Strona 1 z 2
USTAWA zmieniająca formę pracy przedstawicieli medycznych
: 26 lis 2008, 19:46
autor: mayma79
Na dziś rzucam temat, który mnie nurtuje.
Wiem, że grono moich koleżanek "po fachu" poprawiało sobie piersi więc myślę, że pewna część formumowiczek to ...przedstaicielki medyczne
Co sądzicie o naszych losach po wprowadzeniu w życie ustawy, która zakazuje "repom" spotykania się z lekarzami w czasie ich godzin pracy?
Mój pracodawca zapewnia, że nie grożą nam zwolnienia, ale jakoś mam mieszane uczucia czy będzie talk cudownie???
Z jednej strony - dobrze, że zmieni się forma naszej pracy (nie będziemy się ryli przed pacjentami do doktorów) ale z drugiej czy nasz zawód ma rację bytu po tej ustawie?
: 27 lis 2008, 14:11
autor: janko2
Powinnas wiedzieć,że życie nie znosi pustki...
Już Twoi przełożeni cos wymyślą...W końcu spełniacie ważną rolę,informując lekarzy o nowych lekach..preparatach i nawiązując typowe w tym układzie relacje..lekarz...przedstawiciel handlowy...Przecież,aby wyegzekwować przepis ..nawet ustawy,trzeba mieć ludzi ,którzy to zrobią.....
Głowa do góry....

: 27 lis 2008, 19:52
autor: szpaczek
mayma79, Mi nikt nie zakazuje kontaktów z przedstawicielami bo mam prywatny gabinet i "Wolność Tomku w swoim....." ale szanuje swoich pacjentów i to ONI mi płacą nie widzę więc powodu aby marnować mój czas na rozmowę z przedstawicielem , przyjmuje ich tylko kiedy składam u nich zamówienie i są wtedy ze mną umówieni po pracy , ewentualnie kiedy trafią na moment gdy jakiś pacjent "nawali" . Jeżeli jakiś jest mocno namolny to zawsze mówię że za mój czas w gabinecie się płaci i jeżeli zapłaci za wizytę to chętnie poświęcę mu ten czas zamiast pacjentowi. Czyli zawsze przyjmuje ich w moim wolnym czasie, i nie widzę powodu aby lekarze pracujący na kontraktach NFZ czy w szpitalu mieli robić inaczej, ja nie marnuje swojego czasu czyli pieniędzy i lekarze nie powinni marnować NASZYCH pieniędzy .Pochodzę z rodziny lekarskiej i wszyscy narzekamy na przedstawicieli i nie chcemy aby nam przeszkadzali w pracy. I chwała za taką ustawę , szczególnie ostatnio jestem baaardzo agresywnie nastawiona do przedstawicieli firm farmaceutycznych którzy byli na tyle bezczelni aby wypytywać w aptece jakie leki wypisuje

: 28 lis 2008, 13:03
autor: mayma79
szpaczek,
no ale z drugiej strony gdyby nie przedstawiciele to wielu lekarzy nie miałoby możliwości wyjazdu na konferencje, douczenie się w swojej dziedzinie.Nie wspominając o innych rzeczach...
poza tym chyba nie zrozumiałaś intencji mojego posta
nie pytam Cię o zdanie czy uważasz, że dobrze, że ta ustawa jest.
Bo ja też akurat liczę na to, że będzie lepiej i nam- przedstawicielom dzięki ustawie.
Pytanie było czy będą zwalniać?
ale dobra - wyrzyłaś się.
Tak na marginesie- ja też jestem z rodziny lekarskiej - u mnie nikt nie narzeka - widać inne nastawienie do życia mamy...
: 28 lis 2008, 14:04
autor: janko2
mayma79 pisze:no ale z drugiej strony gdyby nie przedstawiciele to wielu lekarzy nie miałoby możliwości wyjazdu na konferencje, douczenie się w swojej dziedzinie.
Rzeczywiście pod tym wzgledem.masz rację...Jakoś nie słyszałem,żeby NFZ organizował szkolenia,chociaż wymaga,aby się dokształcali i zdobywali pkt szkoleniowe.A wiadomo,że firmy farmaceutyczne stać na to i jest to w jakimś sensie zrozumiałe,zorganizować coś takiego..A przy okazji wiadomo ..promować swoje leki....Co z tym zrobi lekarz,to już jego decyzja...
szpaczek pisze:szczególnie ostatnio jestem baaardzo agresywnie nastawiona do przedstawicieli firm farmaceutycznych którzy byli na tyle bezczelni aby wypytywać w aptece jakie leki wypisuje

Aaaaa tego nikt nie lubi...I wtedy można krótko ustawić takiego przedstawiciela...Wszystko ma swoje granice....przyzwoitości..oczywiście...

