cm banana (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 26 lip 2011, 12:19

No i jak tam dziewczyny?
u mnie dzis znow ta sama waga co przed obzarstwem czyli 62,1
Poszlam wczoraj na zalegly zabieg cynamonowy .Babka pomiziala czyms po brzuchu nawet nie pachnacym zbytnio cynamonowo.Zawinala w folie spozywcza i tak pospalam sobie godzine pod kocem.
A pozniej indoktrynacja trzeba bylo wysluchac wykladu na temat zbawienengo dzialania soku z aloesa i i jeszcze jakis ziolowy wymiaiatacz jelit mi polecala Niby na oczyszczenie watroby i calego organizmu z toksyn.
Nie bede kupowac zadnych tabletek ..uwazam ze jestem wystarczajaco oczyszczona ,mam metaboliczne 34 lata :)
co mi wiecej trzeba.
Na zajeciaze sztangami przyszlam pozno i zostaly tylko same kola po 2,5 kilo kazdy.
Ciezko bylo ..najtrudniej bylo (to juz zmienilam kolka na 1 kilowe bo ktos tam wyszedl ) podnosic i opuszczac sztange na wyciagnietych rekach przed klatka piersiowa.
I pompki ,schowany tylek wyciagniete nogi koci grzbiet i podnoszenie sie na ugietych lokciach ..to jest masakra.

Sabrina moja waga tez ma odchylki ,ale stoi zawsze w jednym miejscu .Czasem wchodze na nia kilkakrotnie jak 3 razy pokaze ta sama wage a raz zwariuje to pzryjmuje ze waga jest taka jak te 3 razy.
Coreczka mlodz to i tak dziw ze tyle cm maila na brzuchu...za dobrze ja karmilas:)

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 26 lip 2011, 12:25

Właśnie , wadze łazienkowej nie ufam i nawet sie jej pozbyłam jakiś czas temu. Może te za kilkaset zł są lepsze. Zwykle się waże w aptece, tam mają taką , co mierzy tkankę tłuszczową...Myślałam , że będzie w porządku, az kiedyś mi wyskoczyło 62 kilo!!!. Babka zobaczyła moją mine i powiedziała zebym się nie stresowala, bo waga właśnie idzie do naprawy....Patrze tylko na ciuchy.Jak ciaśniej , to głodówka ...specjalnie mam kilka spodni baardzo starych i one są wzorcem. Próbowałam centymetrem ale też nie umię. Raz mi wychodzi w udzie 54, raz 55 a czasem 57. Zależy jak ścisnę centymetr.
zadowolona

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 26 lip 2011, 12:36

Babina to nie sciskaj centymetra tylko mierz taki obwod jak jest centymetr przyklejony bezposrednio na udzie bez sciskania ani luzu.
Udo czy biceps (u mnie 29 cm)zmierzyc latwo gorzej biodra to jest dyskusyjne bo trzeba tym centymetrem jezdzic.
Taliie tez latwo,bo to tak samo jak udo.
Wagi sa rozne te lezienkowe tez niby sa ktore mierz atkanke tluszczowa ale sa niedokladne.
U dieteykow tez maja wagi ktore bywaja mniej i wiecej dokladne ,nie wszytskie parametry ukazuja.
Trzeba isc na taka ktora robi konkretny wydruk ze wszytskich prametrow...a nie tylko pokazuje cos tam na wyswietlaczu, te sa przestarzale i do kitu.
Kolezanka chciala sobie zrobic taki sam wydruk jak ja zadzwonila do studia gdzie waza i odchudzaja a babka mowi ze zaprasza w inne miejsce bo tu to ona ma niedokladna wage bez wszystkich skladnikow,

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 26 lip 2011, 16:32

Ta waga w aptece daje papierowy wydruk. W pasie jak się mierzę, to też zawsze mam inny wynik, bo wystarczy, ze bardziej sie wyprostuję i już jest mniej, a w luźny centymetr , też nigdy nie utrafię , bo ciut luźniej i już 1-2 cm różnicy (giggle (giggle . Z centymetrem nie umiem się obchodzić mimo, że dawniej wszystko szyłam sama.
zadowolona

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Dana_2 » 26 lip 2011, 18:55

a ja się nie ważę bo bałabym sie spojrzeć na wagę i dlatego dzisiaj zjadłam szrlotkę na goraco (duzy kawał + lody+ bita smietana (giggle moze na jesieni pomysle o odchudzaniu...

