dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 26 cze 2011, 18:55

Ja juz wiele razy slyszalam od dziewczyn, o ich eks-partnerach czy bylych mezach: "a ja mu na firme dokladalam", "kupilam wszystkie meble do mieszkania" ... i gdzie sa teraz te pieniadze? To bylo bezinteresowne i tego wiekszosc potem zalowala, jesli chodzi o wieksze pieniadze, to na pismie.

Sluchalam ostatnio mojego znajomego, jak opowiadal, ze kiedy zona do niego przyjedzie (jeszcze jest w innym kraju, dopiero czeka na wize) to przynajmniej beda dzielic obowiazki i jak zaczal sie rozdrabniac w tych obowiazkach, to mi niejasno kreowal sie obraz tego "dzielenia sie obowiazkami": ona gotuje, pierze, rodzi dzieci, a oprocz tego zalatwia za niego caly papierkowy kram, zawiezie i odbierze go do i z pracy samochodem, i w ogole zatroszczy sie o wszystko.
Wydaje mi sie, ze jemu sie wydawalo, ze jego wklad w gospodarstwo domowe bedzie polegal na zarabianiu pieniedzy.
Pieniadze duze, czy male, przekladaja sie na WLADZE. Przynajmniej tak to rozumieja faceci, kiedy cos sponsoruja kobietom. Ciekawe jest natomiast, ze kiedy kobieta zarabia na faceta (powiedzmy, bo wlasnie stracil prace) to, o ile mu tego jasno nie powie, on moze to uwazac za jak najbardziej normalne. Nie wspomne o rozliczeniu sie z tej pomocy.

Moi "koledzy" znikali z drobiazgami, typu moje zapalniczki, kubki, markowe dlugopisy, chodzi o to, ze nie zamierzali tego odniesc spowrotem. W momencie, kiedy jakis facet chcial ode mnie "pozyczyc" mojego nowego laptopa, zareagowalam dosyc mocno i on zrozumial chyba za trzecim razem.

Pomimo tej mojej wielkiej madrosci zyciowej nie mam zadnej rozdzielnosci majatkowej z moim mezem. Ostatnio "zasponsorowalam" mu prawo jazdy. Jesli ktos wie, ile to w Niemczech kosztuje, no coz. Nie wymagam od niego zwrotu pieniedzy. Ale dalam tez do zrozumienia, ile to kosztuje.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
izabi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04

Re: dzisiejsze związki

Post autor: izabi » 27 cze 2011, 15:50

Mòj ex, jak go zostawialam to krzyczal za mnà "zdechniesz z glodu bezemnie, zobaczysz!!"- jakos nie zdechlam i zyje sobie spokojnie, on myslal, ze wszystko co mamy to jest jego zasluga, a moja wyplata rozplywala sie we wspòlnocie malzenskiej. Jak kupowalam np. ubranka dla malego to mòwil, ze jedyne co umie to rozpieprzac jego pieniàdze!! ale, ze to ubranko kupilam z mojej wyplaty to do niego nigdy nie dotarlo!!
Moi rodzice majà wspòlnote majàtk. i przez cale zycie bylo dobrze-dopòki mojemu tacie nie zaczelo sie w glowie troszke przestawiac i zaczàl wydzierac sie na mamè (ona zawsze sie zajmowala "rachunkowoscià domowà")ze traci na glupoty wszystkie pieniàdze no i ...zablokowal konto (nic jej nie mòwiàc) :-o wiec najadla sie wstydu bo poszla zaplacic rachunek i dowiedziala sie, ze nie ma dostepu do jego konta. No i teraz dzielà sie jakos ale co to za wspòlnota??
Niestety w dzisiejszych czasach (gdzie kobiety nie tylko rodzà i wychowujà dzieci ale tez pracujà i zarabiajà) cièzko jest zyc we wspòlnocie bez klòtni, wczesniej czy pòzniej facet sobie wymysla jakis problem zeby cie zdolowac. Przy rozdzielnosci nie ma tych problemòw i rozczarowan...
5 lipiec 2011- powiekszenie piersi dr Wegrzyn Wroclaw-300ml Mentor okràgle- sa sliczne ale malutkie
160 wzrost, 48kg, 70 cm pod i 74 w biuscie przed op
70 i 82 w po op.
tygodniowehttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=950
wyjsciòwkahttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=790

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: dzisiejsze związki

Post autor: shandapanda » 27 cze 2011, 16:11

Ja co prawda zemezna nie jestem, ale w zwiazku o stazu 10letnim..no i rowniez u nas kazdy ma swoje konto,swoje pieniadze..czynsz,rachunki, jakies wieksze wydatki- placimy razem, reszta- kazdy wydaje na co chce.
On mi nie ma prawa powiedziec,ze wywalam kase na ciuchy a ja mu nie wypominam,ze mase kasy inwestuje w samochod.
Taki uklad nam pasuje, w zyciu nie poszlabym na wspolne konto.
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

