A ja w sumie, nie wiem co o tym myśleć...
Myślę, że obracanie tak dużą kasą dla Pazury, nie jest niczym nadzwyczajnym, (dla nas szaraczków jest, bo w końcu to 100 tysięcy

) ale dla niej nie. I to że on najpierw stał się jej bliski, a potem zaczął tak podpuszczać, jest tak jakby dla niej troszkę wytłumaczeniem. W końcu kiedy wchodzą w grę, uczucia (jakiekolwiek by one nie były, byle by pozytywne jak przyjaźń, zauroczenie, itd.) to kobiety stają się czasami głupie i naiwne. I wierzę, w to, że mogła stracić przez to ufność...
Z drugiej strony, może to ona gra na uczuciach innych ludzi, żeby jakoś się wytłumaczyć opinii publicznej... No na dwoje babka wróżyła. Może być to prawda najprawdziwsza z jej strony (głupota, stracenie czujności, itd), ale zarówno może być to wielka ściema, żeby nie zostać skreśloną zarówno prawnie, jak i publicznie. Jaka jest prawda, to chyba tylko ona sama wie. Czy kłamie? Można dyskutować i dyskutować...
A co do agenta Tomka, ewidentnie miał złe zamiary od początku, rozumiem gdyby była to jedna sprawa, ale jedyną tego typu nie była. Szkoda tylko że ludzie, harują ciężko pracując, a taki agencik rozbija się drogimi samochodami, śpi w drogich hotelach, szasta forsą na prawo i lewo, i to jego praca.....Śmiech na sali.