Strona 1 z 1
miłość na siłę
: 27 lis 2007, 20:52
autor: veronnika
do stworzenia tego tematu zainsiprowała mnie opowiesc mojej kuzynki licealistki.
Oto ona:
dziewczyna od niej za szkoly zakochala sie powaznie w koledze z klasy. dosc mocno mu sie narzucala ale on nie chcial z nia byc. probowala popelnic samobojstwo, wtedy do sprawy wmieszal sie pedagog szkolny i poprosil chlopaka, zeby jednak sie z nia umowil, problem byl w tym, ze on mial juz dziewczyne...w koncu jego dziewczyna wyrazila zgode na takie spotkania, w sumie w gre wchodzilo ludzkie zycie...
zakonczenia historii nie znam...
jak postapilybyscie, Wy, ktore jestecie w dlugoletnich zwiazkach w takiej sytuacji?
gdyby Wasz wielbiciel zagrozil Wam samobojstwem?
ja wlasnie sama sie zastanawiam....
: 27 lis 2007, 20:59
autor: fondle
wiesz co ja nie chcialabym byc okrutna ale takie branie na litosc do mnie nie przemawia... dlaczego? bo i tak z tego nic dobrego by nie wyniklo chlopaka nie zmusisz a dziewczyna jeszcze bardziej sie przywiaze i bedzie jeszcze gorzej czy to w tym czy kazdym innym przypadku takie podejscie jest zle ja bym sie nie zgodzila
: 28 lis 2007, 18:30
autor: kaass
pedagog szkolny powinien odpowiedzieć za swoje nieodpowiedzialne postępowanie. tyle mojej refleksji.
: 29 lis 2007, 15:55
autor: jaaa
pedagog powinien sie wybrac do psychiatry chyba ,ze taki pomyslk mu do glowy przyszedl
tak realnei powinna dziewczyna sie leczyc ( a pewnie tak jest) ,sorry a co to on jest ,jego zycie ,potem moze on chciec samobojstwo poplenic bo bedzie sie czul jak w niewolniczym zwiazku i bedzie przez to nieszczesliwy
: 29 lis 2007, 16:39
autor: cyryl-bea
hm... moim zdaniem pedagog powinien miec odpowiednie wyksztalcenie, on albo go nie ma, albo powinni mu zabrac dyplom!!
jego zachowanie nie dosc ze niewychowawcze zupelnie nieprofesjonalne to calkowicie niedojrzale
spójrzmy na to z innej strony
co dziewczyna oczekuje targajac sie na swoje zycie ?
to ze chlopak sie z nia umowi? - nie
to ze bedzie sie z nia spotykac i miec, inne na boku?- tez nie
choc zapewne wydaje jej sie ze wszystko jest lepsze od niczego :?
ona liczy na milosc z jego strony, a do tego nikogo nie da sie zmusic,
a co z jego dziewczyna ?
czy ktos pomyslal o nej (np ten niby pedagog)?
moze oni sie kochaja, moze jest im ze soba dobrze, a tu jakis nieodpowiedzialny balwan(czytaj pedagog) przez szantaz ( bo proba samobojcza jest forma szantazu) wklada kij w zwiazek dwóch osob
i po takiej akcji mozna spodziewac sie nastepujacego scenariusza:
on sie umawia, nazwijmy ja "samobojczynia", ona go uwodzi wszystkimi dostepnymi "srodkami" on ulega, dziewczyna go rzuca, on po krotkim zwiazku rzuca "samobojczynie"
wniosek: taki peagog moze doprowadzic do tego ze w niedlugim czasie zamiast 1 bedzie mial 3 samobojcow
i jako taki powinien brac pod uwage taki rozwoj rzeczy
straszne

: 29 lis 2007, 19:41
autor: jaaa
dokladnie jak cyryl napisala ,nieodpowiedzialny ,niemyslacy ....
: 01 gru 2007, 20:51
autor: ewelinatroll
no niezle....choc z innej strony moze te spotkania maja na celu pomoc tej dziewczynie wyjscie z szoku z pomoca tego faceta,pomoc uswiadomic jej ze zwiazek nigdy nie bedzie istnial...
tak naprawde nie wiemy skad sie ta chora milosc u dziewczyny wziela.jesli juz doprowadzila te dziewczyne do proby samobojczej to nie wierze ze z powietrza,chlopak musial maczac w tym palce...facet bedacy w zwiazku nigdy nie przyzna sie ze zawrocil w glowie innej i jest temu winny...
pamietam kiedy w liceum pewien starszy facet nagle sie we mnie "zakochal"robil wszystko zeby zawrocic mi w glowie i zebym uwierzyla w jego "milosc"....w tym wieku nie wszyscy sa madrzy i doswiadczeni w milosci...kiedy oszalalam na jego punkcie,okazalo sie ze od kilku lat byl zwiazany z dziewczyna,a jego hobby bylo rozkochiwanie w sobie malolat....kiedy wpadlam przez niego w depresje,nikomu nie przyznal sie ze cos miedzy nami bylo,nie przypuszczal zapewne ze tak mi odbije--ja bylam ta glupia malolata,ktora sie niewiadomo dlaczego zakochala,on przeciez mnie nawet nie znal tak biedny opowiadal wszystkim,bo mial stracha ze ta jego dziewczyna od niego odejdzie....
tak naprawde nie wiemy jak bylo w tym przypadku i moze ten pedagog nie jest taki znowu niemyslacy....nie zmusil faceta do bycia z ta dziewczyna,ale tak jak wyzej napisalam mozliwe ze tylko poprosil go o pomoc w terapii dla tej dziewczyny...
u starszych kobiet mozliwe ze forma terapii bedzie samotna walka kobiety z trauma,u licealistek uswiadomienie sobie bezsensownosci zwiazku razem z powodem traumy,czyli w tym wypadku chlopakiem,inaczej odbije sie to na calym emocjonalnym zyciu tej dziewczyny---nie wiem czy dobrze mysle....