Awatar użytkownika
secretgirl
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 27 paź 2009, 13:02
Lokalizacja: Bydgoszcz/Limerick
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: secretgirl » 27 cze 2011, 17:18

My z mężem zaraz po ślubie czyli 11 lat temu poszlismy do notariusza i podpisaliśmy rozdzielność majątkową z różnych względów. NIgdy nie czułam, że mamy intercyzę ani nigdy nie mieliśmy problemów z dzieleniem wydatków, ale konta zawsze mieliśmy osobne i wydaje mi się to jak najbardziej normalne.
W codziennym życiu to wszystko w ogóle nie ma znaczenia, każdy kupuje co chce i traktujemy nasze dochody jako wspólne, ale jednak na wspólne konto bym się nie zdecydowała.
A w razie jakichkolwiek problemów czy zakrętów życiowych na pewno oddzielne konta czy rozdzielność majątkowa sprawę ułatawia.
dr Świątkiewicz 12 maja 2010 - okrąglaski 285cc, pr.4.6, szer. 11.3
163cm, 52kg.

Awatar użytkownika
Lubka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4397
Rejestracja: 04 maja 2009, 00:51
Lokalizacja: UK

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Lubka » 27 cze 2011, 18:00

My rowniez posiadamy osobne konta, ale nie ze wzgledu na zadna rozdzielnosc majatkowa. Raz wydajemy z jego konta, raz z mojego-zalezy kto akurat ma i to samo z kartami kredytowymi-wszystko idzie i tak na wspolne cele, wiec nie widze powodu stawiania sprawy typu moje-twoje. My mamy NASZE i zadne z nas nigdy nie myslalo o zadnej rozdzielnosci. Jak czytam, ze uwazacie, ze rozdzielnosc moze sie przydac w razie problemow, rozstania itp to mam wrazenie, ze z gory zakladacie niepowodzenia w waszych zwiazkach. Ja wiem, ze w zyciu roznie bywa, ale jezeli zdecydowalam sie powaznie zwiazac z mezczyzna, z ktorym jestem to daze go zaufaniem takim samym jak on mnie i nie ma tu tez roznicy kto zarabia wiecej a kto mniej-na rodzielnosci bylabym troche stratna bo mniej zarabiam a tak mamy jakies okreslone, wspolne fundusze, ktore wykorzystujemy na nasze cele w zaleznosci od podrzeb i nie mamy na tym tle jakichs nieporozumien czy wyrzutow, ze ktores wydalo wiecej itp. Poza tym ma to tez swoje plusy bo to hamuje nas nieco przed rozrzutnoscia-mnie na przyklad to hamuje i nie szastam pieniedzmi na prawo i lewo bo wiem, ze sa to nietylko moje pieniadze a tak to pewnie bym bezopamietania wydawala. Ale widze, ze jestesmy chyba jacys dziwni w takim razie (giggle
A powiedzcie mi jak to u was tak na codzien wyglada-tzn idziecie np do marketu i przy kasie wyciagacie po polowie z portfela czy w domu jakos sobie zapisujecie i pozniej jedno drugiemu oddaje, czy jak to wyglada?? albo jak ktores z was przykladowo nie ma chwilowo pracy?? To pozyczacie na zycie od drugiej polowki?? Bo ja sobie czegos takiego nie wyobrazam. Moze to tez kwestia wychowania bo u mnie w domu mama praktycznie nigdy nie pracowala tylko zajmowala sie domem a tata zarabial, choc finansami i tak operowala mama (giggle i wszystko zawsze bylo ICH i tata nigdy nie dawal mamie odczuc, ze to on jest panem i wladca tego domu bo on zarabia (wait Sa szczesliwym malzenstwem od prawie 40lat bez rozdzielnosci majtkowej i moze dlatego ja tez sobie nie wyobrazam takiego dzielenia sie na MOJE-TWOJE.
12.07.10Nagor460cc/520drBroma
16.12.10wymianaNatrelleMX370drBroma
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=110" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 32#p637332" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 76#p642476" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 82#p655082" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
ewelcia109
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1147
Rejestracja: 11 lut 2010, 00:00

