czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 09:34

Tak jak kogos kochamy,zalezy nam na tej osobie..zaczynamy zyc zyciem tej osoby...nastroje udzielaja sie nam lotem blyskawicy...ja tez to mam...

Ale co do slow Benjamina....tak masz racje,ze my sie nie zrozumiemy i nie rozgryziemy nigdy do konca...ale w tym wlasnie jest ten szkopul,ze to nas nawzajem pociaga i dlatego nawzajem panowie i panie sie przyciagaja,intryguja i ciagna do siebie...

Panow trzeba trzymac krotko...juz niejeden udowodnil nam,ze jak ma "dyscypline" ;) to chodzi jak zegarek i wtedy sie stara i potrafi docenic partnerke... Mezczyzna potrzebuje nawet w dlugoletnim zwiazku widzeiec,ze za jego kobieta odladaja sie inni...ze ma w sobie nutke tajemniczosci...i musi czuc...oddech konkurencji na swoich plecach zawsze w kazdym wieku...wtedy dba o swoja kobiete i jesli nie jest ona mu obojetna zawsze bedzie kochanym wspierajacym ja partnerem ....a powiem teraz cos do Panow....to wlasnie sposob na kobiety dac im milosc,poczucie pewnosc siebie przy mezczyznie,to ze jest jego jedyna i wyjatkowa Kobieta i to ze poszedlby za nia w ogien...my kobietki oddamy tym samym....chociaz z tym ogniem...Benjamin....to nie doslownie...chyba ze strazak.... ;)

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 01 kwie 2008, 09:58

Anielicanrw, bardzo madre slowa,popieram.My pragniemy byc doceniane,kochane czuc bezpieczenstwo,lojalnosc...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 11:31

sylwiach ...mysle,ze oni tez tego pragna,ale w przeciwienstwie do nas oni zawsze to od partnerki dostaja,bo my kobiety mamy taka nature,zeby dawac dawac...bo myslimy,ze dajac dostaniemy to samo...a zycie jest takie,ze ludzie do dobrego sie przyzwyczajaja i siadaja na swoich czterech literkach....zapominajac,ze nie tylko sa rzadania...aby dostac trzeba tez dac... Pamietaj ze jestes istota,ktora tak samo potrzebuje milosci,tulenia,rozmow,zrozumienia i czasem rowniez troszke swobody...dobrze,ze widzisz,ze istnieja inni mezczyzni i ty na nich dzialasz...mnei sobiscie to porawia humor idac ulica....a tu panowie w kazdym wieku znajda sie by rzucic na mnie oko...i fajnie jest widziedz,ze sie podobamy....ale ja tez lubie widziec ze moj partner sie podoba,wiec nie badzmy zazdrosne przesadnie,ze na naszego patrnera zerkaja...
A wracajac do tematu tak trzymaj a kroczek po kroczku...odzyskasz pewnosc siebie...a to mezczyzni lubia...lubia jak dajemy im poczucie,ze jestesmy bezbronne,ze chowamy sie w ich ramiona...ale tez z drugiej strony lubia widziec,ze sobie swietnie radzimy...i w ich naturze i w naszej kobiecej jest tyle sprzeczonosci... ale czy my im nie dajemy czasem ostro popalic?
Tak sie ostatnio zastanawialam,ze kobiety zaczynaja byc w zwiazkach nieszczesliwe...ze to do nich dochodzi jak oddaja cala siebie nie zostawiajac sobie z siebie nawet malej czastki...trzeba zostawic sobie maly kawalek swojego swiata do ktorego on nie ma wstepu...to ta nutka tajemniczosci ,niepewnosci,ktora daje mu poczucie,ze rywal czycha,ze nie do konca on ma pewnosc ciebie....jakby on sobie ten twoj tajemniczy kawelek ciebie do ktorego nie ma dojscia nie wytlumaczyl....niech pozostanie tylko dla ciebie... Kiedys myslalam,ze trzeba siebie kochanej osobie oddac do ostatnich granic mozliwosci...ale jednak teoria mojej babci sie sprawdza,by nie odslaniac calej siebie do konca...bo to jak oddanie diablu duszy... a czy my kobiety tak naprawde chcemy by ktos nami rzadzil???? Kiedys gdzies przeczytalam takie slowa.... KOBIETY I KOTY ROBIA CO CHCA....MEZCZYZNI I PSY MUSZA SIE Z TYM POGODZIC... chyba jakos tak to szlo....ale cos w tym jest!

