Na emigracji- czyli jak sie odnaleźć ?:)cz.2

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 17 paź 2008, 21:59

londyjka ja wlasnie uk mialam na mysli i nie slyszalam o tym ale moze cos sie zmienilo.

porod w domu to naprawde swietna sprawa, ale oczywiscie nie moze byc zadnych przeciwskazan, oraz oczywiscie przyszla mama musi byc przekonana ze tego wlasnie chce.
w uk sie bardzo porody w domu promuje, dobrze wplywa na przebieg porodu, rodzi sie w swoim przyjaznym otoczeniu i dla dzidziusia jest to rowniez mniej stresujace, ale jak wspomnialam matka musi byc absolutnie przekonana ze tego wlasnie chce.
ja jestem szczesliwa.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 17 paź 2008, 22:50

bluebeleczka, tak mi i mojemu mezowi powiedziano w przychodni gdy na pobraniu krwi dzien przed skanem,ze w tym stadium nie mowia,bo zdarzaja sie pomylki i w zwiazku z tym oskarzenia itp wszytsko co pisalam wyzej,ale jak ty mialas w 21 tygodniu powiedziane to sadze,ze nawet brytyjczyk nie jest sie w stanie wtedy pomylic,wiec o taki okres nie chodzi,wtedy napewno bez problemu mowia.
A skad jestes tak wogole w tym uk? Myslalam,ze Ty bardziej cieplejsze klimaty,nie wiem czemu.
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 17 paź 2008, 23:24

londyjka nie zrozumialysmy sie, ja myslalam ze ci wogole nie powiedza, ale to co piszesz to prawda na tym etapie nie mozna stwierdzic plci, sorki nie doczytalam.
ja mieszkam w londynie.
niestety cieplejsze klimaty to marzenie scietej glowy.
dbaj o siebie i staraj sie o dobry humorek bo dluga i plczliwa zima przed nami. ;)
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 17 paź 2008, 23:39

bluebeleczka, eghhhkkkkk :x nie!NIE TAK ;) Jak to nie mozna, oczywiscie,ze mozna,jest wiele informacjo na ten temat. Moje siostry w 13 tygodniu poznaly plec.
Z tym,ze to bylo w Polsce. TU po prostu lekarze sa niezbyt rozgarnieci i albo nie umieja stwierdzic albo przypuszczaja a nie chca mowic bo boja sie pomylki, bo w tym czasie to nie jest na 100% bo to wiele zalezy jak sie dziecko ulozy ale jakies tam pojecie o plci juz czesto jest.
Pomylki zdarzaja sie wszedzie w Polsce jak i tu z tym,ze sa tu dziwne zasady i mowia dopiero w okolo 20 tc kiedy sa niemal na 100% pewne,a ja bym chciala choc namiastke :(
tu podaje troche jednego z wielu linkow :-D
http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?n ... highlight=

http://www.maluchy.pl/ciaza/?nr_tyg=14

Ja bynajmniej nie moge sie doczekac jak bede w Pl bo jakos tak wieksze zaufanie do naszych lekarzy mam
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 18 paź 2008, 10:38

ok, powinnam dodac na 100%.
mysle ze tu nie chodzi o rozgarniecie tylko o mozliwosc pomylki.
o lekarzach tu, czy w polsce dlugo by mozna dyskutowac.
mojego syna przez kilka miesiecy leczono antybiotykami i dopiero jak zdesperowana zrobilam awanture i powiedzialam ze lekarz nie sprawdzil historii rodziny, ze asma wystepuje od wielu pokolen i zazadalam spirometru, ktore to badanie trwalo 5 min, pietro wyzej w tym samym budynku. okazalo sie ze alexa wynik jest ponizej normy. dodam ze w polsce tez sie nie kapneli.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 18 paź 2008, 11:15

Ja mialam zapalenie pecherza i co sie dowiedzialam,ze nie badaja tu moczu :o
O dziwo w ciazy jakos zbadali.
moja znajoma miala dziecko i pojechala do polski bo nie chcieli zbadac moczu ani krwi. MOj maz mial zaawansowana grype i przepisali mu PARACETAMOL.Na wszystko przepisuja paracetamol. Dopiero jak powiedzial,ze w pl daja antybiotyki to dostal.Na temat tutejszych lekarzy to temat rzeka,i co najdziwniejsze znajomi szkoci rowniez maja swiadomosc,ze ani wiedza ani powolaniem nie podskakuja naszym do piet. A niektorych chorob nie da sie stwierdzic nawet w Plsce,moze to wynik niedoswiadczenia lekarza, ale przynajmniej sie badaObjawy,tu sie daje paracetamol. :x
Byc moze sa dobre kliniki szczegolnie w Londynie,napewno sa, w uk maja dobre drogie sprzety,pewnie i sa dobrzy i doswiadczeni,i nie bronie polskich lekarzy tylko zadzwiwiaja mnie nieraz brytyjscy. Ale GB szuka polskich lek. cos w tym wiec musi byc.
Ale chyba nie bedziemy sie klocic o nichy,coz jest jak jest i trzeba sie pogodzic ;)
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 18 paź 2008, 11:16