: 28 lis 2008, 15:03
autor: mayma79
Rozumiem, że z jednej strony stawiając się na miejscu lekarza , którego odwiedza 25 przedstawicieli dziennie - można się wściec.
Z drugiej strony Ci którzy naprawdę liczą się w świecie medycyny jednak z firmami współpracują, bo to niesie obopulne korzyści.
Ci lekarze, którzy mają wiedzę i się szkolą to zawdzięczają to firmom, które umożliwiają im wyjazdy na konferencje, szkolenia, warsztaty ( i wcale nie ma tam spa, wódki i kabaretów)
Liczę na to, że ustawa zmieni postrzeganie społeczne zawodu przedstawiciela.
W całej Europie nasza praca wogóle wygląda zupełnie inaczej, tylko w Polsce łazi się do gabinetów między pacjentami
Może teraz spotkania z lekarzami będą polegały bardziej na organizwaniu warsztatów, prezentacji ?
I będziemy mieli mniej Dr. Szpaczków co to nienawidzą naszej profesji
: 28 lis 2008, 16:06
autor: janko2
mayma79 pisze:I będziemy mieli mniej Dr. Szpaczków co to nienawidzą naszej profesji
O nieeee...

....
Doktor Szpaczek ma prawo wyrazić swoja opinię i być taką ..jaka jest....Czyli nie do końca ..kochać repów...

Szpaczek nie powiedział,że nie lubi Twojej profesji,tylko nie podoba jej sie sposób komunikowania ....Napisała przecież wyraźnie...po pracy...No.,...

..A niektórzy lubią np. w pracy...Przy kawie w wolnej chwilli miedzy jednym ,a drugim pacjentem...Wszystko zależy od wzajemnych relacji....Jeżeli kogoś lubimy,dajemy mu znać że jesteśmy dostępni w każdej chwili..Zwykłe ludzkie odczucia..Jeśli nie...wszystko jest jak najbardziej oficjalnie,łacznie z brakiem czasu...Dla przedstawiciela oczywiście...
No cóż....to jest wasza praca....Można ją wam ułatwić lub nie....
mayma79 pisze:Ci lekarze, którzy mają wiedzę i się szkolą to zawdzięczają to firmom, które umożliwiają im wyjazdy na konferencje, szkolenia, warsztaty
Nawet jeśli tak myślisz,nie mów tego głośno....

...bo do końca tak nie jest....i jest to kontrowersyjna teza....
: 28 lis 2008, 20:34
autor: szpaczek
mayma79, jakoś jak do tej pory (a byłam na wielu) żaden przedstawiciel nie zasponsorował mi szkolenia , za wszystkie zapłaciłam sama
Z drugiej strony Ci którzy naprawdę liczą się w świecie medycyny jednak z firmami współpracują, bo to niesie obopulne korzyści.
wybacz ale się nie zgodzę , Ci którzy coś znaczą są związani z uczelniami a Ci "profesorowie" firmujący różne produkty pod przykrywką badań raczej nie są zbyt poważnie traktowani , przynajmniej w mojej dziedzinie.
: 28 lis 2008, 21:16
autor: mayma79
"
jakoś jak do tej pory (a byłam na wielu) żaden przedstawiciel nie zasponsorował mi szkolenia , za wszystkie zapłaciłam sama "
Być może dlatego, że niechętnie z nimi rozmawiasz.

?
u mnie np jest tak, że jeśli lekarz jest zainteresowany jakimś szkoleniem i mnie o to zapyta to generalnie najczęścij nie ma problemu, żeby mu udostępnić udział w szkoleniu czy konferencji. A sama proponuje takim którzy wiem , ze coś z tego wyniosą, a ja ich wiedzę potem wykorzystam na jakimś szkoleniu bo powiedzą wykład innym.
"wybacz ale się nie zgodzę , Ci którzy coś znaczą są związani z uczelniami a Ci "profesorowie" firmujący różne produkty pod przykrywką badań raczej nie są zbyt poważnie traktowani , przynajmniej w mojej dziedzinie"
??? dlaczego piszesz profesorowie w cudzysłowiu? Jeśli ktoś uzyskal taki tytuł naukowy to chyba go ma nie bez powodu. ???
W mojej dziedzinie KOL nie mówią raczej o produktach - ja się nie spotkalam, raczej istotne jest dla firm, że maja wiedzę na temat problemu / jednostki chorobowej.
kurcze ale wogóle ten temat nie miał zejść na ten tor...

: 28 lis 2008, 21:33
autor: szpaczek
"profesorowie" bo często nie mają tego tytułu a jedynie przedstawiciele firmy którą promują tak o nich mówią , myśle że mówimy o zupełnie innych sprawach , w mojej działce NIE MA DARMOWYCH SZKOLEŃ są najwyżej tańsze dosponsorowane ale na nich nie mówi sie nic nowego tylko "jaki nasz materiał jest wspaniały , tylko naszym materiałem ...... ble ble ble" więc już na takie nie jeżdżę. To zdecydowanie inna bajka niż lekarze medycyny , z nas się zdziera i tyle bo można, a przedstawiciele którzy do na przyjeżdżają nie mają bladego pojęcia o stomatologii , chcą tylko sprzedać swój produkt więc jako żródło informacji są bezużyteczni , mogą mi najwyżej poopowiadać o ich ofercie i promocjach.