Re: dzisiejsze związki

Post autor: ewelcia109 » 27 cze 2011, 19:59

Ja od kilkunastu lat mamy wspolne konto
Lubka pisze:mamy NASZE i zadne z nas nigdy nie myslalo o zadnej rozdzielnosci.
my tak samo z moim m
dziwnie nawet bym sie czula zreszta moj maz oddaje mi wszystko mowi ze zyje dla nas dla mnie i dziecka
i kasa mu niepotrzebna (giggle
kiedys powiedzial mi tak -mnie nie interesuje( w przenosni -chodzi o ciuchy czy inne zachcianki)na co wydasz czy co masz ochote sobie czy dziecku kupic aby nam na rachunki i chleb starczylo i zebysmy kosztem niepotrzebnych rzeczy na niego nie musieli pożyczyć (talking
i tak sie udaje jakos nigdy jeszcze kasy nie pozyczlam i staram sie rządzić jakos pomaleńku (giggle
mam tak zwany hamulec choc czasem kusza rozne rzeczy ,ale nawet udaje mi sie cosik uskładać (happy
Allergan-410FX-410g Dr.Katarzyna Ostrowska -Clark Medimel
Allergan-365TSF-Okragle inspira -poprawka Dr.Artur Broma Warszawa
.Ale nas kusi to co nieświadome, Kochamy : wino miłośc i krew" Ernst Junger
Większość żyje w szarych regułach i oczekiwaniach nadanych przez innych. a pozostali?...tańczą w rytmie własnych emocji i bicia serca.....

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 27 cze 2011, 22:17

Ale dziewczyny, tu nie chodzi o dzielenie sie wydatkami w sklepie spozywczym. I tez nie chodzi o to, ze jak ktos straci prace, to musi prosic swoja druga polowke o pozyczke. Jesli przy takich sprawach mamy sie rozliczac, to niezly ten zwiazek...
Chodzi wlasnie o takie wydatki, jak przetraconych na gieldzie 20 000€...
Albo zakup domu, albo wlasnie dokladanie do firmy... Przeciez zawsze sie wyczuwa, nawet nie trzeba liczyc wydatkow, jesli jedna osoba wykorzystuje te druga...

Dam taki przyklad z zycia. W moim otoczeniu jest wystarczajaco duzo par mieszanych, typu ona Polka, albo powiedzmy Niemka, on pochodzi z krajow np. Afryki polnocnej. Okazuje sie, ze taki ktos przyjezdza do Europy w przeswiadczeniu o tym, ze tu wszyscy maja kase. I w przeswiadczeniu, ze mu sie z tego tez cos nalezy. Nie ma pracy, dziewczyna go utrzymuje, bo taki biedny i nie moze sie znalezc, nie umie jezyka, nie wiem, co jeszcze. A on za te pieniadze owszem kupuje markowe ciuchy i dzwoni na komorke do rodziny w Afryce. Zanim sie spostrzezesz, juz poplynely tysiace...

Ja wyznaje zasade w malzenstwie, ze co moje to twoje. Jest taki cytat z Biblii, mowiacy o tym, ze od teraz wlasnie wszystko, co bylo moje, bedzie i jego i odwrotnie. Nie powiem, zebym sie nie przejechala na tym, dlatego tez zaznaczam, jesli widze, ze to ja musze zaplacic i ile, na cos dla nas dwojga albo i dla niego. Jednak w momencie, kiedy poczuje sie wykorzystywana, musze zareagowac.

I oczywiscie rozumiem Izabi, temat pieniedzy jest bardzo delikatny, ludzie nie potrafia sie dogadac, kiedy jest ich mniej. Kiedys przeczytalam w jakiejs statystyce, ze najczestszym powodem rozwodow byl temat (brakujacych) pieniedzy. Ludzie potrafia sobie pieklo urzadzic, kiedy jest z forsa kiepsko. Rodzice sie kloca, dzieci czuja sie odrzucone, chociaz brak pieniedzy przeciez nie wygasza uczuc! Pieniadze tez nigdy nie zastapia milosci. To jest prozaiczne stwierdzenie, jednak wiele osob nie do konca zdaje sobie sprawe, kiedy kloca sie o te czy inne wydatki, a ich zwiazek na tym cierpi, albo sie wrecz rozlatuje.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
izabi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04

