TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 11 sty 2012, 18:26

babina7 pisze:Jest moim najmilej widzianym gościem, bo jak przychodzi, to zyczy sobie tylko gorzką herbatkę (giggle (giggle (giggle (giggle .
Ha ha padłam ze smiechu haha.Też lubie takich gości (giggle i zeby siedzieli najwyzej 15 min.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 11 sty 2012, 21:37

no nieeee! Gadać to my możemy godzinami. Ja lubię ludzi i bez towarzystwa nie mogę żyć.
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 12 sty 2012, 08:46

no to kolejny dzien spowiedzi
wczoraj
kawa z cukrem (2 łyżeczki) 40 kcal
pierś kurczaka z warzywami (100 g) - 150 kcal
2 pomarańcze - 80 kcal
sok pomidorowy tymbark 300 ml -66 kcal
domek
piers kurczaka 100 g 122 kcal
groszek zielony + warzywka na patelni - 200 kcal
2 ptasie mleczka 2x55=110
razem 768 kcal
a dzisiaj bedzie dzien nabiałowy+soki warzywne
a waga przedstawia sie tak:
61,8 - 60,8 - 59,8 - 59,7
po malenku ale cos spada.....niestety zeżarłam wczoraj 2 ptasie mleczka bo oglądałam film o robieniu czekoladek fabularny i tam cały czas o tych pralinkach i pralinkach a tu przede mną stało pudełko noi się złamałam...ale i tak za duzo nie wyszlo...

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 12 sty 2012, 09:40

babina7 pisze:no nieeee! Gadać to my możemy godzinami. Ja lubię ludzi i bez towarzystwa nie mogę żyć.
Eeee to ja nie.Jeszcze pare lat temu nie wyobrazalam sobie weekendu bez imprezy i to piątku i soboty,ale z 6 lat temu cos mi sie odmienilo i mecza mnie ludzie. Jak za dlugo ktos gada [tak z 15 min bezprzerwy] to jestem wykonczona.
Mam jedna kolezanke i jednego kumpla i z nią moge rozmawiać z 4 godziny raz na tydzien i dosc ,a z kumplem rozmawiamy codziennie po pare godzin,bo mamy połączenia za grosz. Ale i z jednym i z drugim rozumiemy sie bez słów.Potrafimy nawet smsy pisac w tym samym czasie,albo dzwonic do siebie w tym samym czasie,a potem sie zloscimy ze telefon byl zajety (giggle

Marena usuń z domu slodkosci,bo wiem jak to jest,ale jezeli jestes na tyle silna ze potrafisz zjeść tylko 2 czekoladki,to ok,bo ja nie dam rade,zjem od razu z 10 (thinking Jak potrafisz sie ograniczyc,to lepiej zjesc 2 szt niz katowac sie przez wiele godzin,dni ze nie mozna zjesc,bo taka nerwówka wiecej szkody narobi ni te pralinki.
Ja wczoraj bylam grzeczna z jedzeniem do godziny 21.Zdrowo i malo.O 21-wszej przypomnialam sobie ze mam budyń czekoladowy w szyfladzie no i sie zaczęło. Zjesc,nie zjesc...? ty swini nie jedz bo potem bedziesz zla sama na siebie....Za chwile - eeee,co tam taki jedeń budyń,ni o poszla i zezarłam (nod i poprawialm dwoma kostakami czekolady. Ja jak mam cos dobrego w domu to nie ma szans zeby, sie opanowala. Musze nie miec nic czyli chleb normalny bialy którego nie tkne bo nie lubie,wedline za która nie przepadam,wiec jak mam taki zestaw,to raczej nie zjem.Jak mam w domu chleb waza,masło i miód,albo dżem, no to juz robie uczte.
Ojjjjj ta silownia mi lezy na sercu i wątrobie.Moze blizej wiosny mi sie zachce.Kurcze bieznie mam w domu.L Magik czy jak mu tam jest,i dupa blada,bo nie chce mi sie.Czasem zmobilizuje sie do paru brzuszków i d pozaciskanie posladków i tyle (mooning
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: marena103 » 13 sty 2012, 08:35

oj sabrinko sabrinko
chyba trzeba na ciebie bata albo czytaj i dopinguj mnie a jak zobaczysz ze mnie spada to moze ci ciebie to zmobilizuje
z wczorajszych planow jedzeniowych troche sie pozmienialo ale jak widze tak jest codziennie jak rano cos sobie wymysle to niekoniecznie w ciagu dnia sie tego trzymam - no jakos tak wychodzi
podsumowanie czwartku
kawa 40
200 g sera bialego 200
jogurt naturalny 1oo ml - 110 kcal
kromka chleba z ziarnami25 g (kupilam dwie na wage bo tak u nas mozna i obie wazylyu 50 g) 46
kawa 40
w domku
ziemiaczki gotowane 250 g 187 kcal
kefir 400 ml - 400 kcal
łyzeczka masła - ?bez masła 1023 a ile jedna łyżeczka to ie wiem ale i tak nie jest zle
waga taka jak wczoraj czyli 59,7
zobaczymy co to bedzie w weekend bo wiadomo jak sie jest w domu to duzo trudniej sie pilnowac przynajmiej mnie zdam realcje w poniedzialek wagowe bo pewnie nie zapamietam co jadlam
trzymajcie za mnie kciuki zebym za mocno nie zgrzeszyla

