Chodzi o to,że Doda beztrosko korzystała z życia(to akurat poprawne zachowanie
Teraz role się odwróciły-przekonała się,że ,życie to nie bajka i nie wiadomo co może człowieka spotkać.Że nieważne tak naprawdę są pryszcze czy ładna czy brzydka twarz-ale sam fakt życia.
Dostała kopa w dupę i tyle.Szkoda,że kosztem jej faceta akurat,ale tak to bywa czasami.








