Moderator: Zespół I





Edi to może gdzies w wiekszym mieście - np w sobotę pojedziesz i może akurat jakiś sie napatoczyEddieve pisze:Ja chce męża lekarza! ( może być nawet lekarz weterynarz ) :D Ale w mojej pipiduwie nie ma Akademii Medycznej ( tzn. w ogóle niczego nie ma ).
kandydat na meza - Stepniewski :D , starszy pan po przejsciach... ...juz od dawna poszukuje - :D Jego syn, kawaler (robi w tym czasie specjalizacje)tez chetny- szukaj -KOBYLNIKI... :lool:Eddieve pisze:O mężu chirurgu plastycznym to ja nawet marzyć nie śmię! :D
...No, dobra, śmię. Czy jest na forum jakiś wolny chirurg? Może być z odzysku. Albo taki przyszły ( ale na pewno ) chirurg. Poczekam. Byleby tylko zrobił specjalizację przed czterdziestką. Przed moją czterdziestką. http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... babcia.gif
![To funny [smilie=to funny.gif]](./images/smilies/To%20funny.gif)

Eddieve pisze:Tak? Az dwóch? Toż to trafiłoby się jak ślepej kurze ziarno! ( ja, kura ).
A gdzie te Kobylniki? Merlinka, słyszałaś, co Samanthii mówi? To, co, zbieramy się? Która za syna, która za ojca? Losowanko jakieś może, bo sama nie wiem, co lepsze: wigor czy doświadczenie. :P