a orzeszki uprazylam sobie samoopalaczem, bo sie jeszcze opalac nie moge... ale fajne sa, nie? normalie lapie sie na tym, ze je sobie mietosze bezwiednie, zbok sie ze mnie zrobil. i musze sie pilonac aby publicznie ich nie dotykac...
Moderator: Zespół I
Do Twojej wypowiedzi Madzilko 1..Madzilka1 pisze:Ja jestem wizualnie taka typowa jasna blondynka, taki kolor wlosow mi sie podoba. Jednak to nieznaczy ze jestem glupia, pusta itp.
Chyba wsrod ludzi jest taki mit ze blondynka to glupia i nie ma nic madrego do powiedzenia, i nie ma co sie dziwic ze ludzia nasuwaja sie takie skojarzenia, dlatego nie obraza mnie ze na forum padly takie slowa, przyjmuje to normalnie. Choc uwazam ze czlowieka mozna oceniac dopiero jak sie blizej go pozna.
Ten mit glupiej blondynki zostal zapoczatkowany duzo wczesniej niz od Britney Spears czy Christiny Aguilery. Marilyn Monroe w wielu filmach grala wlasnie taka pusta blondynke co nie wie co ma zrobic kiedy podmuch powietrza podwieje jej sukienke.Ludzie chcieli to widziec, bylo zapotrzebowanie na taki typ kobiety. Taka sama role miala w filmie "pol zartem pol serio" co nie znaczy ze naprawde taka byla jak na ekranie.