- no nie będą jednak moim zdaniem. A propos Twojej sytuacji: po co jednemu dziecku dwie babcie do wychowania plus rodzice? nie za duzo tego jak na jednego malucha?
Może ta Twoja swatowa się dobrze czuje, ale przecietnej 40+ to kręgosłup wysiada. Widzi nie tego (plus ślepienie w net
Jeżdże czasem na rowerze. I obserwuję sobie w niedzielę (dzień wolny od pracy) scenkę. Na ławce w parku/lasku tak na oko8-10 latek z babcia w moim wieku. Po jakimś czasie wstaja. Kobitka się wlecze. Dziecko-jak dziecko-idzie, podskakujke. Babcia nie nadąża. Mówi, żeby wnuk wolniej. No to on też się wlecze. I tak idę. Styarsza pani i chłopczyk w pełni sił, któregp roznosi, ale jest posłuszny. No i co z takich dzieci wyrasta? stworzenia kompletnie bez yay. Ani nie pojeździ, ani nie pogra w piłę. Połączenie babci i zdrowego dziecka jest nieporozumieniem. Miałam ochotę powiedzieć: siadaj kobieto na rower, a wnuka zagoń do jakiś ćwiczeń a nie do emeryckiego spaceru.
No i tak.
Nie przejmuj sie Marena. Grunt to własna kasa. jak zarabiasz choć tyle, żeby opłacic mieszkanie i się wyzywić to wszyscy razem mogą Ci skoczyć.







