Ja nie wiem jak ludzie mogą wysłać do cv prywatne zdjęcia, bo się spotkałam, że laska wysłała normalnie takie jak na casting

profil - figura- i jakies ze znajomymi

szok
Ja nie lubie tej całej sztuczności, narazie z tym walcze, ale pewnie z czasem też ulegnę. Szczegolnie mnie razi "bycie poważną", że niby będąc ponurakiem, który nic nie mówi nie związanego z pracą więcej osiągne, niz robiac to co mam do zrobienia, usmiechac sie w koło i cieszyć z zycia.
Naprawde jak slucham jakis starych znajomych, ktorzy sie pytaja kiedy ja spowaznieje, to nie wiem czy mam plakac czy sie smiac. Szczegolnie mowie o tak co pojechali do Anglii dostali tam 1 lepsza prace i wracajac uwazaja sie za tych directorów

pogadac mozna tylko o pracy i przyszlosci

, zero luzu, starych znajomych, z ktorymi kiedys sie bawili traktuja z gory, komentują negatywnie ich zachowanie.
Szczerze to mi jest ich wtedy zal, ze ich zycie = praca, ze po tym oceniaja ludzi, ze uwazaja sie za lepszych od tych, którzy nie wyjechali, bardziej doświadczonych. Jakby nie wiedzieli, ze ludzie u nas tez pracuja, wyjezdzaja do innych miast, dodatkowo studiuja, robia kursy, spotykaja sie ze znajomymi.. ciesza sie z zycia, mimo ze za mniejsze $, ale potrafia sie bawic, wyglupiac, smiac z niczego itd itd.
Według mnie nie trzeba być poważnym, żeby coś osiągnąc. Staram się to realizować, ale i tak z garniturkami chyba nie wygram.. jako samotny żagiel hahaha
