Post
autor: she » 04 maja 2005, 18:42
Basia, masz rację.Mnie tez jest przykro patrzec na to,jak to dojrzali panowie zostawiaja,albo oszukują swoje zony spotykajac sie z mlodymi laseczkami. Rozumiem ich pogon za przyjemnoscia i chec dowartosciowania sie,ale cholernie zal mi oszukiwanych zon.Wiem,ze wina zawsze lezy po srodku, a przynajmniej prawie zawsze,ale zastanawiam sie czy wszyscy faceci to takie skurczybyki,ktore zdradzaja? Z moich obserwacji wynika,ze wiekszosc z nich.Normalnie czasem mam takie mysli,zeby nie szukac sobie czy tez nie byc z chlopakiem w moim wieku,bo za pare lat bede zdradzana, a znaleźć sobie jakiegos samotnego dojrzalego goscia.Oczywiscie bez zony.\Bo jakbym sie dowiedziala,ze koles ma zone,no to niech sie goni.
Czy sa jeszcze normalni faceci na tym swiecie? z zasadami,honorem? Swoja droga widac tez,ze i kobity dały sobie na luz rozbestwiajac sie takze i po prostu zdradzajac swoich mezow|:( ja juz nie wiem co sie dzieje na tym swiecie,naprawde.Co robic,by nie zostac zdradzana? A z drugiej strony mysle,ze nie ma złotego srodka. Pewne rzeczy trzeba po prostu przyjac,bo glowa muru sie nie przebije. Choc gdybym dowiedziala sie,ze jestem zdradzana,to juz koniec.Tzn zero kłótni,spokój i opanowanie,ale po prostu koniec "imprezy".\Odeszlabym natychmiast.Albo facet chce byc ze mna,albo nie.Krotka piłka.Choc przeraza mnie to,ze nie zawsze wszystko jest takie biale i czarne,jak sie wydaje.Ale pewne zasady tzreba miec,inaczej balagan-murowany.
Wiecie czego sie boje? Powiedzcie mi,czy seks moze sie znudzic?\Pytanie kieruje do dziewczyn,ktore calym serduchem KOCHAJA swoich partnerow i ktore są w długotrwałych związkach. Zastanawia mnie po prostu czy seks z jednym mezczyzna przez dlugi okres czasu moze sie znudzic i czy sa na to sposoby?jak z tym walczyc?Pytam na przyszlosc;)Ja wiem,ze ogromne znaczenie ma tu inwencja twórcza;) wyobrażnia i brak lenistwa;)No ale pytam Was?
she