Nie no generalnie ja mam miękkie serce i nikomu źle nie życzę, szkoda było by dziewczyny- stąd moja reakcja... Ale żeby ją lubić

?- jeszcze jestem zdrowa psychicznie przynajmniej w takim stopniu, że moje poczucie estetyki wciąż funkcjonuje

Poza tym wyobraziłam sobie pogrzeb Dodzi, zapłakane gimnazjalistki i przyszło mi na myśl, że może zostanie w Polsce legendą jak Kurt Cobain albo James Dean, którzy też umarli u szczytu sławy :| A tego bym raczej nie chciała... Po cichu liczę, że ona po prostu przeminie i kiedyś się skończy... Może jestem naiwna.