bluebeleczka pisze:o lekarzach tu, czy w polsce dlugo by mozna dyskutowac.
niewiedzialam ze jestes z uk.. :|
co myslisz wlasnie o tutejszych lekarzach porownujac do polskich?
chodzi o temat dzieci..... 8-)
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 18 paź 2008, 11:52

cukiereczek nie bronie zadnych. w polsce dawno temuu mojego synka, ktory mial 1,5 roku zamiast gronkowca( wysiek z ucha), stwierdzono zlamanie podstawy czaszki i wysiek plynu mozgowo- rdzeniowego. bylam na skraju zalamania nerwowego.
a uk, no coz to temat rzeka, sa tu bardzo dobre szpitale i jak wspomniala londyjka, sprzet swietny, ale poziom kompetencji lekarzy rodzinnych wola o pomste do nieba.
dzieciom lubia przepisywac antybiotyki, a wlasciwie kroluje jeden amiksycylina, moga ja przepisywac tydzien w tydzien nie zdajac sobie sprawy jaka szkode to ze soba niesie, nie maja pojecia na temat probiotykow lub jakiejkolwiek drodze ochrony flory bakteryjnej przy antybiotykoterapii, ostatnio uslyszalam ze beda odchodzic od antybiotykow , aja sie pytam czy maja jakies srodki pomiedzy antyb i paracetamolem, niestety, brak czegokolwiek.
teraz walcze o flu vaccine dla synka. przysluguje ona mojemu mezowi, ktory ma astme, synek tez, ale on moze ze swojwj wyrosnac wiec chyba nie oplaca im sie w niego inwestowac, niech sie dzieciak meczy. mamy czekac czy sie zakwalifikuje, wiec zabieram dzieciaki do polski tam ich zaszczepie.

dobrze miec znajomego, sprawdzonego lekarza w polsce, w razie czego.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 18 paź 2008, 12:22

bluebeleczka, bardzo ci wspolczuje,mam nadzieje,ze wkoncu wezma sie za leczenie twojego synka na powaznie,bo to juz nie mozna tlumaczyc ich niekompetencja, zdrowie dziecka jest najwazniejsze.

Kiedys zastanawialam sie,dlaczego w gb jest tyle niepelnosprawnych zaniedbanych zdrowotnie ludzi,z roznymi wadami postawy.Teraz wiem,ze to ich podejscie do pacjenta jest konsekwencja. Tu zakladaja,ze dziecko jakie sie urodzi takie bedzie,w ciazy tez nie daja lekow na podtrzymanie jej,uslyszalam "jak bedzie sie mialo urodzic to sie urodzi",nie lecza gdy plod ma podejrzenia roznych wad genetycznych,a przeciez mozna w tym czasie wiele zrobic.
Dlatego przyrzeklam sobie po pierwszym poronieniu,ze jak bede w ciazy to pojade zbadac wszystko dokaldnie do Pl i dopiero wiec w grudniu bede spokojna.
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Post autor: bluebeleczka » 18 paź 2008, 12:53

londyjka bardzo mi przykro ze poronilas, domyslam sie ze to bardzo nieprzyjemne doswiadczenie.
mialm tego nie pisac ale zeby niepotrzebnie cie straszyc ale niedawno moja znajoma poronila.........hm, nie poronila urodzila martwa coreczke w 20 tyg, poniewaz doc zaniedbal ciaze.
dziewczyna z pierwszym dzieckiem byla na podtrzymaniu, miala zrobiony wywiad i lekarz wiedzial o tym ze jest to pacjetka z grupy ryzyka.
dwa dni jezdzila z bolem podbrzusza do szpitala az trzeciego pojechala z wysoka goraczka i zatruciem ciazowym.
beda sie sadzic.

z innej strony ja jestem zadowolaona z przebiegu opieki nade mna, mialam siwetna polozna, porod rewelacyjny.
ja w szpitalu w ktorym mialam robione badania pracowalam wczesniej jako tlumacz, czulam sie napewno pewniej znajac srodowisko, bardziej niz niejedna dziewczyna ktora tam trafila. nie sadze ze to mialo jakis wielki wplyw na opieke, poprostu mialam szczescie.
jest tu duzo deformacji genetycznych, angole przez wieki plodzili dzieci z bliskimi zwlascza arystokracja, to zapewnialo czystosc krwi.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”