OLIO, proponuję Tobie zmówić pokutę i pójść jeszcze raz do spowiedzi, ale do innego księdza!! Niektórzy księża są naprawdę zagorzałymi przeciwnikami, jeżeli chodzi o "współżycie przedmałżeńskie"...
Powiedz też o tym,że u poprzedniego księdza nie dostałaś przez to rozgrzeszenia...myślę,że jakiś młodszy ksiądz Cię zrozumie...
Ja też kiedyś byłam u takiego "starucha" i wyszłam od niego ze łzami w oczach-tak mnie wkurzył

...ale rozgrzeszenie dostałam
A poszlo o to,że wspomniałam coś że kłócę się ze
swoim chłopakiem, a on na to: "jak to Twoim,a co Ty masz go sobie na własność, kupiłaś go,...zobaczysz,że bedziesz miała jeszcze z dziesięciu takich
chłopaków",
ja na to, że "nie będę, bo znam siebie, a poza tym wiem,że to
ten"
a on:"będziesz miała, będziesz, jeszcze wspomnisz moje słowa!!"normalnie dureń-nie cierpię go do tej pory, chociaż ogólnie nie mam nic do księży :?
A raz moja przyjaciółka była u niego i powiedziała takie zwyczajne,codzienne grzechy, to ją wyzwał i powiedział,że jest tak niedobra,że powinna modlić się do Boga,by jak naszybciej umarła
Więc jak widzisz księża( jak i zwyczajni ludzie) są różni i mają różne poglądy...więc nie warto się zrażać, tylko jak Tobie zależy-pójdź jeszcze raz do spowiedzi

Powodzenia :D