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 14 sty 2012, 09:46

Noooo to i ja sie pochwale! Zżarłam wczoraj z pół kilo truflowych,marcepanowych pralinek.Boli mnie dzis głowa i niech boli! Bardzo dobrze,j (headbang Nie mam silnej woli za grosz.Pralinki mialam przez tydzień jesć,wiec juz nie kupie nawet tiktaka (lipssealed wskubnęłam łyżkę zupy,skubnęłam mielonego i to bez ziemniaków,a potem pojechalam po mleko do sklepu i przy okazji kupiłam na caly tydzień dla nas wszytkich pralinki.Nikt nie dążył i nawet zobaczyc a co dopiero spróbować!! Wrrrr! (itwasntme (devil (devil
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Quer » 14 sty 2012, 11:47

Rany jak ja dziekuję opaczności, ze nie lubie slodyczy. Jeszcze tego by mi trzeba było. Dość że do cwiczeń jestem leń, jedzeniem nie pogardzę to jeszcze jak bym żarła słodycze to wyglądałabym dokładnie jak pyza na polskich drogach. Dość że mała to jeszcze szeroka.
Mnie jak już ciagnie nasłodkie to wcinam mandarynkami, sałatke owocową lub galaretka bez cukru z bita smietaną ze sprayu. Bita smietana jest lekka, taka spora "beza' ma ok 25cal, jedna mandarynka ok 27cal. Galaretka nie pamiętam ale jakie takie symboliczne. Zawsze to lepsze niz czekolada. A najlepiej to tak jak piszesz Sabrina, nic nie mieć w domu i jest spokój.
A propo ćwiczeń. Moja koleżanka chodzi regularnie na silownię ale lubi sobie dobrze zjeść i z waga bywa roznie. Jak przesadzi to robi sobie sesję na bieżni podcisnieniowej, to się nazywa Vacu fit, Vacu live. Mowiła że duzo szybciej chudnie niz nawet przy intensywym treningu. Widzialam ją po takiej sesji na wiosnę i rzeczywiscie widac było dużą róznicę w obwodzie.

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: jolantast3 » 14 sty 2012, 19:53

No właśnie ja tak jak Sabrina ,do tych cukierków to mam taką słabość ,kupię dzieciom ,schowam a potem
jak idę do pracy to biorę i wszystko zeżre sama ,na dodatek chlebek też z czymś dobrym ale zamiast
2 kromek to 10 ,i skutki już widać gołym okiem.Ostatnio syn z 2 dni temu przyjechał do mnie ,z miesiąc mnie
nie widział i pytał sie czy byłam u lekarza ,a ja na to, po co ,a On bo strasznie przytyłaś ,już nic mi nie
pozostało tylko pi..ć (przepraszam)się dobrze w łeb to może jeszcze coś pomoże

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: lifting twarzy cz.5

Post autor: Kwiatuszek* » 14 sty 2012, 21:35

Jolantast3. Jeżeli chcesz w błyskawicznym tempie schudnac do 5 marca pare kilogramow wez na powaznie pod uwagę dietę Ducana. Podeprzej sie motywacja,że to wszystko cierpisz dla urody ale potem jaka bedziesz młoda i piękna. Ducan jest do przezycia. Ja zawsze jak przytyje wiecej niz 4 kg wpadam w panike i przechodze na Ducana albo zupe kapuscianą tez pomaga w dwa tygodnie 3 kg na zupce schudniesz na bank. tak samo na Ducanie. Ćwiczenia owszem ale plus dieta w przeciwnym wypadku możesz zaćwiczyc sie na śmierć a waga ani drgnie, jeszcze bardziej b edzie Ci sie chciało jeść. Podejmij chociaz probę stosowania diety Ducana,

Ja np. kupiłam ponad kg ryby kargulena, doprawiłam wstawiłam w naczyniu żaroodpornym do piekanika i to jem dwa dni plus na sniadanie placki otrębowe, twarog, gotowana watrobka drobiowa. Już nie mam takiego wydętego brzucha i spodniczka lużna.

aiczi10
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 80
Rejestracja: 24 wrz 2011, 23:28
Lokalizacja: UK

Re: lifting twarzy cz.5

Post autor: aiczi10 » 15 sty 2012, 00:14

jolantast3-i bardzo dobrze,ze sie za siebie zabralas i to ostro.Zobaczysz bedziesz piekna,troche wyrzeczen,ale sie oplaca.
Ja juz rozne diety przerabialam,nie tylko zeby schudnac,ale zeby wyprobowac(z racji swojego zawodu)
Kapusciana jest w roznych wersjach, ja robilam z selerem naciowym,papryka,pomidorami,fasolka szparagowa,cebula,dodawalam tez troche octu jablkowego i bardzo duzo ziol.Smaczna byla!
Fajna dietka to Odchudzanie na zawolanie,albo dieta turbo.Zobacz w necie.
Zdjecia wrzuce we wtorek lub srode.

(flower)
2002 plastyka powlok brzysznych dr.Bielecki
2006 korekta powiek gornych dr.Stepniewski
21.11.2011 face lift,lift szyi,czola
silhouette lift brwi,permalip dr.Kubasik

2012 planowane-przeszczep tkanki tluszczowej,korekta powiek dolnych,dermbrazja,makijaz permanentny ust,brwi

53 lata

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”