Post
autor: Aleksandra84 » 11 mar 2007, 18:09
a czy ktos tu powiedzia ze to jest smieszne? nierozumiem tylko jednego poki z nia wszystko bylo ok ludzie plotkowali zmyslali i smiali sie z niej...czy to nie prawdopodobne ze poczesci przyczynili sie do tego c z nia teraz jest? Myel ze tak...ale teraz gdy jest z nia zle...umywaja rece i udaja ze nic sie niestalo...nic nie zrobili i nagle wielce jej wspolczuja... wiec po co zalozyl ktos ten watek? co worcimy do niego jak britney wyzdrowieje? porazka...nie wiem ale wydaje mi sie ze zniszczyly jak plotki i ni etylko paparazi ale i ludzie bo pewnie na niejeno forum gdzie sie z niej wysmiewal trafila...przytyla 0,5 kilo a juz sie o tym gadalo...ludzei o niej gadali gadaja i zawsze gadac beda...zreszta podobno w swiecie gwiazd obowiazuje stwierdzenie "niewazne co wazne ze gadaja"... mysle ze z jej choroby nikt sie nie smieje co z tego do czego sie doprowadzila jeszcze przed...depresja? Poza tym mysle ze to nie depresja lecz narkotyki i alkohol doprowadzily ja do tego stanu a ja jestem zdania ze za takie rzeczy sami odpowiadamy i jesli chodzi o problemy z narkotykami czy alkoholem to tak jest to dla mnie zabawne bo glupota ludzka zawsebbyla zabawna badz tragiczna w skutkach tu mamy dwa w jednym... wspolczuje jej z powodu depresji i paranoi w jaka popadla "jestem cala dsztuczna","nie che zeby mnie dotykali" ale niepotrafie jej wspolczuc widzac jak balanguje cpa chleje ma dzieci!!! to ja powinno trzymac przy zyciu!!!
I am beautiful nomether what they say...
...meyby it's good thing but I can't belive it...