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 27 lip 2011, 00:18

Sluchajcie dziewczyny musze Wam napisac jak bardzo wazne jest wazenie sie,
Byla dzis znow ta babeczka z waga Tanita.
Mysle sobie a zwaze sie zobaczymy co sie zmienilo bo czuje po sobie ze schudlam.
Dokladnie 2 tygodnie minelo od poprzedniego wazenia.
mam wydruk z 12 lipca i dzisiaj z 26 lipca.
no i co sie okazuje ,ze owszem schudlam
poprzednio wazylam 64,7 kg dzis 62,4 kg ..czyli w dwa tygodnie 2,3 minus ..Ok z czego ja schudlam...
Tluszczu bylo 26,6 % a jest 26,5%
kilogramowo wyglada to tak
Masy tluszczowej mialam 17,2 kg teraz mam 16,5 kg
Masy miesniowej mialam 45,1 kg teraz mam 43,6 kg
zastarzalego tluszczu tak jak bylo tak jest 5
wiek tez nie odmlodnialam dalej 34 lata
BMI z 23,5 spadlo na 22,6

I jaka z tego konkluzja ?? ..a zgrozo ja zamiast chudnac z tluszczu to spalam swoje miesnie.,!!
Dlatego dalej ten moj tylek wciaz mi sie nie podoba ,dlatego wciaz motyle u ramion fruwaja!!!
Co ja zle robie? za duzo cwicze ...napewno zle jem.
Bo zadnej diety nie stosuje .jem malo miesa za to duzo owocow ,serkow warzyw i slodyczy .Szarlotek z lodami tez.
Od razu jak przyszlam po dzisiajszym dniu wrabalam kawal poledwicy jako bombe bialkowa...wczoraj zjadlam na wieczor placki ziemniaczane ociekajace olejem bo takie uwielbiam.
Trzeba bedzie jesc wiecej bialka hmm i troche poczytac na temat jak spalac swoj tluszcz a nie mase miesniowa jakze cenna i jak ja odbudowac..
macie jakies porady co teraz robic?
znalazlam taka stronke
http://www.ormasport.pl/odpowiedzo_4.php" onclick="window.open(this.href);return false;

no i jak tu olac wazenie sie
babina skoro masz wydruk napisz mi prosze ile masz w sobie tluszczu i miesni jakie ci wyszly parametry??
Chcialabym z kims porownac te swoje wyniki bo nie ukrywam przerazily mnie dzisiaj

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: iff » 27 lip 2011, 06:34

KIedys mialam podobne odczucia po analizie skladu ciala - miesnie znikaja tkanka tluszczowa rosnie!!
Teraz troche sie zmienilo, bo schudlam i cwicze.
A dietetyczka zalecila:
kalorii tyle ile teraz a nawet troche wiecej (staram sie zamknac w 1500 ale roznie bywa.......)
bialko w KAZDYM posilku
aeroby - nie przekraczac 135
silownia 3 x w tyg

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: annoush » 27 lip 2011, 07:46

Witajcie, babeczki, bardzo dlugo nie bylo mnie na forum, do 40 brakuje mi jeszcze kilku lat, ale Wasze posty zawsze byly tu najciekawsze i kiedys czesto je podczytywalam. Super temat, trzymam za Was kciuki! (rire
ullrike pisze: I jaka z tego konkluzja ?? ..a zgrozo ja zamiast chudnac z tluszczu to spalam swoje miesnie.,!!
Dlatego dalej ten moj tylek wciaz mi sie nie podoba ,dlatego wciaz motyle u ramion fruwaja!!!
Co ja zle robie? za duzo cwicze ...napewno zle jem.
Bo zadnej diety nie stosuje .jem malo miesa za to duzo owocow ,serkow warzyw i slodyczy .Szarlotek z lodami tez.
Od razu jak przyszlam po dzisiajszym dniu wrabalam kawal poledwicy jako bombe bialkowa...wczoraj zjadlam na wieczor placki ziemniaczane ociekajace olejem bo takie uwielbiam.
Trzeba bedzie jesc wiecej bialka hmm i troche poczytac na temat jak spalac swoj tluszcz a nie mase miesniowa jakze cenna i jak ja odbudowac..
macie jakies porady co teraz robic?
Ullrike, ekspertem nie jestem, ale mam swietnego trenera i moge przekazac jego sugestie; jesli chcemy spalac tkanke tluszczowa, trzeba przestrzegac 2 zasad:
1. Najlepiej cwiczyc rano, przed sniadaniem (u nas silownie sa czynne od 5 rano i wiekszosc ludzi chodzi przed praca). Przed cwiczeniami dobrze jest zjesc jakis owoc i wypic szklanke wody. I oczywiscie pic wode w trakcie cwiczen. Jesli rano nie mamy czasu, mozna cwiczyc pozniej, ale na dwie godziny przed treningiem nie wolno nic jesc. Jesli cos zjemy, to organizm spala kalorie, ktore niedawno dostarczylismy, a nie tkanke tluszczowa.
2. W ciagu pierwszych 60 min po treningu trzeba cos zjesc, najlepiej bialkowego. Jesli nic nie zjemy w tym czasie, to organizm spala miesnie, czyli cala praca pojdzie na marne.

Mam nadzieje, ze te porady na cos sie przydadza (kiss
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”