A ja az sie zaczelam zastanawiac, czy aby nie przespalam Prima Aprilis
Przeciez te sugestie zywcem kojarza mi sie z "miniona epoka" , kiedy za zarty o komunie mozna bylo sobie klopotow przysporzyc.
Wladza, ktora rosci sobie prawo do nieomylnosci, wladza, ktora narzuca obywatelom swiatopoglad i pozbawia ich mozliwosci wyboru, a do tego wladza, ktora nie znosi krytyki, nawet satyrycznej - to wszystko juz bylo.
Przykro mi, ze musze na to patrzec: dyktatorskie zapedy sfrustrowanych, żądnych wladzy braciszkow (chocby ostatnie wypowiedzi Jasnie nam panujacego Jaroslawa na temat TK), koalicjant, ktory w obsadzaniu stanowisk stosuje zasade nepotyzmu, prawicowy radykal, ktory role kobiet najchetniej sprowadzilby do roli chodzacej macicy... Nie chce mi sie pisac dalej...
Maxi - tytul jak najbardziej adekwatny. Tez mam takie odczucia.