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 01 kwie 2008, 11:57

to prawda,ja oddalam sie mojemu bezgranicznie,nigdy w zyciu go nie oszukalam,nigdy tez nie mialam przed nim zadnej tajemnicy,zawsze bylam uczciwa...on o tym wszystkim wie i zrobil sie taki pewny...pamietam jak to on za mna biegal,uwodzil,zdobywal...to bylo takie piekne...teraz wiem ze to byl blad...odkrywac sie w pelni z uczuciami...facet nie moze wiedziec,ze go kochamy az do bolu...jestesmy z nim ale nie do granic mozliwosci i mamy prawo do swoich fochow...ja od paru dni probuje to wprowadzic...a moj mowi ze sie paniusiowata zrobilam i pyskata a ja mowie ze mam prawo do swoich fochow jak kazda kobieta...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 12:15

...a wiesz kiedy jego "zaloty" i zdobywanie ciebie mu "przeszlo"?....kiedy Ty sama przed nim odkrylas wszystkie karty...to Ty dalas mu sie na tacy.... pomysl sama...czy "smakuje" Ci w zyciu co kolwiek....jesli masz to podane pod nos,bez starania sie....i przychodzi tak latwo??? doceniamy cos takiego? tak na poczatku sie cieszymy...ale entuzjazm mija szybko i zaczynamy szukac nowego "marzenia" do spelnienia... tak wlasnie dzieje sie z mezczyznami.... oddajem sie....nawet dajemy to o co oni wcale nie zabiegali...a potem mamy pretensje...dalam ci wszystko a ty tego nie docenilas....sorry ja juz przeszlam pretensje do partnera...teraz jestem w fazie kopniaka dla samej siebie....do samej siebie mam pretensje,ze odkrylam siebie...tak moglam zostawic cos dla siebie...ale glupia kobieta zakochana kladzie sie sama na zlotej tacy....przygotowanej przez sama siebie...w pieknej oprawie na codzien...i jak my im mamy sie nie znudzic,nie spowszedniec??? Ja sama nie doceniam niczego do konca co latwo mi przychodzi i co mam na codzien...przejadam sie tym i nie patrze jak na cos co zdobywalam...i gdybym zdobywala w czasie,praca,wysilkiem...pewnie trzcilabym ta moja "zdobycz"...a tak...znajde sobie inna,ktora bedzie pobudzac moja wyobraznie,dopingowac do tego by zdobyc,dbac....mam nadzieje,ze nie nagmatwalam...
Kazdy ma prawo do fochow...jesli trzymamy je w ryzach...dodaja nam kobietka uroku...chlopcy sa moim zadniem bardziej obrazalscy i fochmistrze,ale tylko dlatego,ze my im na to pozwalamy....

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 01 kwie 2008, 12:26

Anielicanrw, ja teraz nie zamierzam reagowac na jego zle nastroje i tak zrobilam wczoraj i sam do mnie przyszedl(nie mial go przezemnie,ale byl jakis nie taki) i nie zamierzalam nagabywac i pytac co sie stalo...chce to sam powie...ale wiesz zaczynam nastawiac sie powoli na rozstanie,ze jak nagle mu sie zachce to zeby byc troche do tego przygotowana...
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 12:34

...dokladnie....ty za nim nie lecisz ,nie pytasz a tu sam przychodzi....to jest ta wlasnie mala parodia...ale to tak wlasnie dziala.Nastaw sie przede wszystkim na to by byc szczesliwa...ja mam teraz bardzo duzo czasu na rozmyslania,ale tez na zrobienie ostatecznego kroku...mialam czasami mysli...ze zostane w tym beznadziejnym zwiazku...ale dla kogo? Dla mojego spokojnego snu...ze mam dalej stabilne zycie,wygodne...a z drugiej strony mam dosc...zycie ucieka...a ja chce byc szczesliwa i taka bede! Wiem to.... nie nastawiam sie na rozstanie....bo ono juz dawno nastapilo....to co bylo do tej pory to tylko rozklad uczuc,rozstanie sie z marzeniami,ktore zastapia NOWE I PIEKNIEJSZE MARZENIA!

Awatar użytkownika
sylwiach
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1222
Rejestracja: 08 lut 2008, 12:20

Post autor: sylwiach » 01 kwie 2008, 13:08

Anielicanrw, ale ty odeszlas od swojego mezczyzny prawda?Bo ja juz zgupialam. :-D
Usmiech,usmiech,usmiech...to co w kobietach mezczyzni uwielbiaja:-)

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 13:34

Jestem w trakcie...ale juz nieodwolalnie! Umnie nie ma juz mowy o naprawianiu,bo bylo tych prob duuuuzzzzooo.... i z mojej strony juz zal,zlosc wszystko powoli mija... szykuje sie do nowego lepszego zycia.... ok jest ktos kto w moim zyciu sie pojawil....i dlatego jest mi latwiej,bo mam cholerna motywacje!!!!

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 13:35

zdublowal mi sie post....pierwszy raz i zmienic go potrafie ...ale jak usuac??? jakby ktos z moderatorow zauwazyl to poprosze!!!

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”