Re: dzisiejsze związki

Post autor: izabi » 27 cze 2011, 22:44

majamaja- ty to duzo lepiej ujèlas niz ja!! (clapping
a wracajàc do "ksiegowosci domowej", ktòrà prowadzimy (on prowadzil sam zanim poznalismy sie) to kazda rodzina moze prowadzic, niezaleznie od rozdzielnosci, a pomaga w przejzystosci wydatkòw (dla nas samych, nie dla drugiej polowy!!)np w moim przypadku ja zawsze wpisuje wydatki moje i jego (a on w ciàgu miesiàca nawet tam nie zaglàda wiec jakbym chciala oszukac to moge poomijac niektòre jego wydatki a moje powiekszyc. Na koniec miesiàca on podlicza wszystko i mòwi kto wydal wiecej...jakby chcial to moze oszukac w liczeniu, albo zmodyfikowac niektòre wydatki (bo ja nigdy nie sprawdzam i nie stoje przy nim jak liczy.) jesli to nie jest zaufanie?
ale ludzie z wiekiem sie zmieniajà (ròwniez kobitki nie tylko mezczyzni), wiec ufac - owszem ale nie bez granic a z glowà (smirk
Rozdzielnosc to nie zakladanie, ze sie rozsypie zwiàzek, ale pewnosc, ze gdyby sie tak stalo z twojej czy z jego winy, nie skonczysz na bruku a on "nie obedrze cie ze skòry chocby chcial" (sun
5 lipiec 2011- powiekszenie piersi dr Wegrzyn Wroclaw-300ml Mentor okràgle- sa sliczne ale malutkie
160 wzrost, 48kg, 70 cm pod i 74 w biuscie przed op
70 i 82 w po op.
tygodniowehttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=950
wyjsciòwkahttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=790

Awatar użytkownika
Lubka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4397
Rejestracja: 04 maja 2009, 00:51
Lokalizacja: UK

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Lubka » 27 cze 2011, 23:31

Majamajamaja wczesniej padly jakies wypowiedzi o kupowaniu ubranek dla dzieci itp, wiec sadzilam, ze mowicie o zyciu codziennym rowniez a tego sobie nie wyobrazam po prostu, zeby sie wlasnie tak rozliczac, ze ja wydalam 200zl w markecie to ty mi przelej na konto teraz 100zl itp -moi znajomi tak robia (dull . U nas nie ma problemu z wieksza kasa, bo do wszystkiego doszlismy i dochodzimy nadal wspolnie-stad nie widzimy najmniejszego powodu by cos rozdzielac miedzy nas. Przymierzamy sie do kupna domu w tym roku i tez bedzie on nasz wspolny z naszym wspolnym kredytem rowniez. Ale fakt, ze kiedys po rodzicach odziedzicze mieszkanie-on po swoich nie, ale nie zamierzam tego traktowac w kategori moje i nie rusz (clin -moze wynajme i bedziemy mieli z tego dodatkowe fundusze co miesiac, a moze po prostu sprzedamy i zainwestujemy w cos-nie wiem, mam nadzieje, ze to jeszcze odlegla przyszlosc.
Poza tym moj partner zawsze byl i jest bardzo ugodowy jezeli chodzi o finanse-jezeli oboje mamy w tym samym momencie jakas potrzrebe wiekszego zakupu-zawsze mi ustepuje, jak jest jakis kryzys na kontach a cos sobie upatrze to mimo wszystko on mi powie KUP SOBIE LUBECZKO i jak go znam, to mysle, ze nawet jezeli kiedys cos sie popsuje (pleure to on wszystko zostawi mi i sam zacznie od nowa-taki ma charakter. Myslicie pewnie, ze jestem naiwna (giggle , ale znam go juz od 10lat i jestesmy jak stare, dobre małzenstwo choc niesformalizowane i mysle, ze na tyle go znam by mu ufac. Ostatnio tez mile mnie zaskoczyl nasz znajomy-nie dogaduja sie z partnerka od dluzszego czasu i doszlo juz do tego, ze on powiedzial jej wprost, ze sie wyprowadza, ze wszystko zostawia jej i corce i nie wezmie nic bo on da sobie rade i zacznie wszystko od nowa. Takze nie zawsze trzeba drzec koty i szarpac sie o wspolny "majatek"-niektorzy faceci mimo wszystko potrafia sie w takich chwilach zachowac. I mysle, ze to chyba da sie tez wyczuc poznajac faceta-swoich ex nie bylabym taka pewna, jak jestem obecnego partnera (yes) .
Ewelcia ten twoj to taki cos jak moj z tego co czytam po roznych twoich postach (clin
12.07.10Nagor460cc/520drBroma
16.12.10wymianaNatrelleMX370drBroma
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=110" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 32#p637332" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 76#p642476" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 82#p655082" onclick="window.open(this.href);return false;

nikita123
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1403
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:20

Re: dzisiejsze związki

Post autor: nikita123 » 28 cze 2011, 10:52

My jestesmy malzenstwem 11 lat, od zawsze mamy wspolne konto, nigdy nie uslyszalam wyrzutow, ze wydaje na to czy na tamto, ja wyrzutow tez nie robie. Wieksze wydatki omawiamy wspolnie. nigdy nie podliczamy kto wydal wiecej/mniej bo i po co. Mamy kase to wydajemy na rozne pierdoly, nie mamy to trzeba sie ograniczyc i wyznaczyc priorytety. Rozstania nie przewiduje a nawet gdyby, to nie sadze by wyniknely jakies nieporozumienia na tle finansowym
Allergan 410 - lewa 290MX prawa 360FX - 12.11.2010 - dr Broma

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”