Wasi byli faceci - jak ich postrzegacie

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 31 sty 2008, 15:56

...a ja lubie swoich bylych :p ...
(...bo to fajne chlopaki...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... taniec.gif)

...spotykam ich nieraz ,jak jestem w polsce (wiem, gdzie pracuja ;) )
,czasami gadamy sobie tez na necie ...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /pisze.gif

...

nie rusza mnie( w ogole :!: ) , ze jedni maja juz zony , inni dzieci... ... nawet to ,ze jeden z nich mnie zdradzil a drugi dostal niechcacy kubkiem w glowe, bo nie moglam znalezc mojej ulubionej kredki do oczu... :badgrin: :oops: -
bylo- minelo ! 8-)
nie czuje zupelnie nic, moga mi teraz o tym wszystkim opowiadac ... :badgrin:

jestem szczesliwa PDT_Love_05 , mam swojego meza i swoje zycie... ...nie szukam specjalnie kontaktu z bylymi... ...nie rozpamietuje-
...ale czasami jest po prostu milo powspominac :oops: ...hehe

Awatar użytkownika
kokoszanel
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 12
Rejestracja: 30 sty 2008, 18:10
Lokalizacja: obywatel Âświata
Kontakt:

Post autor: kokoszanel » 31 sty 2008, 19:07

Tak ogólnie postrzegam moich byłych pozytywnie, z większością rozstawałam się w pokojowej atmosferze. Trafiłam na jednego świra, który mnie śledził ( i nie tylko) jeszcze przez rok po rozstaniu. Ale reszta jest jak najbardziej w pożądku. Nie rusza mnie też to, czy mają teraz kogoś, czy nie. Z aktualną dziewczyną jednego exa żyję w bardzo dobrej komitywie :p
Jutro mo¿emy byæ szczê¶liwi...

Awatar użytkownika
Majusia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 454
Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
Lokalizacja: szczecin

Post autor: Majusia » 10 maja 2008, 12:01

Ja z moim ex żyję dobrze pomimo tego, że mnie oszukał. Jak się spotykamy to w miłej atmosferze chwilkę porozmawiamy i każde idzie w swoją stronę i zupełnie mnie nie rusza czy ma kogoś czy nie.

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 26 maja 2008, 15:34

Exi...to przeszlosc...ja mam cos takiego w sobie,ze po jakims czasie mija mi zlosc i inne negatywne uczucia...i nagle pojawia sie obojetnosc do tej osoby...tak tez jest z moimi bylymi...cieszy mie jak slysze ze wiedzie sie im dobrze...ale zeby pomyslec...Boze moglam jednak z nim zostac...nie.Mam zasade:walcze o moj zwiazek do konca i o czlowieka...ale jak widze i czuje koniec z niewazne jakiego powodu...to jest koniec.Niech im bedzie jak najlepiej byle ode mnie z daleka....niech sie ze mna nie kontaktuja...bo jak mialam takie proby z ich strony,...to zawsze wpadali na temat....jak to by bylo gdyby...i ze zaluja....a mnie ten temat nie interesuje z osoba,ktora mnie juz nie interesuje... i poza tym dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi.Mila konwersacja przy przypadkowym spotkaniu i na tyle... :lol: Ogolnie stwierdze:Byli sa postrzegani przeze mnie nawet juz nie jako faceci...ale osoby totalnie obojetne ;-)

Awatar użytkownika
pszczolka831
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 128
Rejestracja: 01 gru 2007, 20:58
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: pszczolka831 » 31 maja 2008, 13:24

Ja też op jakimś czasie moich byli są mi kompletnie obojętni. Tak jest najlepiej, ponieważ oznacza, że już się wyleczyło z tego związku :-D Również uważam, że nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, nawet jeśli jestem w chłopaku zakochana, a związek się popsuje lub nie jestem w stanie zaakceptować tego jak mnie skrzywdził, koniec jest końcem i nie ma zmiłuj :-P Niech wie co stracił :lol:

Awatar użytkownika
haneczka5
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 51
Rejestracja: 26 maja 2008, 18:16
Lokalizacja: Bydgoszcz/Poznań
Kontakt:

Post autor: haneczka5 » 31 maja 2008, 16:57

ja z moim ex nie jestm już 5 lat, od 3 w innym związku... przez rok cięzko bylo mi się pozbierac po tamtym- masakra jakaś (mimo, że zrobil mi wiele złego :/)... dziś hmm... widziałąm go kilka raz i jak go widze to 1. jest mi go troche zal, bo sie stoczyl na maxa, 2. ciesze sie ze juz nie jestesmy razem :) choc czasem mysle o nim, ale o nim sprzed lat bo teraz... los chyba nie jest dla nigo laskawy chociaz moze on sam tak sobie zycie chrzani... jak kto woli w koncu :)
Life moves pretty fast, if you don’t stop and look around once in a while, you might just miss it…

23.07- nowy nos od Kubasika :)

Awatar użytkownika
dziewczynka1
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 293
Rejestracja: 21 gru 2006, 16:12

Post autor: dziewczynka1 » 15 cze 2008, 21:53

co do moich 2och stalych kilkuletnich zwiazkow sama je zakonczylam i mam jakas dziwna awersje do tych facetow. nie chcialabym sie z nimi widziec a jak ostatni raz zobaczylam mojego bylego to sobie pomyslalam jak ja moglam z nim byc, a przeciez kiedys bylam zakochana na maxa i mi sie strasznie podobal. za to fajnie wspominam wakacyjne znajomosci i krotkie burzliwe romanse. zreszta ten ostatni dlugi zwizaek tez fajnie wspominam bo byly piekne chwile, byly szalone i byly tez takie na mysl o ktorych robie sie czerwona ze wstydu...lecz jak widze mojego bylego to juz we mnie nie ma nic, wszystko wygaslo wszystko, nie wiem jak to sie stalo bo kiedys gadalam ze to ten jedyny
juz ponad roczek od obciecia nochala :D super happy (dr Broma)

Awatar użytkownika
clarisss
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 507
Rejestracja: 24 kwie 2008, 11:04
Kontakt:

Post autor: clarisss » 15 cze 2008, 23:41

no ja wlasnie zaliczylam z moim bylym noc ze sniadaniem. no moze nie sniadaniem tylko z kawa. bylismy ze soba przez moje liceum. strasznie mnie wtedy zdominowal, zdradzil z 2 razy. nienawidzilam go przez dlugi czas. ale... no, 5 lat robi swoje. z bezczelnego malolata stal sie calkiem spoko facetem. nie kocham go juz, nie zamierzam z nim wiazac... po prostu jak nie ma nikogo innego na tapecie to zawsze milo moc sie zwrocic do dobrego znajomego.

jesli chodzi o drugiego bylego to w sumie odwrotna sprawa. byl najwspalniajszym facetem jaki kiedykolwiek chodzil po swiecie no i jebs. zmienil sie w przeciagu kilku tygodni nie do poznania. teraz nawet nie chce mi sie z nim gadac. szkoda. nawet nie tyle tego ze nie jestesmy juz razem tylko tego ze tego wspanialego czlowieka ktorego znalam juz nie ma :(
280cc eurosilicon low profile
13.08.2008

Awatar użytkownika
mala.ines
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 633
Rejestracja: 20 kwie 2008, 18:25
Lokalizacja: middle of nowhere
Kontakt:

Post autor: mala.ines » 16 cze 2008, 20:42

A ja ze swoim byłym mam się dobrze, tzn uważam, że jest fantastycznym facetem.
Ale nie dla mnie.

On chyba ma do mnie żal, ale po latach powoli mu przechodzi.

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 13 sie 2008, 22:21

a ja lubie moich bylych, sa dla mnie troche jak ... bracia :lol:

sexualnie jestesmy sobie obojetni, mentalnie troche blizsi niz obcy sobie ludzie :-)



z dwoma wyjatkami: jeden rzucilby dla mnie swoja zone i jeden chyba ma do mnie straszny zal, sa mi obojetni ale z taka domieszka poczucia lekkiego zagrozenia i lekkiej niecheci. nie mniej jednak jesli sytuacja to narzuca, to nie robie problemu ze spotkania i zawsze zagadam "czesc co slychac?". tylko staram sie w miare szybko znalezc sobie cos innego i nie zaglebiac sie w rozmowie, bo wiem do czego moze doprowadzic.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”